Pakiet zmian europejskiego prawa farmaceutycznego
27 października 2023

Pakiet zmian europejskiego prawa farmaceutycznego

fot. European Union 2010 - EP

W związku z przyjęciem 26 kwietnia 2023 r. przez Komisję Europejską pakietu zmian europejskiego prawa farmaceutycznego oraz jednoczesnym rozpoczęciem procesu legislacyjnego w Radzie i Parlamencie Europejskim chcielibyśmy przedstawić swoje stanowisko do tego projektu, szczególnie z uwagi na fakt pojawiającej się w przestrzeni publicznej tezy, jakoby ograniczałby on innowacyjność Europy względem innych rejonów świata.

Uprzejmie informujemy, że nie zgadzamy się, że reforma prawodawstwa farmaceutycznego UE osłabi konkurencyjność przemysłu farmaceutycznego Unii Europejskiej. Szczególnie ma to znaczenie z uwagi na fakt, że termin na zgłaszanie poprawek w Komisji ENVI Parlamentu Europejskiego upływa w połowie listopada 2023 r.

Spadek globalnej konkurencyjności europejskiego sektora farmaceutycznego w zakresie badań i rozwoju nie jest powiązany z erozją własności intelektualnej, ponieważ, od lat 90tych UE konsekwentnie zwiększała zachęty regulacyjne i monopole w zakresie własności intelektualnej. Każda nowa ochrona praw własności intelektualnej lub ochrona regulacyjna (patenty na produkty w ramach TRIPS, SPC, najdłuższe na świecie wyłączności regulacyjne i rynkowe, wyłączność na produkty sieroce, wyłączność pediatryczna i przedłużenie SPC) zostały wprowadzone w określonym celu, jakim jest uczynienie Europy światowym liderem w zakresie innowacji badawczo-rozwojowych.

Jednak to wzmocnienie zabezpieczeń monopolistycznych dokładnie odpowiada względnemu spadkowi badań i rozwoju w Europie w porównaniu z Chinami i USA. Pokazuje to, że twierdzenie, że „więcej monopolu prowadzi do większej liczby badań i rozwoju” jest fałszywe. Co gorsza, te środki monopolistyczne bezpośrednio przyczyniły się do przenoszenia produkcji leków poza Europę, chociaż pochwalamy wysiłki UE mające na celu skorygowanie tego za pomocą reform.

Natomiast środki polityczne, które pobudziły konkurencję ze strony sektora leków równoważnych (generycznych) w pełni spełniły pokładane w nich nadzieje. Przepisy dotyczące leków równoważnych (generycznych) pobudziły bardzo potrzebną konkurencję, podwoiły dostęp do leków w Europie i zmniejszyły presję na budżety opieki zdrowotnej. Zasady dla leków biologicznych równoważnych uczyniły Europę światowym liderem w tej technologii i przyczyniły się do znacznych inwestycji
w produkcję leków biologicznych w UE.

Dlatego konieczne jest, aby strategia farmaceutyczna dla Europy w dalszym ciągu wspierała sektor leków równoważnych i biosimilarów gwarantujący bezpieczeństwo lekowe Europy.

W ocenie skutków prawodawstwa farmaceutycznego podkreślono (s. 43), że „trudno ustalić bezpośredni związek między zachętami UE a konkurencyjnością UE, ponieważ chociaż zachęty zwiększają atrakcyjność rynków UE, nie wpływają one na pochodzenie geograficzne leków. Około 20% nowych leków dopuszczonych do obrotu w UE pochodzi z UE, pozostałe pochodzą głównie z USA, Wielkiej Brytanii, Szwajcarii i Japonii, które w równym stopniu kwalifikują się do wszystkich zachęt UE. Podobnie innowacyjne przedsiębiorstwa z siedzibą w UE mogą skorzystać z zachęt gdzie indziej, jeśli będą tam sprzedawać swoje produkty. W czerwcu 2016 r. Rada zwróciła się do Komisji
o przeprowadzenie opartej na dowodach analizy wpływu mechanizmów zachęt, zwłaszcza SPC. Zlecono dwa badania. Jeden z Instytutu Maxa Plancka kwestionuje, czy dostępność ochrony patentowej lub SPC wpływa na decyzje przedsiębiorstw dotyczące lokalizacji obiektów badawczych w tej czy innej jurysdykcji, podkreślając że inne czynniki mają prawdopodobnie większe znaczenie.

W drugim badaniu Copenhagen Economics argumentowano, że SPC mogą odegrać rolę w przyciąganiu innowacji do Europy, wskazując że podatki, edukacja i inne czynniki są prawdopodobnie ważniejsze w tym względzie”.

Okresy wyłączności regulacyjnej i vouchera na wyłączność

Pakiet farmaceutyczny zmienia zasady przyznawania firmom tzw. wyłączności regulacyjnej, tzn. czasowej ochrony podmiotów, które wprowadziły dany lek jako pierwszy, przed konkurencją rynkową. Skutkiem zmian ma być wydłużenie maksymalnej ochrony – i tak już dłuższej niż np. w Stanach Zjednoczonych – z obecnych 11 lat do 13 lat.

Tymczasem brak jest dowodów na korelację pomiędzy wydłużaniem ochrony opartej na wyłączności a poziomem innowacyjności – dane na temat kierunków importu do Unii Europejskiej innowacyjnych leków (USA, Szwajcaria, Wielka Brytania, Japonia) świadczą o czymś przeciwnym.

Ponadto, proponowane nowe zasady przyznawania ochrony są tak niejasne, że wprowadzają niepewność co do tego, kiedy w konkretnym przypadku możliwa będzie sprzedaż leku konkurencyjnego. Nie można zapominać, że przygotowanie produktu generycznego wymaga przeprowadzenia prac badawczo-rozwojowych i badań klinicznych (badań biorównoważności) oraz przygotowania dokumentacji rejestracyjnej. Wytwórca produktów generycznych musi z kilkuletnim wyprzedzeniem wiedzieć, kiedy będzie mógł złożyć wniosek o wydanie pozwolenia na dopuszczenie do obrotu, tak by odpowiednio rozplanować w czasie prowadzone prace.

W przypadku, gdy w toku tych prac nagle okaże się, że wyłączność danych została przedłużona, może się okazać, że część przeprowadzonych badań czy przygotowanych dokumentów, które spełniały wymagania przewidziane prawem w dniu, w którym upływał sześcioletni okres wyłączności danych, nie będzie ich spełniać w dniu, w którym upłynął przedłużony okres wyłączności danych. Ponadto, w czasie trwania wyłączności danych w UE, producenci generyków mogą rejestrować produkty lecznicze za granicą i tam je zbywać. Jednakże w wielu krajach warunkiem uzyskania dopuszczenia do obrotu jest posiadanie pozwolenia na dopuszczenie do obrotu w państwie wytwórcy. Tym samym wydłużanie wyłączności danych zmniejszy konkurencyjność producentów z Unii Europejskiej
w stosunku do producentów z Indii, Chin, czy USA. Tam nie obowiązują bowiem tak długie terminy wyłączności danych, jak w Unii Europejskiej. Dlatego też ewentualne dalsze dodatkowe okresy ochronne powinny być przyznawane wyłącznie w zakresie wyłączności rynkowej, a nie wyłączności danych.

Dodatkowo, pakiet farmaceutyczny przewiduje instytucję przenoszalnego vouchera na wyłączność (TEV, Transferrable Exclusivity Voucher). Firma wprowadzająca na rynek nowy lek przeciwbakteryjny otrzyma prawo 12-miesięcznej wyłączności, które może wykorzystać dla innego leku lub sprzedać osobie trzeciej. Zaproponowana konstrukcja, choć miałaby zachęcać do prac badawczo-rozwojowych nad nowymi antybiotykami, w rzeczywistości może otworzyć przestrzeń dla nadużyć i antykonkurencyjnych zachowań. Warto rozważyć inne metody wsparcia rozwoju antybiotyków jakie zostały zaproponowane chociażby w Szwecji czy w Wielkiej Brytanii, tj. roczny program gwarancji przychodów wydaje się skutecznym narzędziem, które może zachęcić twórców antybiotyków do inwestowania w badania i rozwój poprzez zapewnienie gwarantowanych przychodów. Modele szwedzkie i brytyjskie pokazują, że wdrożenie gwarancji dochodów jest praktycznym i wykonalnym rozwiązaniem, które zostało przetestowane i przyniosło pozytywne rezultaty.

Nawet europejskie stowarzyszenie leków monopolistycznych EFPIA nie wskazuje kwestii własności intelektualnej (IP) jako koniecznych do relokacji produkcji.

A każdy rok opóźnienia konkurencji to wymierne straty dla pacjentów i narodowych płatników, a jeden rok to strata rzędu przynajmniej setek milionów euro.

