Budżet państwa po lipcu: mocny CIT, stabilny VAT i rekordowo szybkie finansowanie
18 sierpnia 2026

Budżet państwa po lipcu: mocny CIT, stabilny VAT i rekordowo szybkie finansowanie

Deficyt budżetu państwa po lipcu 2026 r. wzrósł do 141,1 mld zł - wynika z szacunków Ministerstwa Finansów. Deficyt, choć przez miesiąc wyraźnie urósł, jest niższy niż rok temu.

Komentarz Mariusza Zielonki, głównego ekonomisty Lewiatana

Wykonanie budżetu po lipcu 2026 r. na poziomie 51,9% planowanego deficytu mieści się w granicach obserwowanych w ostatnich dwóch latach i samo w sobie nie daje podstaw do katastroficznych nagłówków. Dochody i wydatki rosną w podobnym, stabilnym rytmie sezonowym jak w 2024 i 2025 r. Nie oznacza to jednak, że można spokojnie uznać wykonanie budżetu za dobre. Historia pokazuje, że druga połowa roku dokłada do deficytu nieproporcjonalnie dużo. W 2024 r. deficyt na koniec roku wyniósł 87,8% pierwotnego planu, a w 2025 r. 95,4%. Jeśli w 2026 r. powtórzy się ten wzorzec, realistyczny scenariusz zakłada deficyt bliski całorocznego planu albo nawet go przekraczający. Rząd będzie więc prawdopodobnie musiał ponownie wykonywać pewne „fikołki” komunikacyjne, żeby przekonywać Komisję Europejską i opinię publiczną, że sytuacja fiskalna się poprawia, podczas gdy w praktyce deficyt od kilku lat oscyluje wokół poziomów zapisanych w kolejnych ustawach budżetowych.

Po stronie dochodów najbardziej interesująca jest rozbieżność między wpływami z CIT i akcyzy. Wpływy z CIT zostały po lipcu wykonane w 64,7% planu, co jest najwyższym wynikiem z ostatnich trzech lat. To dobrze koresponduje z rosnącymi zyskami energetyki, górnictwa i zbrojeniówki, czyli sektorów, które przez cały rok były jednymi z głównych motorów wzrostu produkcji przemysłowej.

Z akcyzą sytuacja wygląda inaczej. Nominalne wpływy z tego podatku rosną, ale wykonanie planu systematycznie się pogarsza: z 56,7% w 2024 r., przez 52,4% w 2025 r., do 50,6% w 2026 r. Z jednej strony jest to wyraźny koszt programu CPN i niższych wpływów związanych ze sprzedażą paliw. Z drugiej strony trzeba pamiętać, że Ministerstwo Finansów co roku podnosi planowane wpływy z akcyzy. Innymi słowy, podatek nominalnie przynosi więcej, ale na tle coraz ambitniejszych założeń wykonanie wygląda coraz słabiej.

Zaskakująco dobrze, biorąc pod uwagę wszystkie zawirowania wokół cen paliw, wyglądają natomiast wpływy z VAT. Po lipcu wykonanie wynosi 55% planu, czyli najlepiej w porównaniu z dwoma poprzednimi latami. Sugeruje to, że ubytek wpływów związany z paliwami został dotychczas skompensowany przez wyższe wpływy z pozostałych kategorii konsumpcji.

Struktura finansowania deficytu nie pokazuje dziś państwa, które miałoby problem z bieżącym finansowaniem swoich potrzeb. Jest wręcz odwrotnie. Krajowe źródła finansowania są w 2026 r. realizowane zdecydowanie wcześniej niż w poprzednich latach. Po lipcu wykonanie sięga 89,6% planu, wobec 73,8% w 2025 r. i zaledwie 46,9% w 2024 r. Szczególnie istotne jest wykonanie emisji obligacji, które sięga już 79,8% planu. Znaczna część krajowego finansowania została więc pozyskana w pierwszych siedmiu miesiącach roku.

Najważniejszy wniosek jest prosty: na tym etapie finansowanie deficytu nie jest wąskim gardłem budżetu. Państwo ma już za sobą dużą część planowanego finansowania krajowego, podczas gdy sam deficyt został wykonany w 51,9%. Tempo pozyskiwania finansowania wyraźnie wyprzedza więc tempo realizacji deficytu. Z punktu widzenia płynności jest to raczej bufor bezpieczeństwa niż sygnał kryzysu zadłużeniowego.

Jest jednak druga strona tego medalu. Przy utrzymaniu obecnego tempa emisji warto obserwować, jak wysoko ostatecznie zostanie wykonany plan finansowania w relacji do faktycznych potrzeb budżetu. Wysokie wyprzedzenie finansowania nad deficytem zwiększa bufor płynności, ale jednocześnie oznacza, że państwo pozyskuje środki znacznie wcześniej, niż wynikałoby to z bieżącego wykonania budżetu.

Więcej komentarzy ekonomicznych w serwisie społecznościowym X, na profilu naszego eksperta Mariusza Zielonki, https://x.com/MariuszZielon11

Konfederacja Lewiatan