Polski pracownik jest w złej kondycji psychicznej – raport Lewiatana
05 sierpnia 2022

Polski pracownik jest w złej kondycji psychicznej – raport Lewiatana

fot. Bruce Mars/unsplash

Polscy pracownicy mają poważne problemy ze zdrowiem psychicznym – wynika z raportu przygotowanego przez Konfederację Lewiatan. Problem jest na tyle poważny, że nie uda się go rozwiązać bez zmian systemowych.

Zdrowie psychiczne to podstawa satysfakcjonującego i produktywnego życia. Tymczasem z badań Instytutu Psychiatrii i Neurologii wynika, że co czwarty Polak potrzebuje pomocy psychologicznej lub psychiatrycznej, a mniej więcej co drugi doświadcza epizodów pogorszonego stanu zdrowia.

Sytuację komplikuje fakt, że w Polsce wciąż trudno jest mówić o problemach psychicznych, a choroby wynikające z zaburzeń stanu psychicznego nadal stygmatyzują i stanowią swego rodzaju tabu, przez co nie lada wyzwaniem staje się próba spojrzenia na zdrowie psychiczne w szerszym kontekście społecznym.

Praca ma wpływ na stan psychiczny

Praca wypełnia dużą część naszego życia, oczywiste jest więc, że ma ogromny wpływ na nasz stan psychiczny. Warunki pracy i satysfakcja z wykonywanych zajęć mają kluczowy wpływ na kondycję psychiczną pracowników. Według badań Eurostat Polska plasuje się w środku stawki państw europejskich w kwestii zadowolenia z wykonywanej pracy. Jednocześnie wskazuje się, że w naszym kraju regularnie łamane są prawa pracownicze, co w zestawieniu z danymi dotyczącymi innych państw zdaje się potwierdzać, jak ważne jest przestrzeganie praw pracowniczych w kontekście stanu psychicznego pracowników.

Z badań europejskiego rynku pracy wynika również, że istnieje związek między satysfakcją z pracy a czasem w niej spędzanym. Im dłuższy czas pracy, tym większe niebezpieczeństwo pojawienia się problemów zdrowotnych, również w zakresie zdrowia psychicznego. Polacy pracują dużo, 30% z nich spędza w pracy ponad 40 godzin tygodniowo, co daje nam szósty od końca wynik w skali całej Europy. O tym, jakie mogą być konsekwencje zbyt długiego czasu pracy, świadczy choćby jedno z  badań przeprowadzonych na rynku japońskim, w którym dowiedziono, że zmęczenie przyczynia się do pojawiania się wypadków przy pracy w takim samym stopniu, jak brak przeszkolenia czy nieużywanie środków bezpieczeństwa.

Niebagatelne znaczenie ma też poczucie stabilności zawodowej. Polska znajduje się w czołówce państw, w których pracownicy boją się utraty pracy w ciągu najbliższego pół roku. Lęk przed utratą pracy blokuje ogólne poczucie bezpieczeństwa i zadowolenia, wpływa na kontakty z bliskimi, a nawet skłonność do inwestycji. Wiąże się nie tylko z rodzajem umowy i czasem jej trwania, lecz także z ogólną sytuacją na rynku pracy i kwestiami zdrowotnymi. Niepokojąca jest przy tym niska świadomość pracowników na temat wpływu pracy na ich stan zdrowia, co sprawia, że wielu z nich nie dostrzega zależności między swoim zdrowiem a tym, co w pracy „nienamacalne”, jak brak poczucia bezpieczeństwa czy stabilności zawodowej.

Problemy psychiczne wpływają na obecność w pracy i wydajność

Rok 2020 przyniósł eskalację problemu, jednocześnie jednak przyczynił się do przełamania milczenia wokół zdrowia psychicznego Polaków. Okazało się bowiem, że znaczna część społeczeństwa doświadczyła życia w permanentnym strachu, zwiększyło się poczucie lęku przed utratą pracy, w konsekwencji czego doszło do pogorszenia stanu zdrowia psychicznego wielu osób. Co gorsza, z badań wynika, że sytuacja nie stabilizowała się wraz z upływem czasu i pojawianiem się kolejnym fal pandemii, nie zadziałał efekt przyzwyczajenia. Polacy swoje samopoczucie oceniali coraz gorzej, zajmując drugie od końca miejsce w skali Europy.