Mając na uwadze powyższe apelujemy o:

  • ustanowienie maksymalnego jednolitego okresu wyłączności danych wynoszącego 6 lat oraz wyłączności rynkowej w wymiarze podstawowym 2 lat, przy czym wyłączność rynkowa mogłaby być rozszerzana o dodatkowe okresy stanowiące zachęty obecnie przewidziane w projekcie dyrektywy, niemniej jednak łączny czas trwania ochrony rejestracyjnej nie powinien być dłuższy niż obecnie obowiązujące okresy, tj. maksymalnie 11 lat;
  • o wyraźne wskazanie w przepisach, w przypadku, gdy wydłużenie wyłączności danych albo wyłączności rynkowej miałoby być zależne od zapewnienia dostępności produktu leczniczego na rynku dla pacjentów, że taka dostępność oznacza nie tylko wprowadzenie produktu leczniczego na rynek i zapewnienie dostaw pokrywających zapotrzebowanie pacjentów, ale także uzyskanie refundacji dla tego produktu leczniczego, ewentualnie dostaw produktu leczniczego na rynek UE lub wycofanie wniosku o refundację w którymkolwiek z państw członkowskich powinno skutkować odebraniem przyznanej wyłączności;
  • rezygnację z instytucji TEV i zastąpienie jej schematem gwarantowanego rocznego przychodu (Annual Revenue Guarantee Scheme – wypracowanym przez EU-Joint Action on Antimicrobial Resistance and Healthcare-Associated Infections, EU-JAMRAI), który wynagradza innowacje, jednocześnie promując odpowiedzialną konsumpcję antybiotyków.

Zmiany w zakresie ochrony środowiska

Popierając kierunkowe wszelkie działania zmierzające do poprawy stanu środowiska naturalnego należy podkreślić, że już obecnie europejski przemysł farmaceutyczny musi spełnić najwyższe standardy środowiskowe. Poza zmianami w pakiecie farmaceutycznym, obecnie toczą się zaawansowane prace legislacyjne w Parlamencie Europejskim i Radzie w zakresie chociażby ścieków komunalnych, które wpłyną w istotny sposób na europejski przemysł farmaceutyczny produkujący leki równoważne (generyczne i biologiczne równoważne), co przełoży się na wzrost kosztów wytwarzania tych leków. Mając to na uwadze należy zważyć również perspektywę, aby słuszne cele i założenia nie stały się barierą konkurencyjną i nie doprowadziły do wyeliminowania tej części branży farmaceutycznej z Europy. Szczególnie ma to znaczenie z uwagi na braki leków podstawowych w Europie i konkurencję azjatycką, która z jednej strony jest dotowana finansowo przez swoje rządy, a z drugiej nie podlega tak rygorystycznym przepisom.

Wpływ na konkurencyjność i MŚP

W przypadku MŚP w ocenie skutków stwierdzono:

  • (s. 60) „Jeśli chodzi o wpływ na konkurencyjność, proponowane zachęty nie uwzględniają rozróżnienia geograficznego, w równym stopniu zapewniają ochronę regulacyjną produktów opracowanych w UE lub gdziekolwiek na świecie, co zapewnia równe warunki działania
    dla przedsiębiorstw z siedzibą w UE i z krajów trzecich. Chociaż ramy regulacyjne UE
    są atrakcyjne dla R&D, konkurencyjność zależy również od wielu innych czynników,
    m.in. system podatkowy i zachęt; dostępne dotacje, pożyczki i inne źródła finansowania
    (np. Akcelerator Europejskiej Rady ds. Innowacji); pula talentów; bliskość najlepszych środowisk akademickich; infrastruktury do badań klinicznych; wielkość rynku; bezpieczeństwo łańcuchów dostaw; korzystne decyzje refundacyjne.”
  • (s. 61) „Podobnie zachęty dla UMN przyniosłyby korzyść MŚP, które na ogół są skłonne dokonywać inwestycji na wczesnym etapie w obszarach wysokiego ryzyka, zwiększając wartość ich aktywów, nawet jeśli zostaną przejęte przez dużą firmę farmaceutyczną na późnym etapie rozwoju. MŚP korzystają już ze zwolnień i obniżek z opłat za procedury regulacyjne,
    a dzięki nowym środkom horyzontalnym MŚP będą korzystać ze zoptymalizowanego wsparcia naukowego z większym prawdopodobieństwem pomyślnego uzyskania zezwolenia.
    Ogólnie rzecz biorąc, wraz ze wzrostem inwestycji w badania i rozwój w dziedzinie biofarmaceutyki oraz rosnącym udziałem MŚP wśród R&D, MŚP z branży biofarmaceutycznej w UE i poza nią miałyby doskonałe perspektywy na przyszłość.”

Komisja Europejska z jednej strony mówi o skróceniu okresów wyłączności leków, ale z drugiej, zaproponowane przepisy de facto otwierają cały wachlarz możliwości ich przedłużania. Maksymalny okres wyłączności na rynku dla leku – oczywiście poza 20 letnią ochroną patentową – według nowej projektowanej dyrektywy i rozporządzenia ma wynosić 13 lat, a dziś jest to 11 lat.

Ponadto, Komisja Europejska zaproponowała również tzw. pakiet IP – obecnie równolegle procedowanym w Radzie i Parlamencie Europejskim, w którym firmy monopolistyczne uzyskują możliwość wprowadzenia jedną europejską procedurą,  SPC we wszystkich krajach UE. Dziś muszą ubiegać się o to państwo po państwie. I mimo że w pakiecie farmaceutycznym wprowadzane są regulacje skracające procedury rejestracyjne, wprowadzony na początku lat 90. XX w. SPC mający rekompensować długość procesu rejestracji – nie zostaje skrócony.

Poza tym jest wiele projektów, które są dedykowane dla rozwoju badań nad nowymi lekami, jak chociażby wsparcie ich unijnymi funduszami – mechanizmy IPCEI czy inicjatywami publiczno –  prywatnymi największymi na świecie – Innovative Medicines Initiative, a teraz  Innovative Health Initiative, w których połowa funduszy pochodzi od wszystkich obywateli UE, a połowa z firm monopolistycznych reprezentowanych przez COCIR, EFPIA / Vaccines Europe, EuropaBio, MedTech Europe, a budżet całkowity budżet IHI na lata 2021–2027 wynosi 2,4 miliarda euro.

To wszystko – mimo krytycznych głosów ze strony firm monopolistycznych – wskazuje na otwartość
i wsparcie UE w tym zakresie. Warto, aby wsparcie otrzymywał też przemysł produkujący leki konkurujące na rynku ceną, bo to właśnie ich brakuje w aptekach. A w tym obszarze fundusze unijne nie są już tak szczodre.

Z pewnością nie należy okresu monopolu przedłużać, bo europejscy pacjenci dłużej będą czekać na pojawienie się konkurencji cenowej na rynku leków, a płatnicy narodowi, w tym nasz NFZ, zmuszeni zostaną do ponoszenia wyższych kosztów refundacyjnych. Każdy dzień opóźnienia konkurencji to wielomilionowe starty dla budżetów ochrony zdrowia.


Grzegorz Rychwalski, wiceprezes Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego

Artykuł dla październikowego Brussels Headlines

Jak odbudować produkcję substancji czynnych w UE? Ważne rozmowy w Brukseli
26 października 2023

Jak odbudować produkcję substancji czynnych w UE? Ważne rozmowy w Brukseli

EU PHOTO / FERENC ISZA

Nawet 80% substancji czynnych (API) wykorzystywanych w Europie oraz ok. 40% leków gotowych pochodzi z Chin lub Indii. Dalsza zależność produkcyjna stanowi zagrożenie dla zdrowia i bezpieczeństwa europejskich pacjentów. W jaki sposób UE może odbudować swoje zdolności produkcyjne i zapewnić bezpieczny dostęp do leków? Między innymi o tym rozmawialiśmy z przedstawicielami unijnych instytucji podczas wizyty studyjnej Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego (PZPPF) w Brukseli.

Przedstawicielstwo Konfederacji Lewiatan w Brukseli zorganizowało wizytę studyjną PZPPF, której celem było zwrócenie uwagi na konieczność odbudowy bezpieczeństwa lekowego Europy w zakresie przywrócenia produkcji API i leków gotowych w Unii Europejskiej. Wydarzenia ostatnich lat związane z pandemią COVID-19 oraz militarną agresją Rosji na Ukrainę pokazały jak istotna jest budowa autonomicznej strategii w zakresie dostępu do leków i uwydatniły konieczność uniezależnienia Europy od produkcji API w krajach Dalekiego Wschodu.

