Konfederacja Lewiatan apeluje o wstrzymanie decyzji o rozszerzeniu systemu kaucyjnego na nowe formaty opakowań. Zanim system zostanie poszerzony, konieczna jest rzetelna ocena funkcjonowania jego obecnego modelu. Niezbędna jest również dogłębna analiza rzeczywistych kosztów planowanych zmian - nie tylko ekonomicznych, ale i środowiskowych oraz przeprowadzenie szerokich konsultacji z biznesem.
– Nie jesteśmy przeciwni rozwojowi systemu kaucyjnego. Jesteśmy przeciwni podejmowaniu decyzji o jego rozszerzeniu, zanim będziemy wiedzieli, jak obecny system faktycznie działa i ile kosztuje. Dzisiaj system nadal się stabilizuje. Trwa rozbudowa infrastruktury, integracja rozwiązań informatycznych i logistycznych oraz zbieranie pierwszych doświadczeń. Najpierw potrzebujemy danych i rzetelnej oceny, a dopiero potem decyzji o kolejnych obowiązkach – mówi Piotr Mazurek, zastępca dyrektora departamentu energii i GOZ Konfederacji Lewiatan.
System kaucyjny jest na etapie rozwoju
Obecny system kaucyjny jest wciąż na etapie rozwoju. Rozbudowywana jest infrastruktura oraz rozwiązania logistyczne i informatyczne, a uczestnicy rynku zdobywają doświadczenia związane z jego funkcjonowaniem. W ocenie Lewiatana na tym etapie nie ma jeszcze wystarczających danych, aby wiarygodnie ocenić rzeczywiste koszty i efektywność systemu.
Dlatego przed podjęciem decyzji o rozszerzeniu systemu potrzebna jest pełna ocena funkcjonowania, obejmująca m.in. koszty po stronie handlu, producentów, operatorów i konsumentów. Konfederacja Lewiatan postuluje również zebranie rzeczywistych danych o kosztach funkcjonowania systemu przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska i ich kompleksową analizę pod kątem efektywności kosztowej i operacyjnej.
Za wcześnie na szklane butelki
Szczególne wątpliwości budzi pomysł włączenia do systemu jednorazowych butelek szklanych. Szkło jest cięższe, bardziej podatne na stłuczenia i wymaga dodatkowej przestrzeni, odpowiednich pojemników, transportu oraz procedur bezpieczeństwa. Oznacza to dodatkowe koszty i obciążenia organizacyjne, szczególnie dla najmniejszych placówek handlowych, które często nie mają odpowiedniej przestrzeni do prowadzenia zbiórki i magazynowania kolejnej frakcji opakowań.
– Z perspektywy handlu jednorazowe szkło nie jest po prostu kolejną frakcją opakowań. Mówimy o ponad pół miliona ton dodatkowego strumienia rocznie, który sklepy musiałyby przyjąć, przechować i przekazać dalej. To oznacza dodatkową powierzchnię, infrastrukturę, transport, pracę personelu i ryzyka związane z bezpieczeństwem. Już obecny system wymaga dalszej stabilizacji, również w zakresie pokrywania rzeczywistych kosztów zbiórki przez handling fee. Zanim zaczniemy dokładać sklepom kolejne obowiązki, najpierw oceńmy, jak funkcjonuje i ile rzeczywiście kosztuje system, który już uruchomiliśmy – mówi Renata Juszkiewicz, prezes Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji.
Zasady zbiórki w sklepach
Lewiatan zwraca również uwagę, że zanim system zostanie rozszerzony o szkło, należy rozwiązać istniejące problemy dotyczące zasad prowadzenia zbiórki w sklepach. Organizacja wskazuje na rozbieżności interpretacyjne między przedsiębiorcami a organami Państwowej Inspekcji Sanitarnej dotyczące m.in. lokalizacji butelkomatów, warunków przyjmowania opakowań oraz organizacji przestrzeni do ich zbierania i magazynowania.
– Jako przedsiębiorcy nie widzimy obecnie potrzeby zmian systemu kaucyjnego w zakresie liczby frakcji. Zależy nam na stabilnym i przewidywalnym otoczeniu regulacyjnym. Zanim zaczniemy rozszerzać system o kolejne frakcje opakowań, powinniśmy rzetelnie ocenić funkcjonowanie obecnych rozwiązań, przeanalizować ich rzeczywiste koszty oraz przeprowadzić niezbędne korekty. Zmiany legislacyjne powinny być wprowadzane kompleksowo i w odpowiednim momencie, w powiązaniu z reformą ROP oraz wymaganiami unijnymi. Tylko wtedy stworzymy system efektywny kosztowo, przyjazny dla konsumentów i akceptowany społecznie. Dziś słyszymy coraz więcej krytycznych głosów dotyczących funkcjonowania systemu, dlatego zbyt szybkie rozszerzanie jego zakresu mogłoby pogorszyć jego odbiór i osłabić zaufanie do całej reformy – mówi Piotr Romańczuk, dyrektor ds. zrównoważonego rozwoju i środowiska w Grupie Maspex.
Najpierw ustawa o ROP
Konfederacja Lewiatan podkreśla także potrzebę zachowania spójności zmian z reformą rozszerzonej odpowiedzialności producenta oraz wymaganiami wynikającymi z unijnego rozporządzenia PPWR. Wprowadzanie kolejnych zmian bez uwzględnienia kierunku tych regulacji może zwiększać niepewność prawną i utrudniać przedsiębiorcom planowanie inwestycji oraz organizację łańcuchów dostaw.
Właściwa kolejność działań jest prosta: najpierw ustabilizowanie obecnego systemu, zebranie danych o jego funkcjonowaniu, rozwiązanie problemów interpretacyjnych i przeprowadzenie rzetelnej oceny skutków regulacji. Dopiero na tej podstawie można podejmować decyzję o ewentualnym rozszerzeniu systemu o kolejne rodzaje opakowań.
– Po pierwszym roku funkcjonowania system kaucyjny wymaga przede wszystkim rzetelnej oceny – nie tylko pod względem osiąganych poziomów zbierania, lecz także efektywności operacyjnej i kosztowej. Kluczowa rola w tym procesie przypada Ministerstwu Klimatu i Środowiska, które powinno gromadzić i analizować dane dotyczące rzeczywistych kosztów oraz organizacji systemu. Dopiero po naprawie zidentyfikowanych nieefektywności i ustabilizowaniu systemu powinno się rozważać jego rozszerzenie o kolejne frakcje opakowaniowe – podsumowuje Krzysztof Zagrajek, ekspert ZPPP Browary Polskie.
Konfederacja Lewiatan apeluje o odłożenie ostatecznej decyzji dotyczącej rozszerzenia systemu kaucyjnego do czasu jego ustabilizowania, przyjęcia ustawy o rozszerzonej odpowiedzialności producenta oraz przeprowadzenia rzetelnej oceny skutków regulacji. Jednocześnie organizacja postuluje utrzymanie zbiórki jednorazowych opakowań szklanych w gminnym systemie selektywnej zbiórki odpadów.
Konfederacja Lewiatan