Pogarszający się stan zdrowia psychicznego Polaków to wyzwanie społeczne i gospodarcze. Dla pracodawców problematyczna może być zarówno nieobecność pracownika w wyniku choroby, jak i jego nieefektywna obecność. O ile pierwsze z tych zjawisk, zwane absenteizmem, wydaje się już nieźle rozpoznane, o tyle drugie, określane mianem prezenteizmu, jest dość nową koncepcją i dopiero czeka na wnikliwą analizę. Ale już dziś wiadomo, że pracujący w czasie choroby są mniej produktywni, spada ich wydajność, swoje obowiązki wykonują mniej dokładnie, częściej popełniają błędy, mogą też stanowić zagrożenie dla innych. Trudno ocenić skalę tego zjawiska, jednak z badań wynika, że utrata produktywności dotyczy większości pracowników z zaburzeniami psychologicznymi.

Należy też pamiętać o szarej strefie, nieuwidaczniającej się w statystykach i badaniach. Część chorych nie decyduje się na zwolnienia lekarskie i wykorzystują w tym celu urlop, pozbawiając się w ten sposób dni wolnych przeznaczonych na klasyczny wypoczynek. To z kolei obniża ich motywację i wpływa na stan psychiczny. I w ten sposób nakręca się spirala coraz gorszego stanu zdrowia psychicznego.

Konieczne zmiany systemowe i współodpowiedzialność polityków i pracodawców

Pogarszanie się stanu psychicznego Polaków właściwie nie podlega dyskusji. Potwierdzają to zarówno dane międzynarodowe, jak i nasze rodzime statystyki, na przykład Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Wynikające z tego faktu nieobecności w pracy oraz obecności o obniżonej produktywności to nie tylko obciążenie społeczne, ale także realny koszt, który muszą ponieść pracodawcy. Przedefiniowanie systemu to wyzwanie gospodarcze i polityczne, wspólna odpowiedzialność pracodawców i polityków.

Na politykach spoczywa odpowiedzialność za dostęp do służby zdrowia, a z tym jest u nas naprawdę źle. Według danych OECD Polska znajduje się na szarym końcu, jeśli chodzi o liczbę lekarzy przypadających na 1000 mieszkańców. Dość powiedzieć, że w 2017 roku lider rankingu Austria zapewniał jednego lekarza na 185 pacjentów, podczas gdy w Polsce jeden lekarz przypadał na 416 osób.

Kobiety bardziej narażone na zaburzenia psychiczne

Kobiety są ponaddwukrotnie bardziej narażone na ryzyko zaburzeń natury psychicznej. W szczególny sposób dotyczy to kobiet nieaktywnych zawodowo, które pod wpływem obciążeń związanych z obowiązkami domowymi i opieką nad bliskimi wycofują się społecznie i rezygnują z powrotu do pracy. Potrzebna jest kompleksowa interwencja nastawiona na dotarcie do biernych zawodowo kobiet. Szeroki dostęp do pomocy mogłyby zapewnić powiatowe urzędy pracy, wymaga to jednak zmiany systemowej, gdyż obecnie urzędy te zajmują się głównie tymi, którzy nie chcą znaleźć pracy, a rejestracja jest im potrzebna do uzyskania tytułu do ubezpieczenia.

Miejsce pracy jako jeden z głównych czynników stymulujących powstawanie problemów ze zdrowiem psychicznym to poważne wyzwanie dla pracodawców. Oczywistym faktem jest, że pracodawca nie zastąpi systemu opieki zdrowotnej, może jednak aktywnie uczestniczyć w szeroko pojętej profilaktyce. W działaniach profilaktycznych należy uwzględnić niską świadomość Polaków na temat zagrożeń psychicznych, stygmatyzację i zaniżanie wagi problemów ze zdrowiem psychicznym.

Zdrowie psychiczne w badaniach profilaktycznych lub kontroli zarządczej

Rozwiązaniem w tej sytuacji byłoby prowadzenie badań profilaktycznych w ramach medycyny pracy. Wymusiłoby to przełamanie poczucia wstydu społecznego związanego z wizytą u psychologa lub psychiatry i stanowiłoby element zapobiegania poważniejszym schorzeniom natury psychicznej. Drugim rozwiązaniem może być poszerzenie kwestionariusza kontroli zarządczej lub samooceny o pytania dotyczące samopoczucia czy zdrowia psychicznego. Pozwoliłoby to ocenić właściwie sytuację i podjąć odpowiednie działania prewencyjne.