Podczas wizyty studyjnej odbyły się spotkania z przedstawicielami Parlamentu Europejskiego. Tematem rozmów były m.in. dotychczasowe wspólne działania na poziomie unijnym oraz możliwości dalszej współpracy na rzecz stworzenia dedykowanego europejskiego aktu legislacyjnego zawierającego zachęty finansowe i regulacyjne do przenoszenia produkcji API oraz leków gotowych do Europy.

Istotnym elementem wizyty PZPPF było również spotkanie z przedstawicielami Urzędu ds. Gotowości i Reagowania na Stany Zagrożenia Zdrowia (HERA), podczas którego omówiliśmy konieczność zapewnienia bezpieczeństwa lekowego UE poprzez stworzenie odpowiedniego mechanizmu prawno-finansowego, który wesprze odbudowę zdolności produkcyjnych w Europie. Jednym z punktów dyskusji były również zaprezentowane przez KE pakiety farmaceutyczne i dot. własności intelektualnej, a także komunikat o intensyfikacji działań na rzecz wyeliminowania niedoborów leków i wzmocnienia bezpieczeństwa dostaw w UE.

PZPPF i KL odbyły również spotkanie z przedstawicielami Stałego Przedstawicielstwa RP przy UE.

Z ramienia PZPPF w spotkaniach uczestniczył Grzegorz Rychwalski (wiceprezes). Konfederację Lewiatan reprezentowały Kinga Grafa (Zastępczyni Dyrektora Generalnego ds. europejskich) oraz Luana Żak (Ekspertka ds. UE w Przedstawicielstwie KL w Brukseli).

Odbudowa produkcji substancji czynnych w Europie – co na ten temat mówi szefowa KE?
22 września 2023

Odbudowa produkcji substancji czynnych w Europie – co na ten temat mówi szefowa KE?

fot. Julia Koblitz / Unsplash

13 września br. Ursula von der Leyen wygłosiła Orędzie o stanie Unii. Przewodnicząca Komisji Europejskiej podkreślała, że w obliczu pojawiających się trudności w funkcjonowaniu globalnych łańcuchów dostaw Europa musi zwiększyć swoje bezpieczeństwo gospodarcze, a żeby to osiągnąć europejska polityka przemysłowa potrzebuje wspólnego europejskiego finansowania. Jej słowa dobrze wpisują się w kontekst produkcji leków i substancji czynnych w Unii Europejskiej.

Według aktualnych danych aż 80% substancji czynnych stosowanych w Europie i około 40% gotowych leków sprzedawanych w Europie pochodzi z Chin i Indii. Częściowa utrata zdolności do samodzielnej produkcji substancji czynnych jest potencjalnym zagrożeniem dla zdrowia publicznego w Unii Europejskiej. Widać to szczególnie w kontekście pandemii COVID-19, która w niektórych państwach członkowskich doprowadziła do sytuacji, w której brakowało podstawowych leków. Dlatego niezbędnym jest interwencja na poziomie unijnym, tak aby przywrócić zdolności produkcyjne w państwach członkowskich.

Od dłuższego czasu Konfederacja Lewiatan wspólnie z Krajowymi Producentami Leków mówi o potrzebie wsparcia produkcji substancji czynnych w Unii Europejskiej.

Na szczęście problem ten jest dostrzegalny przez rządy państw członkowskich. W dokumencie przygotowanym przez rząd belgijski i wspartym przez 18 państw członkowskich, w tym Polskę, zaproponowany został pomysł stworzenia instrumentu legislacyjnego dotyczącego leków krytycznych. Miałby on działać na podobnej zasadzie co Chips Act i Critical Raw Materials Act, których celem jest zwiększenie udziału w rynku europejskim półprzewodników i kluczowych surowców.

Propozycję aktu dot. leków krytycznych należy postrzegać jako zestaw narzędzi składający się z różnych instrumentów i rozumieć ją jako uzupełnienie europejskiego przeglądu prawodawstwa farmaceutycznego. Jednym z narzędzi miałoby być stworzenie mechanizmu wsparcia finansowego dla produkcji substancji czynnych. Należy pamiętać, że koszt wdrożenia produkcji pojedynczej substancji czynnej szacowany jest na 50-180 mln euro, a czas wdrożenia to od 3 do 6 lat. Trudno wyobrazić sobie realizację tego rodzaju inwestycji bez odpowiednich instrumentów wsparcia na poziomie unijnym.

Dlatego jako przedstawiciele przemysłu z niecierpliwością czekamy na realizację wspomnianej przez Ursulę von der Leyen w orędziu unijnej platformy STEP, która ma na celu zwiększyć fundusze UE w celu inwestowania w przemysł europejski.

Należy także podkreślić, że również Parlament Europejski w swojej uchwale z lipca br. wzywał do podjęcia działań w celu zwiększenia dostępu do substancji czynnych w celu uniknięcia zakłóceń w łańcuchach dostaw.

Konfederacja Lewiatan będzie dalej zabiegać o poparcie dla tego zagadnienia. Liczymy, że tak szerokie poparcie państw członkowskich, Parlamentu Europejskiego i kierunki polityki wskazane przez Przewodniczącą von der Leyen skłonią Komisję Europejską do przygotowania projektu aktu legislacyjnego, pozwalającego wzmocnić produkcję leków i substancji czynnych w Unii Europejskiej wzmacniając tym samym bezpieczeństwo Europejczyków i autonomię Europy.


Kacper Olejniczak, ekspert Lewiatana

Artykuł dla wrześniowego wydania Brussels Headlines

EKES: wrześniowa sesja plenarna za nami
22 września 2023

EKES: wrześniowa sesja plenarna za nami

fot. EC - Audiovisual Service

Odbyły się dwie debaty - pierwsza na temat Śródokresowego przeglądu wieloletnich ram finansowych z udziałem Johannesa Hahna, komisarza do spraw budżetu i administracji, druga z Margaridą Marques, wiceprzewodnicząca Komisji Budżetowej PE – w związku z przyjęciem opinii ECO/625 w sprawie śródokresowej rewizji wieloletnich ram finansowych.

Przyjęto 30 opinii i odnotowano jedną kontr opinię grupy pracodawców dotyczącą minimalnych przerw i okresów wypoczynku w sektorze przewozu osób.

Tematy opinii odnoszą się najczęściej do prac KE oraz PE i jasno pokazują, że ich agenda jest bardzo szeroka. Z jednej strony można to krytykować, z drugiej taka perspektywa jest niezbędna i w znacznej części zwalnia państwa członkowskie ze strategicznego myślenia.  Była więc mowa o cyfrowym euro, o zmianach w normach handlowych produktów rolnych, o polityce wodnej i niebieskiej dyplomacji, o strategii UE w sprawie zdrowia na świecie, o przyszłości Afryki, bezpieczeństwie morskim, bezpieczeństwie i interoperacyjności stałych połączeń w kanale La Manche, pakiecie patentowym, pakiecie celnym, zarządzaniu gospodarczym, platformie na rzecz strategicznych technologii dla Europy (STEP) i wielu innych. Kilka z tych opinii opisanych jest poniżej, inne można znaleźć na stronie internetowej EKES.

ECO/607 – Śródokresowa ocena Instrumentu na rzecz Odbudowy i Zwiększania Odporności (RRF)

EKES wzywa Komisję Europejską i rządy krajowe do zapewnienia zgodności z rozporządzeniem w sprawie RRF w odniesieniu do zaangażowania zorganizowanego społeczeństwa obywatelskiego na etapie wdrażania RRP w drodze formalnych, zorganizowanych i stałych konsultacji; niezbędne są bardziej szczegółowe, terminowe i zharmonizowane informacje na temat wdrażania RRP przez różnych beneficjentów pośrednich i odbiorców końcowych, obejmujące co najmniej całkowitą kwotę umowy, jej zakres i zawarcie. Stwierdza, że należy podjąć działania mające na celu uproszczenie procedur, zmniejszenie obciążeń administracyjnych i udzielenie ukierunkowanego wsparcia, aby umożliwić MŚP korzystanie z RRF; wzywa do zwiększenia elastyczności w zakresie wyboru projektów, przydziału środków i terminów w celu dostosowania do zmieniających się okoliczności i pojawiających się potrzeb, a także do poprawy koordynacji między RRF i innymi europejskimi instrumentami inwestycyjnymi, takimi jak fundusze strukturalne i Fundusz Spójności oraz InvestEU. Dodatkowo:

  • podkreśla, że zorganizowane społeczeństwo obywatelskie zaapelowało o wydłużenie okresu wdrażania o czas niezbędny do wykorzystania całego finansowania;
  • kładzie nacisk na znaczenie ustanowienia skuteczniejszych mechanizmów monitorowania i oceny w celu oceny zrównoważonego charakteru i długoterminowych skutków RRF, w których musi uczestniczyć zorganizowane społeczeństwo obywatelskie;
  • uważa, że powinien istnieć obowiązek ustanowienia komitetu monitorującego (lub podobnych organów) lub zaangażowania organów już ustanowionych w innych obszarach, na wzór innych programów związanych z wypłatą środków UE.

