W sierpniu br. produkcja sprzedana przemysłu była o 4,3% wyższa niż przed rokiem, natomiast w porównaniu z lipcem br. zmniejszyła się o 7,5% - podał GUS.
Komentarz Mariusza Zielonki, głównego ekonomisty Lewiatana
Produkcja sprzedana przemysłu wzrosła w sierpniu o 4,3% r/r, wyraźnie poniżej naszej prognozy 6% i konsensusu rynkowego z medianą 6,1%.
Struktura wzrostu dość mocno różni się od tej obserwowanej w lipcu i czerwcu. Kluczowa nie jest jednak jedna konkretna branża, ale brak oczekiwanego przyspieszenia w całym przetwórstwie przemysłowym, które odpowiada za 86% całego wskaźnika. W sierpniu wzrost wyniósł tam 3,4% r/r wobec 5,1% w lipcu, mimo korzystnego kalendarza. Produkcja samochodów spadła o 1,5% r/r i aż o 24,8% m/m. To największy pojedynczy hamulec wśród branż notujących spadki, ale przy wadze 7,4% w koszyku odejmuje od wskaźnika ogółem tylko 0,1 pkt proc. Nie motoryzacja przesądziła więc o różnicy między oczekiwaniami a odczytem, ale brak przyspieszenia w szerokim przetwórstwie. Sierpniowy spadek w motoryzacji jest zresztą typowy sezonowy. W tym okresie duże zakłady tradycyjnie wstrzymują linie na przeglądy przed wrześniowym powrotem do pełnych mocy.
Zbrojeniówka i sektory inwestycyjne wciąż trzymają się mocno. Produkcja pozostałego sprzętu transportowego wzrosła o 6,7% r/r, urządzeń elektrycznych o 18,7% r/r, maszyn o 12,8% r/r, a górnictwo odnotowało wzrost o 18,7% r/r. Te kategorie kontynuują trend obserwowany w poprzednich miesiącach i nadal odzwierciedlają boom inwestycyjny napędzany programem SAFE i KPO.
Sierpniowa słabość przemysłu jest więc połączeniem sezonowego spadku w części branż z brakiem dodatkowego przyspieszenia w pozostałej części przetwórstwa, a nie sygnałem odwrócenia trendu w całym przemyśle. Miesięczny spadek produkcji ogółem o 7,5% jest typowy dla sierpnia, kiedy wiele zakładów przechodzi na skrócony tryb pracy przed wrześniowym powrotem do pełnych mocy.
We wrześniu spodziewamy się odbicia dynamiki produkcji r/r w granicach 6–8%. Baza porównawcza z ubiegłego roku była niska, a sektory inwestycyjne nie tracą impetu. Sierpniowe niedoszacowanie konsensusu wynikało przede wszystkim z tego, że wsparcie ze strony kalendarza, w postaci dodatkowego dnia roboczego, nie przełożyło się na przyspieszenie przetwórstwa w oczekiwanej skali, a nie z jednorazowego zdarzenia w konkretnej branży.
Więcej komentarzy ekonomicznych w serwisie społecznościowym X, na profilu naszego eksperta Mariusza Zielonki, https://x.com/MariuszZielon11
Konfederacja Lewiatan
