Wobec narastających napięć geopolitycznych, wojny w Ukrainie, pandemii COVID-19 oraz zakłóceń w globalnych łańcuchach dostaw, bezpieczeństwo lekowe wyrasta na jedno z najważniejszych wyzwań strategicznych dla Europy. Problem ten przestał być domeną wyłącznie resortów zdrowia – dziś dotyczy również obronności, suwerenności gospodarczej i spójności społecznej. Dostęp do leków musi być traktowany na równi z bezpieczeństwem energetycznym, telekomunikacyjnym czy cybernetycznym.
Podczas konferencji zorganizowanej 24 czerwca przez Europejski Komitet Ekonomiczno-Społeczny (EKES) i posła do Parlamentu Europejskiego Adama Jarubasa, przewodniczącego Komisji Zdrowia Publicznego Parlamentu Europejskiego przedstawiono raport „Medicines Supply Security for Poland’s and Europe’s Military Security”, przygotowany przez ekspertów SGH i MON, który jasno pokazuje, że systemowe niedobory leków w Europie nie są już zagrożeniem hipotetycznym. Autorzy raportu analizując m.in. sytuację na Ukrainie po napaści rosyjskiej przygotowali rekomendacje dla krajów UE.
Z raportu wynika, że choć rynek farmaceutyczny na Ukrainie rozwijał się szybko w latach 2015- 2022 i krajowa produkcja leków zapewniała około 70% wszystkich sprzedawanych w aptekach faramceutyków, w pierwszej fazie wojny zapasy kluczowych leków w wielu przypadkach spadły do poziomu wystarczającego na mniej niż 10 dni. I choć w 2020 r. zarejestrowanych było tam 115 producentów i 400 dystrybutorów farmaceutycznych, problemem był niedobór leków zwłaszcza sercowo-naczyniowych i chemioterapeutyków, powodujący bezpośrednie zagrożenie dla życia pacjentów np. w Mariupolu w obwodzie donieckim niedobory leków dotknęły pacjentów z chorobami onkologicznymi, cukrzycą, gruźlicą i chorobami tarczycy. W innych regionach zgłaszano niedobory antybiotyków i leków na choroby układu krążenia i leczenie udaru mózgu. Dopiero zewnętrzne dostawy leków i sprzętu medycznego zapewniły wsparcie.
Współautorka raportu dr hab. Monika Raulinajtys-Grzybek z SGH apelowała o stworzenie mapy zasobów przemysłu chemicznego i farmaceutycznego w UE oraz włączenie tematu zaopatrzenia w leki do ćwiczeń obrony cywilnej. Rekomendowała utworzenie dedykowanego funduszu wsparcia produkcji leków krytycznych w ramach Critical Medicines Act z nowych Wieloletnich Ram Finansowych UE, finansowanie produkcji leków krytycznych z list narodowych z programu STEP, ochronę przemysłu farmaceutycznego przed odłączeniem nośników energii w czasie kryzysu. Dr hab. Joanna Żukowska z SGH, współautorka raportu zwróciła uwagę na konieczność rozszerzenie katalogu potrzeb zgłaszanych do Planu zabezpieczenia potrzeb Sił Zbrojnych realizowanego przez przedsiębiorców o wytwarzanie środków medycznych i utrzymanie zdolności produkcyjnych w czasie pokoju oraz wynikające z tego zwolnienia kluczowego personelu farmaceutycznego z obowiązku pełnienia czynnej służby wojskowej w przypadku mobilizacji i w czasie wojny.
Wojna, kryzysy i przestoje – lekcja dla Europy
Eksperci wskazują, że państwa o silnym krajowym przemyśle farmaceutycznym poradziły sobie lepiej z kryzysami, niż te całkowicie uzależnione od zewnętrznych dostaw. Polska – dzięki lokalnym producentom – była w stanie utrzymać dostawy kluczowych terapii, zapewnić pomoc dla Ukrainy i ograniczyć skutki zakłóceń. Doświadczenia wojny pokazują również, jak ważna jest logistyka wojskowa i szybkie decyzje administracyjne. W Ukrainie problemy z niedoborem personelu, zniszczeniem infrastruktury i brakiem API doprowadziły do braków leków na ogromną skalę – dotykających nawet 30% populacji w regionach okupowanych.
UE musi działać wspólnie – z myślą o suwerenności lekowej
W ramach prac nad unijnym aktem o lekach krytycznych (Critical Medicines Act) padają konkretne postulaty, których wdrożenie powinno być priorytetem nowej Komisji Europejskiej:
- Utworzenie dedykowanego funduszu UE na rozwój produkcji API i leków strategicznych – również w mniej uprzemysłowionych regionach, takich jak Europa Środkowo-Wschodnia.
- Rozszerzenie programu STEP o narodowe listy leków krytycznych, nie tylko unijną listę – by uwzględnić zróżnicowane potrzeby państw członkowskich.
- Objęcie ochroną przemysłu farmaceutycznego przed odłączeniem nośników energii w sytuacjach kryzysowych
- Wyłączeniem pracowników krytycznych z mobilizacji powszechnej
Nowa definicja bezpieczeństwa – leki jako infrastruktura strategiczna
Podczas debaty Katarzyna Piotrowska – Radziewicz, dyrektor Departamentu Polityki Lekowej i Farmacji w Ministerstwie Zdrowia przypomniała, że polska prezydencja uświadomiła w Brukseli, jak ważne jest bezpieczeństwo lekowe. – Dlatego dobrze, że Komisja Europejska działa w tym zakresie, o co zabiegałam od kilku lat – dodała europosłanka Elżbieta Łukacijewska. Europoseł z Komisji Zdrowia Publicznego Tomislav Sokol podkreślił, że trzeba walczyć o dodatkowy fundusz wsparcia produkcji leków krytycznych. Europoseł Adam Jarubas wskazał, że Polska może być istotnym miejscem produkcji leków krytycznych także dla naszych sojuszników. Krzysztof Kopeć, prezes Krajowych Producentów Leków zaznaczył, że producenci leków są rzetelnym partnerem bezpieczeństwa gotowym produkować leki krytyczne. – Jednak Akt o Lekach Krytycznych musi być dostosowany do dynamicznej sytuacji geopolitycznej i wyrównać szanse konkurowania europejskich wytwórców z azjatyckimi na rynku UE– powiedział. Eksperci zgodzili się, że potrzebne jest uzupełnienie Aktu o Lekach Krytycznych o fundusz na rzecz ich produkcji oraz formalne mechanizmy wsparcia inwestycji w tym sektorze w Europie.
Bezpieczeństwo lekowe to nie koszt – to inwestycja w odporność społeczeństw, w niezależność systemów zdrowia, w gotowość militarną. Europa nie może pozwolić sobie na uzależnienie od jednego kontynentu, jednego producenta czy jednego łańcucha dostaw.
Musimy działać teraz. Inaczej ryzykujemy, że przy kolejnym kryzysie – nie zdążymy zareagować.
Grzegorz Rychwalski, wiceprezes Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego (PZPPF)
Artykuł do Brussels Headlines – newslettera europejskiego Konfederacji Lewiatan – lipiec 2025