SOC/772 – Wieloletnia polityka strategiczna w zakresie europejskiego zintegrowanego zarządzania granicami

EKES z zadowoleniem przyjmuje strategię zintegrowanego zarządzania granicami Unii Europejskiej, gdyż jest ona instrumentem zarządzania zmierzającym do poprawy koordynacji i wspólnych celów państw członkowskich w odniesieniu do granic. Popiera strategiczne wytyczne zawarte w EUIBM, zgodnie z którymi Frontex i właściwe organy państw członkowskich powinny uwzględniać zabezpieczenia praw podstawowych we wszystkich swoich działaniach.

EKES wzywa Komisję i Frontex do dokonania przeglądu strategii w zakresie praw podstawowych z myślą o uwzględnieniu konkretnych celów związanych z pracą i oddziaływaniem obserwatorów praw podstawowych. Podkreśla potrzebę ustanowienia prawdziwego wspólnego europejskiego systemu azylowego, który byłby skuteczny i bezpieczny, a także wspólny i obowiązkowy dla 27 państw członkowskich. Należy zapewnić legalne, bezpieczne i skuteczne kanały dostępu dla imigracji w celach zawodowych. Aby ułatwić zrównoważoną politykę migracyjną, potrzebne są skuteczne i realistyczne legalne i bezpieczne drogi migracji do UE. Ubolewa, że w EUIBM praktyka zawracania nie jest problemem odpowiednio uznawanym i rozwiązywanym i zwraca się do Komisji o opracowanie jasnych planów w tym zakresie i określenie krajowych instytucji granicznych w celu uniknięcia tych niedopuszczalnych praktyk. Podkreśla, że w żadnym wypadku polityka zagraniczna UE lub jej polityka współpracy nie powinna być zależna od kooperacji krajów pochodzenia w procesie powrotu i readmisji.

SOC/775 – Przekazywanie postępowania w sprawach karnych

EKES z zadowoleniem przyjmuje inicjatywę Komisji Europejskiej mającą na celu stworzenie wspólnego systemu przekazywania postępowania karnego między państwami członkowskimi, co pozwoli uniknąć powielania postępowań dotyczących tych samych okoliczności faktycznych oraz ograniczyć bezkarność spowodowaną powstrzymaniem się od wszczęcia ścigania. Jednocześnie uważa, że należy wyraźnie odnieść się zarówno do europejskiej konwencji praw człowieka, jak i do Karty praw podstawowych Unii Europejskiej, a także do innych instrumentów prawnych mających na celu ochronę praw podstawowych.

Proponowany system nie może zostać wykorzystany do tego, by osoby podejrzane/oskarżone były w stanie zyskać dostęp do korzystniejszego systemu prawnego. Z zadowoleniem przyjmuje decyzję o wdrożeniu wspólnych narzędzi cyfrowych, ale uważa, że konieczne jest utrzymanie kanałów komunikacji w formie papierowej, aby nie wykluczać osób, które nie mają dostępu do narzędzi informatycznych. Jest zdania, że cały proces tłumaczenia powinien przebiegać z najwyższą starannością (zakaz wykorzystania sztucznej inteligencji bez udziału człowieka) oraz że należy zapewnić prawo do odwołania się ze względu na niezadowalające tłumaczenie. Należy przewidzieć sposób rozwiązywania negatywnych konfliktów jurysdykcji w przypadku stosowania omawianych przepisów i znieść możliwość, by organ wnioskujący – w przypadku wyrażenia zgody na przekazanie – przesyłał organowi, do którego kierowany był wniosek, tylko część akt sprawy, a nie całość.

ECO/621 – Instrument na rzecz Odbudowy i Zwiększania Odporności a polityka spójności: w kierunku polityki spójności 2.0

EKES podkreśla, że podstawowa zasada „nie pomijać nikogo” w polityce spójności zachowuje w dalszym ciągu ważność. Nierówność szans ma negatywny wpływ na długoterminowy wzrost i konkurencyjność na szczeblu regionalnym, krajowym i unijnym. W związku z tym polityka spójności musi być bardziej zróżnicowana i elastyczna, aby pozwalała zwracać większą uwagę na ludzi. Należy poszerzyć, zmodernizować lub zrewidować gamę instrumentów i podejść, aby stworzyć silną, skuteczną, elastyczną, odnowioną politykę spójności. Uważa, że wykorzystanie środków z Instrumentu na rzecz Odbudowy i Zwiększania Odporności (RRF) da się całkowicie pogodzić z realizacją przyszłej polityki spójności oraz że inwestycje i programy zainicjowane za pomocą RRF nie powinny zostać wstrzymane.

Należy zwrócić szczególną uwagę na kategorie osób o niższych wskaźnikach zatrudnienia (kobiety, młodzież, imigranci, osoby o niskim poziomie wykształcenia), w przypadku których na danym obszarze potrzebne są specjalne programy szkolenia, przekwalifikowania i wsparcia. Należy nadal chronić MŚP i ich zrównoważony charakter, a jednocześnie znaleźć sposoby finansowania dużych przedsiębiorstw, co jest ważnym czynnikiem konwergencji, zwłaszcza jeśli chodzi o technologie strategiczne, za pośrednictwem nowej platformy technologii strategicznych dla Europy (STEP).

Polityka spójności musi pozostać pierwszoplanową polityką inwestycyjną UE, aby można było wspierać europejską politykę regionalną w przystosowaniu się do celów klimatycznych z myślą o stworzeniu społeczeństwa neutralnego pod względem emisji dwutlenku węgla i przeprowadzeniu transformacji. Polityka spójności musi wzmocnić inwestycje cyfrowe mające na celu zniwelowanie przepaści cyfrowej. Polityka spójności musi zapewniać skuteczny i sprawiedliwy podział korzyści płynących z cyfryzacji.

ECO/622 Nowe przepisy dotyczące zarządzania gospodarczego dostosowane do przyszłości

EKES popiera prostsze i bardziej przejrzyste ramy zarządzania gospodarczego, ograniczenie tendencji procyklicznych, zwiększenie poczucia odpowiedzialności na poziomie krajowym i zaostrzenie egzekwowania, zróżnicowanie i większe dostosowanie do potrzeb ścieżki korekty budżetowej dla każdego państwa członkowskiego w oparciu o ramy wspólnego ryzyka. Wzywa do szybkiego rozpoczęcia negocjacji między współprawodawcami w celu osiągnięcia porozumienia w sprawie reform przed końcem bieżącego roku oraz ich wdrożenia przed kolejnymi wyborami europejskimi, ponieważ solidne, zrównoważone, możliwe do wyegzekwowania i przewidywalne długoterminowe ramy mają ogromne znaczenie również dla rynku zadłużenia. Proponuje zastąpienie wymogu zobowiązującego każde państwo członkowskie z deficytem budżetowym przekraczającym 3 % do zmniejszenia tego deficytu średnio o 0,5 % PKB rocznie we wszystkich okolicznościach – poza wyjątkowymi – zasadami bardziej dostosowanymi do specyfiki państw członkowskich, co powinno zapewnić długoterminową zdolność obsługi zadłużenia. Wzywa do odrębnego traktowania inwestycji publicznych – przynajmniej w zakresie transformacji ekologicznej i obronności – podczas podejmowania decyzji o wszczęciu procedury nadmiernego deficytu, aby umożliwić wszystkim państwom członkowskim podjęcie inwestycji publicznych niezbędnych do realizacji wspólnych priorytetów.

Najpóźniej do 2026 r. – należy ustanowić mechanizm zdolności fiskalnej UE, aby zaspokoić przynajmniej niektóre potrzeby inwestycyjne mające na celu realizację wspólnych priorytetów oraz aby zapewnić państwom członkowskim przestrzeń fiskalną na pokrycie kosztów budżetowych wielorakich transformacji, które nie są uważane za inwestycje. Wzywa do przyjęcia definicji inwestycji publicznych, wedle której kwalifikowalne długoterminowe wydatki publiczne będą obejmować nie tylko nakłady na środki trwałe, lecz również akumulację kapitału naturalnego i społecznego umożliwiającego inwestycje publiczne w cele ekologiczne i społeczne. Oczekuje od współprawodawców dalszej i dogłębnej oceny metodologii analizy zdolności obsługi zadłużenia przed przyjęciem nowego rozporządzenia, aby uniknąć wszelkich niezamierzonych automatycznych konsekwencji wynikających z nowej polityki oszczędnościowej, w szczególności biorąc pod uwagę społeczne skutki środków, które zostaną ostatecznie przewidziane. Sankcje przewidziane w ramach procedury nadmiernego deficytu nie powinny być nakładane automatycznie w oparciu o kategoryzację krajów na podstawie wskaźników długu.


