Unijny sektor kosmetyczny to jedna z najbardziej konkurencyjnych i innowacyjnych gałęzi przemysłu w Europie. Jednocześnie staje się on dziś symbolem problemu nadregulacji: bardzo ambitne cele Zielonego Ładu są realizowane przez lawinę szczegółowych przepisów, które coraz trudniej wdrożyć w praktyce.
W swoim opracowaniu „Simplifying EU Rules – What Businesses Need to Thrive?” Konfederacja Lewiatan ostrzega, że bez realnego programu uproszczeń UE ryzykuje osłabienie własnych czempionów na rynku kosmetyków.
Składniki kosmetyków: brak czasu na reformulację
Najbardziej palącym problemem jest sposób regulowania składników kosmetycznych. Jednocześnie toczy się wiele procesów ograniczania lub zakazywania substancji, a okresy przejściowe są bardzo krótkie (3–6 miesięcy) lub w ogóle ich nie ma. Tymczasem opracowanie bezpiecznej i skutecznej reformulacji trwa przeciętnie ok. 4,5 roku – i to tylko wtedy, gdy w ogóle istnieją zamienniki. Obowiązujące przepisy, w tym rozporządzenie 1223/2009, nie zapewniają przewidywalnych, jednolitych okresów przejściowych ani dla wprowadzania produktów do obrotu, ani dla wyprzedaży zapasów. To oznacza kosztowne wycofania, niszczenie towaru i przerzucanie zasobów z innowacji do „gaszenia pożarów” regulacyjnych.
Lewiatan postuluje wprowadzenie jasnych okresów przejściowych w rozporządzeniu kosmetycznym (np. 12 miesięcy na wprowadzenie do obrotu, 24 miesiące na udostępnianie produktów), doprecyzowanie zasad derogacji dla substancji CMR oraz bardziej przejrzyste traktowanie naturalnych substancji złożonych (NCS). Konsolidacja zmian w składnikach w mniej liczne, ale przewidywalne „pakiety” ułatwiłaby planowanie po stronie firm.
Zielony Ład – od słusznych celów do regulacyjnej mozaiki
Na producentów kosmetyków nakłada się jednocześnie wymogi z wielu aktów Zielonego Ładu: ESPR, PPWR, EUDR, UWWTD, Green Claims, CSRD i ESRS. W praktyce dotykają one każdego etapu życia produktu – od projektu opakowania, przez łańcuch dostaw, po komunikację z konsumentem – często w sposób niespójny lub trudny do wykonania.
Lewiatan wskazuje m.in.:
- zmienioną dyrektywę ściekową (UWWTD), która przerzuca pełne koszty zaawansowanego oczyszczania ścieków tylko na dwa sektory – kosmetyczny i farmaceutyczny – w sposób wątpliwy z punktu widzenia zasady „zanieczyszczający płaci”;
- projekt dyrektywy Green Claims, grożący powstaniem 27 różnych systemów autoryzacji oświadczeń środowiskowych i wzrostem niepewności prawnej;
- projekt PPWR, który jednocześnie zakazuje części elastycznych opakowań transportowych, wprowadza nierealistyczne wymogi recyklowalności dla bardzo małych opakowań i nie uwzględnia w pełni roli recyklingu chemicznego;
- rozporządzenie EUDR, nakładające pełne obowiązki należytej staranności nawet na firmy kosmetyczne, które sporadycznie dodają do produktów papierowe gadżety (np. kalendarze).
Dodatkowo, standardy raportowania ESRS oznaczają ponad 1100 wskaźników do zebrania i weryfikacji, co stanowi ogromne obciążenie administracyjne – zwłaszcza dla MŚP – często dublowane przez wymogi wobec dystrybutorów w łańcuchu dostaw.
Realistyczna agenda uproszczeń na następną kadencję
Lewiatan nie kwestionuje celów Zielonego Ładu, ale wskazuje, że konieczne jest przejście od formalizmu do regulacji wykonalnych biznesowo. Kluczowe postulaty to m.in.:
- koncentracja obowiązków dokumentacyjnych i due diligence na „osobie odpowiedzialnej” lub pierwszym podmiocie wprowadzającym produkt do obrotu, przy jednoczesnym ograniczeniu powielania obowiązków po stronie dystrybutorów (EUDR, PPWR);
- wprowadzenie progów de minimis oraz kategorii „znikomego ryzyka” w EUDR i wyłączenie surowców pochodzących z UE z najbardziej restrykcyjnych wymogów;
- dostosowanie PPWR: pozostawienie wybranych formatów opakowań transportowych, realne podejście do bardzo małych opakowań i uznanie recyklingu chemicznego jako uzupełnienia recyklingu mechanicznego;
- uproszczenie ESRS i realna zasada proporcjonalności wobec MŚP;
- „stop-the-clock” – opóźnienie wejścia w życie lub kluczowych aktów wykonawczych (np. EUDR, elementy ESPR, PPWR, Green Claims), by zgrać terminy z cyklami rozwoju produktu.
Test wiarygodności polityki przemysłowej UE
Rynek kosmetyczny jest dziś papierkiem lakmusowym unijnej polityki przemysłowej. Jeżeli instytucje UE zdołają utrzymać wysokie standardy bezpieczeństwa i ochrony środowiska, a jednocześnie ograniczyć zbędną złożoność regulacji, Europa może pozostać globalnym liderem w tej branży. Jeśli jednak przeregulowanie się utrzyma, inwestycje, produkcja i innowacje będą stopniowo przenosić się poza UE.
Konfederacja Lewiatan deklaruje gotowość do współpracy z instytucjami europejskimi i partnerami branżowymi, tak aby nadchodząca kadencja przyniosła rzeczywiste uproszczenia, większą przewidywalność i utrzymanie konkurencyjności europejskiego sektora kosmetycznego.
Kacper Olejniczak, dyrektor Departamentu Ochrony Zdrowia i Sektora Life Sciences, Konfederacja Lewiatan
Artykuł do Brussels Headlines – newslettera europejskiego Konfederacji Lewiatan – grudzień 2025