Lech Pilawski, członek EKES, doradca prezydenta Lewiatana

Artykuł dla wrześniowego wydania Brussels Headlines

Początek końca greenwashingu?
22 września 2023

Początek końca greenwashingu?

fot. Brian Yurasits

Choć zdążyliśmy się już przyzwyczaić i pogodzić z wszechobecnym greenwashingiem („eko-ściemą”), nadchodzą duże zmiany. Unia Europejska powiedziała „dość” i na horyzoncie widać już przepisy, które mogą to zjawisko, jeśli nie wykorzenić, to w każdym razie mocno przyciąć.

Nasza rosnąca i chwalebna troska o klimat i środowisko zostały już dawno przez rynek dostrzeżone, docenione i spieniężone. Efektem ubocznym, który wymknął się spod kontroli, jest dziś wszechobecny greenwashing – zalew usług i produktów green, eko, bio, zeroemisyjnych, neutralnych klimatycznie, świstaków lubiących wiatraki, węgla kamiennego zwanego przekornie „ekogroszkiem” i innych, oferowanych często przez podmioty, których zaangażowanie w zrównoważony rozwój jest, po bliższym przyjrzeniu się, nazwijmy to: umiarkowane.

Dlaczego zjawisko to jest tak powszechne? Zdania są podzielone, a w każdym tkwi ziarno prawdy: bo działa, bo to tańsze niż wieloletnie i kosztowne strategie, bo inni (czyt. konkurencja) tak robią i poprawiają sobie sprzedaż, wreszcie: bo to łatwe, szybkie i stosunkowo bezpieczne. Było zaledwie kilka spektakularnych kryzysów eko-wizerunkowych, ale generalnie ryzyko poniesienia kosztów tej cynicznej działalności pozostawało dotychczas stosunkowo niewielkie.

Czy zatem na wszechobecny greenwashing jesteśmy skazani? Trudno przewidzieć, ale jedno jest pewne – sytuacja się zmieni, bo zmienią się wreszcie reguły tej gry.

Tym razem nie chodzi o wyedukowanie i wyposażenie konsumentów w lepsze narzędzia do prześwietlania i nagłaśniania eko-ściemy. I tak są w tym coraz lepsi. To Unia Europejska dostrzegła problem i powiedziała „dość”. Nadchodzą całkiem kompleksowe zmiany prawne i to nie jeden akt, ale cała triada dyrektyw, które – wg niektórych – mają szansę być „game changerem” i przewartościować wspomnianą wyżej analizę ryzyka.

Po pierwsze – w styczniu bieżącego roku weszła w życie dyrektywa CSRD, która, wraz z unijną taksonomią, obowiązki związane z raportowaniem niefinansowym (spoczywające dotychczas głównie na bankach), poprzez łańcuchy wartości, będzie stopniowo rozszerzać na coraz mniejsze firmy. W podmiotach objętych tym obowiązkiem, skrupulatne raportowanie np. emisji gazów cieplarnianych oraz zanieczyszczeń powietrza nie tylko będzie podlegało zewnętrznemu audytowi na równi z raportami finansowymi, ale będzie musiało też być udostępniane w formacie XBRL (używanym dla publikacji danych finansowych), czyli umożliwiającym analizę maszynową.

Drugim aktem prawnym, którego projekt pojawił się w marcu 2023 roku, to dyrektywa Green Claims – w sprawie oświadczeń środowiskowych. Opracowywane tam przepisy, w dużym skrócie, na każdą firmę pragnącą opatrzyć swój produktu lub usługę hasłem sugerującym „ekologiczność”, nałożą obowiązek udowodnienia tego, tj. poparcia swoich twierdzeń, twardymi danymi.

Ostatnio natomiast – dokładnie 20 września – Rada i Parlament Europejski poinformowali o osiągnięciu wstępnego, politycznego porozumienia ws. trzeciego narzędzia z tej triady – projektu legislacyjnego, złożonego również w marcu, ale w 2022 roku, zmieniającego dwie dyrektywy, dotyczące: nieuczciwych praktyk handlowych oraz w sprawie wzmocnienia pozycji konsumentów w procesie transformacji ekologicznej. W efekcie tego porozumienia, cele projektu zostały wręcz zaostrzone – m.in. rozszerzony został wykaz praktyk zakazanych i zaostrzono środki zapobiegające przedwczesnemu skracaniu cyklu życia produktów itd.

Pozostaje pytanie: czy jesteśmy w stanie wykorzenić greenwashing za pomocą dobrego prawa? Wielu ekspertów pytam o opinię na ten temat, ale zdania, jak zawsze, są podzielone. Jedni wierzą, że nowe, dopracowane przepisy uczynią greenwashing działaniem tak ryzykownym, że – przynajmniej dla części firm – po prostu nieopłacalnym. Inni zaś twierdzą, że eko-ściema była, jest i pozostanie z nami, będzie jej jeszcze więcej, lub, w toku swoistej ewolucji, wzniesie się na wyższy poziom.

Ponieważ spekulacje takie idealnie wpisują się w hasło #CoBędzieJutro, czyli motyw przewodni Europejskiego Forum Nowych Idei, dlatego poświęcimy im jedną z naszych tegorocznych, sopockich dyskusji. Trzeciego dnia EFNI, w piątek 13.10 o godzinie 9:30 wszystkich zainteresowanych tym tematem zapraszamy do wzięcia udziału w debacie z udziałem m.in. prezydenta Macieja Wituckiego. Chętnie poznamy również Państwa zdanie na ten temat

Aby jednak nie kończyć EFNI rozważaniami o zjawiskach tak negatywnych jak greenwashing, dla równowagi, podczas tego samego panelu zaplanowaliśmy również premierę ciekawego raportu – przeglądu najlepszych, polskich i zagranicznych, praktyk CSR dotyczących jakości powietrza. Do zobaczenia na EFNI!


 

Jan Ruszkowski, ekspert Lewiatana

Artykuł dla wrześniowego wydania Brussels Headlines

Unia Europejska musi się stać pionierem bezpiecznej sztucznej inteligencji
22 września 2023

Unia Europejska musi się stać pionierem bezpiecznej sztucznej inteligencji

fot. EC-AV

W orędziu Przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen nie mogło zabraknąć kwestii związanych z cyfryzacją i sztuczną inteligencją, która szturmem wkroczyła do biznesu, miejsc pracy, ale również życia społecznego.

Myślą przewodnią przemówienia były wyzwania i niepokoje, takie jak rozpowszechnianie szkodliwych treści, dezinformacja, zagrożenie dla prywatności danych, czy naruszeń praw podstawowych, które przyczyniły się do nieufności wobec tej technologii.

Sztuczna inteligencja jest dla ludzkości zagrożeniem o tej samej skali społecznej, co pandemie czy wojna jądrowa – i wymagającym równie pilnych globalnych działań” – podkreśliła Przewodnicząca powołując się na opinie ekspertów w zakresie sztucznej inteligencji.

Remedium na niebezpieczeństwa idących za SI jest konieczność działań i ustanowienia globalnych standardów, von der Leyen skupiła się na trzech kluczowych filarach:

  • zabezpieczeniu, czyli zapewnieniu, aby sztuczna inteligencja rozwijała się w sposób ukierunkowany na człowieka, przejrzysty i odpowiedzialny. Kluczem do osiągnięcia tego celu jest jak najszybsze przyjęcie oraz wdrożenie Aktu w sprawie sztucznej inteligencji – pierwszej na świecie regulacji kompleksowo regulującej SI.
  • zarządzaniu, które zdaniem Przewodniczącej w głównej mierze oznacza połączenie sił z partnerami Unii Europejskiej, aby zapewnić globalne zrozumienie wpływu sztucznej inteligencji na społeczeństwo. Została również zamanifestowana potrzeba stworzenia organu ds. sztucznej inteligencji, którego zadaniem będzie informowanie o zagrożeniach, korzyściach związanych z SI i który umożliwi szybką, skoordynowaną reakcję na szczeblu światowym. W skład takiej rady mieliby wchodzić naukowcy, przedsiębiorstwa technologiczne, czy niezależni eksperci.
  • ukierunkowanie innowacji, które przejawi się między innymi w udostępnieniu superkomputerów start-upom działającym w sektorze sztucznej inteligencji w celu trenowania swoich modeli.

Równie pozytywną konkluzją wynikającą z orędzia jest świadomość Ursuli von der Leyen konieczności otwartego dialogu z podmiotami, które tworzą i stosują sztuczną inteligencję. Tylko w ten sposób jesteśmy w stanie dojść do wspólnie wypracowanych kompleksowych rozwiązań uwzględniających cały łańcuch funkcjonowania sztucznej inteligencji, ale również z poszanowaniem etyki oraz praw podstawowych.


Eliza Turkiewicz, ekspertka Konfederacji Lewiatan

Artykuł dla wrześniowego wydania Brussels Headlines

W jakim kierunku UE wytycza ścieżkę energetyce?
22 września 2023

W jakim kierunku UE wytycza ścieżkę energetyce?

W swoim orędziu o stanie UE Ursula von der Leyen szeroko odniosła się do planu rozwoju europejskiego sektora energetycznego, zarówno w kontekście przemysłu, klimatu, jak i dywersyfikacji oraz zapewnienia bezpieczeństwa dostaw.

Przewodnicząca Komisji Europejskiej zaznaczyła, że Europejski Zielony Ład, czyli odpowiedź UE na trwający kryzys klimatyczny, jest centralnym punktem unijnej ekonomii. Neutralność klimatyczna do 2050 r. to prawnie wiążący cel, i choć dotychczasowe działania organów unijnych i wydawane akty prawne zapewniają mechanizmy mające pomóc w realizacji tego celu przez państwa członkowskie, to, jak podkreślała szefowa KE, jest jeszcze wiele zadań do wykonania.

Ważnym punktem przemówienia było zaznaczenie wzrostu niezależności energetycznej Unii Europejskiej i rosnącego poziomu dywersyfikacji źródeł energii, co ważne nie tylko z punktu widzenia bezpieczeństwa energetycznego, ale także dobra naszej planety. Dzięki regulacjom Europejskiego Zielonego Ładu ma być możliwe zachowanie poziomu europejskiej koniunktury w przyszłości. Wspomniany pakiet regulacyjny i unijna agenda klimatyczna mają nie tylko chronić klimat przed zmianami wynikającymi z działalności człowieka, ale też wspierać gospodarkę UE.

W wystąpieniu przytoczone zostały dane ukazujące ogromną transformację hutnictwa w Europie na przestrzeni ostatnich kilku lat. Ponadto, jako odpowiedź Europy na zmiany klimatu wskazano wdrażanie nowoczesnych technologii takich jak wytwarzanie metanolu przy wykorzystaniu energii słonecznej czy coraz większe i liczniejsze inwestycje wodorowe.

Jak powiedziała szefowa Komisji, wsparcie w związku z transformacją energetyczną jest niezbędne na wielu płaszczyznach – m.in. przemysłowej, w ramach której trwa nieustanna kontrola ryzyk i potrzeb dla każdego z obszarów oraz aktualizacja spojrzenia na każdy z ekosystemów przemysłu. Przykładem takiego działania ma być seria rozmów z przedstawicielami przemysłu na rzecz wsparcia w budowaniu modeli biznesowych dla dekarbonizacji przemysłu, ponieważ ta kwestia jest kluczowa dla przyszłości konkurencyjności Europy.

Rozwój przemysłu wiatrowego i energetyki wiatrowej został określony mianem historii europejskiego sukcesu, niemniej jednak z uwagi na czekające na niego wyzwania, zapewnione zostało wsparcie w ramach przygotowywanego europejskiego pakietu dla energetyki wiatrowej. W związku z postępem w sektorze źródeł odnawialnych ma dojść do jeszcze bardziej znaczącego przyspieszenia permittingu, czyli procedury wydawania pozwoleń i realizacji inwestycji OZE, ulepszenia systemów aukcyjnych w UE, łatwiejszego dostępu do finansowania oraz ustabilizowania łańcucha dostaw. Ursula von der Leyen przedstawiła bardzo zdecydowane stanowisko, że przyszłość czystego przemysłu musi mieć źródło w Europie, co jest zadaniem do zrealizowania przez wspólnotę na kolejne lata – niezależnie od tego, czy mówimy o przemyśle hutniczym, energetyce wiatrowej czy elektromobilności.

Ambitny kurs dla realizacji priorytetów wynikających z Europejskiego Zielonego Ładu ma zostać utrzymywany, ale to nie jedyna ważna kwestia zaznaczona wyraźnie w wystąpieniu. Niezwykle istotne jest bowiem również dalsze dbanie o bezpieczeństwo dostaw dla Europejczyków. Wzmożone inwestycje w energetykę odnawialną i transformację energetyczną przynoszą efekty. Rzeczywiście, ceny energii elektrycznej i gazu w Europie po zeszłorocznym kryzysie spadają, choć należy zaznaczyć, że w Polsce energia elektryczna w bieżących dostawach jest od miesięcy najdroższa w porównaniu do innych państw europejskich.

Z expose Ursuli von der Leyen można wysnuć wniosek, że w regulacjach unijnych będą pojawiać się kolejne mechanizmy mające ułatwić inwestycje w energetykę odnawialną oraz innowacyjne projekty, które pozytywnie wpłyną nie tylko na dywersyfikację dostaw i obniżenie cen energii, ale wspomogą także przeprowadzenie zielonej transformacji w Europie. Cieszy kompleksowe spojrzenie na energetykę w ujęciu gospodarczym, zwrócenie uwagi na konieczność usprawnienia łańcucha dostaw i dekarbonizację na wszystkich jego etapach. To może przynieść korzyści całej gospodarce europejskiej oraz pozwolić na rozwój nowoczesnych technologii i wzrost inwestycji w państwach członkowskich UE. Należy jednak pamiętać, że realizacja postulatów wskazanych w orędziu potrwa jeszcze przez wiele lat, jest to proces złożony i trudny, stanowiący prawdziwą misję dla organów unijnych w stworzeniu zeroemisyjnej, zielonej i przyjaznej środowisku Europy.

W orędziu zabrakło odniesienia się do konieczności wsparcia rozbudowy infrastruktury sieciowej oraz potrzeby korzystania z obecnych i wdrażania nowych narzędzi wspomagających elastyczność pracy sieci. Jest to niezwykle istotny temat, który powinien zawsze pojawiać się w debacie publicznej obok postulatu budowy nowych mocy wytwórczych. W obliczu zwiększania się liczby instalacji OZE, zarówno komercyjnych, jak i prosumenckich, oraz budowy nowych elektrowni jądrowych, to właśnie od rozbudowy sieci elektroenergetycznych oraz rozwoju magazynowania energii elektrycznej zależy bezpieczeństwo energetyczne Europy.


Paulina Grądzik, ekspertka Lewiatana

Artykuł dla wrześniowego wydania Brussels Headlines

Szefowa KE o niedoborach pracowników i umiejętności
22 września 2023

Szefowa KE o niedoborach pracowników i umiejętności

fot. EC - AV

W wygłoszonym 13 września 2023 r. orędziu o stanie Unii przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen przedstawiła sukcesy i osiągnięcia z ostatnich lat, a także główne priorytety i inicjatywy KE na najbliższy, ostatni w tej kadencji, rok. Po raz pierwszy szefowa KE poświęciła tyle miejsca wsparciu europejskiego przemysłu i konkurencyjności MŚP, wskazując że jedną z przeszkód na drodze rozwoju firm będą niedobory siły roboczej i niedopasowanie umiejętności pracowników do przyszłych potrzeb pracodawców.

Szefowa KE o niedoborze wykwalifikowanych pracowników

W wygłoszonym 13 września 2023 r. orędziu o stanie Unii przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen przedstawiła sukcesy i osiągnięcia z ostatnich lat, a także główne priorytety i inicjatywy KE na najbliższy, ostatni w tej kadencji, rok. Po raz pierwszy szefowa KE poświęciła tyle miejsca wsparciu europejskiego przemysłu i konkurencyjności MŚP, wskazując że jedną z przeszkód na drodze rozwoju firm będą niedobory siły roboczej i niedopasowanie umiejętności pracowników do przyszłych potrzeb pracodawców.

W swoim przemówieniu przewodnicząca wskazała, że niedobór pracowników i kwalifikacji już osiąga rekordowe poziomy – 74% MŚP deklaruje, że napotyka trudności w rekrutacji pracowników z odpowiednimi kwalifikacjami i umiejętnościami. UE powinna zatem skupić się na poprawie dostępu do rynku – dla młodych ludzi (8 mln młodych osób nie pracuje, nie kształci się ani nie szkoli), kobiet (UE boryka się z niewydolnym systemem opieki nad dziećmi) i wykwalifikowanych imigrantów (brak długofalowej unijnej strategii migracyjnej).

Z zadowoleniem przyjęliśmy również, podkreślenie roli partnerów społecznych w kształtowaniu unijnej polityki w tym zakresie. Szefowa KE wskazała na potrzebę polegania na fachowej wiedzy przedsiębiorstw i związków zawodowych, zapowiadając zwołanie Szczytu Partnerów Społecznych w Val Duchesse, który skupi się na niedoborach siły roboczej i umiejętności. Czterdzieści lat temu to właśnie tam Jacques Delors zorganizował spotkanie początkujące europejski dialog społeczny i dlatego też europejski biznes pozytywnie przyjął propozycję wznowienia tej inicjatywy deklarując gotowość do rozmów z KE na temat przyszłych rozwiązań tego problemu.

Europa się kurczy – problem deficytu siły roboczej będzie się pogłębiał

Mamy nadzieję, że postulaty te znajdą odzwierciedlenie w realnych propozycjach. Problem niedoborów siły roboczej jest poważny – w ciągu ostatniej dekady liczba ludności w wieku produkcyjnym w UE spadła z 269 milionów w 2012 r. do 264 mln w 2021 r. W 2022 r. liczba pracujących w wieku 20-64 lata w UE wyniosła 193,5 mln. Oczekuje się, że w ciągu najbliższych dziesięcioleci liczba ludności w wieku produkcyjnym w UE będzie dalej się zmniejszać, co doprowadzi do utraty dodatkowych 35 milionów do 2050 r.

Niedobór pracowników to poważne wyzwanie dla Europy, zwłaszcza w kontekście ambitnej bliźniaczej transformacji. Brak wykwalifikowanych pracowników ograniczy bowiem zdolność do innowacji, wzrostu gospodarczego i dobrobytu UE. Dlatego też należy pilnie zająć się konsekwencjami strukturalnej zmiany populacji UE – musi być to wspólny wysiłek Komisji Europejskiej, rządów krajowych i partnerów społecznych, który złagodzi wpływ tych zmian na rynek pracy w nadchodzących dziesięcioleciach.

Brak aktywności zawodowej – jak poprawić dostęp do rynku pracy?

Problem utrzymujących się niedoborów siły roboczej i liczba pustych wakatów w UE rodzi następujące pytania: czy są jakieś dodatkowe grupy osób, które można przyciągnąć na rynek pracy? A jeśli tak, to dlaczego pozostają one poza rynkiem pracy?

Na dzień dzisiejszy w UE mamy ponad 194 miliony osób zatrudnionych, 6,7 miliona bezrobotnych oraz 108 milionów osób znajdujących się poza rynkiem pracy. Liczba osób biernych zawodowo jest zbyt duża, zwłaszcza w kontekście obecnych niedoborów siły roboczej i problem ten wymaga konkretnych działań.

Niezwykle istotne jest zrozumienie przeszkód, które stoją na drodze do podjęcia zatrudnienia i ma to kluczowe znaczenie dla skuteczności proponowanych inicjatyw. Jak podkreśla BusinessEurope, kobiety w wieku najwyższej aktywności zawodowej (od 25 do 49 lat), które obarczone są obowiązkami związanymi z opieką nad dziećmi stanowią najliczniejszą kategorię chętnych do podjęcia pracy (chęć do pracy deklaruje 32%). Druga co do wielkości grupa chętnych do pracy, to mężczyźni w wieku najwyższej aktywności zawodowej, mający problemy zdrowotne lub niepełnosprawni. Jednocześnie najmniej zmotywowaną grupą do aktywizacji są starsi pracownicy (55-64 lata), którzy są mniej zainteresowani poszukiwaniem pracy (w pełnym wymiarze czasu pracy).

Europejscy pracodawcy poszukują siły roboczej i talentów. Aktywacja biernych zawodowo może być jedną z najskuteczniejszych metod dotarcia do pracownika. W obliczu kurczenia się populacji w wieku produkcyjnym, konieczne jest nadanie priorytetu skutecznej polityce na szczeblu unijnym i krajowym, która ograniczy bierność zawodową. Niezbędne jest aktywizowanie różnych podgrup osób biernych zawodowo, zabezpieczenie stabilności finansowej systemów ubezpieczeń społecznych oraz promocja inkluzywnych miejsc pracy. Należy zwrócić szczególną uwagę na osoby, które pozostają bierne zawodowe, a które wyrażają chęć powrotu lub udziału w rynku pracy (kobiety, osoby z niepełnosprawnościami, młodzież, imigranci, osoby o niskim poziomie wykształcenia) i stworzyć specjalne mechanizmy oraz programy szkoleń, przekwalifikowań oraz wsparcia, które ułatwią i przyspieszą ich udział w rynku pracy.

Konfederacja Lewiatan – projekt „Better Skilled”

W ramach projektu „Better Skilled” Konfederacja Lewiatan prowadzi działania związane ze wsparciem członków KL w zakresie podnoszenia umiejętności i zmiany kwalifikacji pracowników. Jednym z obszarów zainteresowań w ramach projektu jest aktywizacja osób biernych zawodowo. W ramach projektu opracowaliśmy m.in. diagnozę wpływu procesów cyfryzacji na osoby w wieku 50+, kobiety, osoby z niepełnosprawnościami oraz osoby z terenów oddalonych od ośrodków miejskich, a także dokonaliśmy analizy możliwości wsparcia wyrównywania szans badanych grup na rynku pracy. Zachęcamy do zapoznania się z raportem.

Więcej o projekcie można przeczytać tutaj.


Luana Żak, ekspertka Lewiatana ds. UE, Przedstawicielstwo Lewiatana w Brukseli

Artykuł dla wrześniowego wydania Brussels Headlines

 

Finansowane przez Unię Europejską. Poglądy i wyrażone opinie są jednak wyłącznie poglądami autorów i niekoniecznie odzwierciedlają przepisy Unii Europejskiej lub Komisji Europejskiej. W związku w powyższym ani Unia Europejska, ani organ przyznający pomoc nie ponoszą za nie odpowiedzialności.

Mikropoświadczenia – mega trend na rynku pracy
22 września 2023

Mikropoświadczenia – mega trend na rynku pracy

fot. Brooke Cagle / Unsplash

Zgodnie z Zaleceniem Rady Unii Europejskiej z dnia 22 czerwca 2022 r. w sprawie europejskiego podejścia do mikropoświadczeń na potrzeby uczenia się przez całe życie i zatrudnialności, państwa członkowskie UE powinny poinformować Komisję do grudnia 2023 r. o działaniach, które pozwolą na wypracowanie rozwiązań uwzględniających mikropoświadczenia w krajowym systemie kwalifikacji, włącznie z odniesieniem do krajowych ram kwalifikacji.

Zalecenie, o którym mowa powyżej, wskazuje, że pomimo wzrastającej od wielu lat popularności mikropoświadczeń w Europie, nie istniała do czasu wydania tegoż Zalecenia ich wspólna definicja. W dokumencie tym mikropoświadczenia zostały zdefiniowane w następujący sposób:

„Mikropoświadczenia” oznaczają opis efektów uczenia się, które osoba ucząca się uzyskała przy niewielkim nakładzie uczenia się. Efekty te zostały ocenione na podstawie przejrzystych i jasno określonych kryteriów. Aktywności edukacyjne prowadzące do uzyskania mikropoświadczeń są opracowywane tak, aby osoba ucząca się zdobyła konkretną wiedzę, umiejętności i kompetencje, które odpowiadają na potrzeby społeczne, osobiste i kulturowe lub na potrzeby rynku pracy.

Mikropoświadczenia są własnością osoby uczącej się i mogą być udostępniane i przenoszone. Mogą być samodzielne lub łączone w większe poświadczenia. Mikropoświadczenia podlegają zapewnianiu jakości według uzgodnionych standardów w stosownym sektorze lub obszarze działalności”.

Rada UE zaleca przyjęcie i promowanie stosowania właśnie tej definicji przez państwa członkowskie.

Głównym impulsem do wydania Zalecenia stała się konieczność poszukiwania rozwiązań, które będą odpowiedzią na potrzeby uaktualniania i doskonalenia wiedzy, umiejętności i kompetencji społecznych, ze względu na szybkie zmiany społeczno-gospodarcze i na rynku pracy. Transformacja ekologiczno-cyfrowa, której jesteśmy uczestnikami przyspieszyła tempo zmian w życiu, w zakresie uczenia się i w ramach aktywności zawodowej.

Luka kompetencyjna i niedobory siły roboczej prowadzą do podejmowania wysiłków w kierunku upowszechniania bardziej elastycznych sposobów kształcenia i szkolenia, które szeroko oferują organizatorzy edukacji pozaformalnej (w ramach prowadzonych kursów i szkoleń). Obecnie w państwach członkowskich UE prowadzone są w tym obszarze analizy oraz projektowane są rozwiązania, które mogłyby poświadczać efekty niewielkich aktywności edukacyjnych. Nie zastępują one tradycyjnych kwalifikacji, w szczególności tych z obszaru oświaty i szkolnictwa wyższego. Mikropoświadczenia stanowią uzupełnienie oferowanych na rynku kwalifikacji i mogą być opracowywane i wydawane przez rozmaitych organizatorów (w ramach edukacji formalnej i pozaformalnej oraz jako podsumowanie wyników uczenia się nieformalnego).

Wykorzystanie potencjału mikropoświadczeń może być stosowane na dwóch głównych polach: w systemie kształcenia i szkolenia (a także polityki na rzecz umiejętności) oraz w polityce zatrudnienia i aktywnych polityk rynku pracy.

W promowanie mikropoświadczeń w Europie zaangażowała się także jedna z pierwszych zdcentralizowanych agencji UE – wyspecjalizowana w zakresie kształcenia i szkolenia zawodowego – Cedefop (Europejskie Centrum Rozwoju Kształcenia Zawodowego).

Tuż przed wakacjami, w dniach 22-23 czerwca 2023 r., odbyło się bardzo istotne dla rozwoju tego obszaru wydarzenie, konferencja pt. „Microcredentials – a labour market megatrend”. Konferencja ta przyczyniła się do intensywnej debaty na temat mikropoświadczeń i potencjału jakie ze sobą niosą dla edukacji i rynku pracy. Dyskusje między wiodącymi ekspertami, decydentami, badaczami i zainteresowanymi stronami w dziedzinie mikropoświadczeń z całej Europy i a także spoza niej, przyczyniły się do sukcesu tej konferencji. Podczas wydarzenia podjęto wątek wzrastającej roli mikropoświadczeń we wspieraniu edukacji. Przedstawiono uczestnikom wgląd w powiązania między mikropoświadczeniami, a ewoluującymi systemami kwalifikacji, a ponadto wskazano także na wartość dodaną mikropoświadczeń dla użytkowników końcowych, czyli ich posiadaczy. Opierając się na badaniach prowadzonych w tym zakresie przez Cedefop, konferencja stanowiła uzupełnienie trwającej dyskusji politycznej na temat inicjatyw i narzędzi wspierających osoby uczące się na ich ścieżkach edukacyjno-karierowych.

Więcej informacji o wydarzeniu, nagrania video, prezentacje, jak i wnioski płynące dyskusji można znaleźć pod adresem:  Microcredentials – megatrend na rynku pracy | CEDEFOP (europa.eu)


Sławomir Szymczak

Artykuł dla wrześniowego wydania Brussels Headlines

 

 

Konfederacja Lewiatan – projekt „Better Skilled”

W ramach projektu „Better Skilled” Konfederacja Lewiatan prowadzi również działania związane ze wsparciem członków KL w zakresie podnoszenia kompetencji i zmiany kwalifikacji pracowników. Więcej o projekcie można przeczytać tutaj:

https://lewiatan.org/tag/europejski-rok-umiejetnosci/

UWAGA:

Firmy i organizacje członkowskie KL zainteresowane przystąpieniem do Rady ds. Kompetencji i Kwalifikacji Konfederacji Lewiatan mogą przystąpić do Rady wyrażając chęć uczestniczenia w jej pracach via e-mail.

Główne obszary merytoryczne działalności Rady to: legislacja (polityki publiczne, dokumenty strategiczne), rynek pracy (prognozy zapotrzebowania na kompetencje i kwalifikacje), system edukacji formalnej (oświata i szkolnictwo wyższe), system nabywania kompetencji i kwalifikacji przez pracowników (głównie poprzez kursy i szkolenia) oraz systemy kwalifikacji w Polsce i w UE.

Osoba kontaktowa: Sławomir Szymczak – koordynator projektu – sszymczak@lewiatan.org

 

Finansowane przez Unię Europejską. Poglądy i wyrażone opinie są jednak wyłącznie poglądami autorów i niekoniecznie odzwierciedlają przepisy Unii Europejskiej lub Komisji Europejskiej. W związku w powyższym ani Unia Europejska, ani organ przyznający pomoc nie ponoszą za nie odpowiedzialności.

Poprawa warunków pracy za pośrednictwem platform internetowych – jakie zastrzeżenia budzi dyrektywa?
22 września 2023

Poprawa warunków pracy za pośrednictwem platform internetowych – jakie zastrzeżenia budzi dyrektywa?

Obecnie finalizowane są na poziomie unijnym prace nad projektem dyrektywy w sprawie poprawy warunków pracy w ramach platform cyfrowych. Rada z Parlamentem Europejskim prowadzą rozmowy w sprawie wypracowania ostatecznej wersji projektu.

Projekt dyrektywy jest przedmiotem szczególnego zainteresowania biznesu.  Nie tylko ze względu na fakt, iż jest to pierwsza inicjatywa UE w tym obszarze, ale również ze względu na daleko idące skutki nowej dyrektywy dla krajowych rynków pracy, a także swobody prowadzenia działalności gospodarczej.

Rozumiemy potrzebę dyskusji nad warunkami pracy za pośrednictwem platform cyfrowych, konieczność zwiększenia transparentności tam, gdzie jest to uzasadnione. Projekt budzi jednak  zasadnicze zastrzeżenia pracodawców.

  • brak jasności, kogo obejmie nowa dyrektywa (zakres zastosowania nowej dyrektywy). W świetle projektu zarówno Rady, jak i Parlamentu Europejskiego trudno jest jednoznacznie określić do jakich podmiotów, sektorów gospodarki, dyrektywa będzie miała zastosowanie. Temat platform głównie jest kojarzony z kurierami, co w świetle projektu nie ma odzwierciedlenia. Wdrożenie dyrektywy w świetle obecnych propozycji doprowadzi do zróżnicowania sytuacji osób wykonujących tożsame usługi, zadania w różnych sektorach, ale różnie kształtując ich uprawnienia w zależności od sposobu organizacji współpracy (wystarczy przynajmniej częściowo świadczyć usługi z wykorzystywaniem środków elektronicznych) czy sposobu przekazywania rezultatów pracy.
  • zaproponowane instrumenty prawne ustalania statusu współpracowników platform (domniemanie istnienia stosunku pracy), które pozbawiają państwa członkowskie swobody w doborze instrumentów. W praktyce dyrektywa wprowadzi jeden model ustalania istnienia stosunku pracy we wszystkich państwach członkowskich. Propozycja PE eliminuje w ogóle stosowanie umów cywilnoprawnych, a w praktyce zakłada automatyczne domniemanie istnienia stosunku pracy w przypadku osób prowadzących działalność gospodarczą.  Co więcej, propozycja PE zakłada, że nie ma możliwości zawieszenia domniemania na okres rozpatrywania przez sąd sporu, nawet w sytuacji kiedy to osoba współpracująca i platforma skarżą decyzję w tej sprawie.
  • projekt dyrektywy po raz pierwszy ingeruje tak dalece w swobodę działalności gospodarczej.

Ustawodawca unijny powinien dążyć do osiągnięcia maksymalnej stabilności prawnej w zakresie funkcjonowania przedsiębiorców oraz stosowania domniemania. Zapewnienia, iż osoby, które rzeczywiście prowadzą działalność na własny rachunek nie będą objęte nowymi rozwiązaniami. 

Kwestia zatrudnienia osób współpracujących z platformami jest bardziej złożona niż wynikałoby to z przekazów medialnych. Warto uwzględnić opinie samych zainteresowanych. Prawie 70% ankietowanych kurierów nie zrezygnowałoby z elastyczności dla stałych grafików, nawet gdyby hipotetycznie oznaczało to 15%  więcej dochodów[1]. W przypadku zmuszenia ich do pracy w godzinach z góry ustalonych przez pracodawcę (np. na platformie) zamiast elastycznych godzin, nawet 250 000 kurierów straciłoby możliwość pracy przy dostawie.

Zgodnie z ostatnimi badaniami 40% kurierów ma poczucie, że ich opinie nie są wysłuchiwane przez decydentów UE, a jeszcze mniej (34%) ma poczucie, że lokalni decydenci ich słuchają. Wyraźna większość badanych kurierów (82%) uznaje, że dyrektywa o pracy na platformie nie powinna zmieniać niczyjego statusu z samozatrudnionego/wykonawcy na pracownika najemnego wbrew jego woli[2].

[1]   Raport “WARTOŚĆ ELASTYCZNEJ PRACY Dla kurierów-partnerów dostarczających jedzenie” Badanie przeprowadzone przez Copenhagen Economics dla Delivery Platforms Europe w imieniu Bolt, Deliveroo, Delivery Hero, Uber, Wolt we wrześniu 2021 roku.

[2] https://blog.wolt.com/hq/2023/05/09/pan-european-study-shows-platform-workers-know-what-they-want-but-are-not-being-heard/


Robert Lisicki, dyrektor Departamentu Pracy Konfederacji Lewiatan
Artykuł dla wrześniowego wydania Brussels Headlines