Raport powstał w ramach projektu: „Wzmocnienie dialogu społecznego w Polsce – model inicjowania dialogu społecznego przez stronę pracodawców” finansowanego przez Norwegię poprzez Fundusze Norweskie 2014-2021 w ramach Programu „Dialog Społeczny – Godna Praca”.

W projekcie realizujemy działania, które wzmocnią dialog społeczny na poziomie krajowym i regionalnym. Jednym z kluczowym obszarów naszej aktywności jest legalizacja pobytu i zatrudnienia cudzoziemców. Projekt realizuje również działania związane z zainicjowaniem dialogu społecznego na poziomie europejskim i regionalnym w odniesieniu do ważnych tematów związanych z obszarem godnej pracy, work-life balance, poprawy sytuacji kobiet w zatrudnieniu.

Pobierz
Rynek pracy stabilny, wzrosła liczba osób zmieniających pracę z powodu utraty zatrudnienia
03 sierpnia 2022

Rynek pracy stabilny, wzrosła liczba osób zmieniających pracę z powodu utraty zatrudnienia

fot. Milad Fakurian

Spośród badanych, którzy zmienili w ostatnim półroczu pracodawcę, 26 proc. jako powód wskazało utratę dotychczasowego miejsca pracy. Jednocześnie badani wciąż znajdują nowe zatrudnienie, a 88 proc. uważa, że bez trudu można znaleźć jakąkolwiek pracę.

Średni czas poszukiwania zatrudnienia sięga 3 miesięcy, co w sytuacji krótszego okresu wypowiedzenia lub w trudniejszej sytuacji makroekonomicznej może wzmagać obawy pracowników.

Rotacja pracowników

O zmianach na rynku pracy mówi też rotacja pracowników – jedynie 17 proc. badanych zmieniło w ostatnim półroczu pracodawcę i jest to najniższy wynik w historii pomiarów. Wyjątkiem są niektóre stanowiska: sprzedawcy i kasjerzy (26 proc.), kierowcy (24 proc.), pracownicy biurowi i administracyjni (21 proc.) oraz niewykwalifikowani robotnicy (20 proc.). Rotację widać też w handlu detalicznym i hurtowym (25 proc.), telekomunikacji i IT (22 proc.), hotelarstwie i gastronomii (22 proc.), a także w administracji publicznej (20 proc.).

– Spadek liczby osób zmieniających pracę (w stosunku do poprzedniego kwartału o 3 p.p) czy dane dotyczące przyczyn rotacji (obniżenie znaczenia niezadowolenia z poprzedniego pracodawcy) odzwierciedlają pewną ostrożność pracowników i pracodawców jaka wynika z sytuacji gospodarczej. Nasz rynek pracy jest jednak wciąż stabilny, odporny na obecne zawirowania. Z pewnym opóźnieniem będzie reagował na spowolnienie gospodarcze  – stwierdza Robert Lisicki, Dyrektor Departamentu Pracy, Konfederacji Lewiatan.

Na rynku pracy wciąż odczuwalna jest presja płacowa. Jednocześnie w związku z sytuacją makroekonomiczną, firmy jeszcze częściej szukają innych form docenienia pracowników – przede wszystkim benefitów i świadczeń.

Benefity od pracodawców

Najczęstszymi benefitami oferowanymi przez pracodawców są: prywatna opieka zdrowotna (49 proc.) i ubezpieczenie na życie (37 proc.). Te rozwiązania pojawiają się w firmach wyraźnie częściej niż w poprzednich latach. Jednocześnie te benefity są najczęściej wskazywane przez pracowników jako najatrakcyjniejsze. Rzadziej respondenci wskazują natomiast samochód służbowy (24 proc.). Częściej natomiast niż w poprzednich latach jako atrakcyjne postrzegane są benefity, które mogą odciążać domowe budżety – bony towarowe (30 proc. wskazań), kupony obiadowe lub darmowe obiady w pracy (22 proc.), karty rabatowe lub rabaty na zakupy (22 proc.) i zniżki pracownicze na produkty lub usługi pracodawcy (15 proc.).

W przypadku świadczeń socjalnych największym zainteresowaniem cieszą się dopłaty do wczasów, tzw. wczasy pod gruszą (54 proc.), i jest to rozwiązania stosunkowo często proponowane przez pracodawców (24 proc.). Częściej jednak w firmach pojawiają się paczki i prezenty dla rodzin i dzieci na święta (27 proc.). To świadczenia jako atrakcyjne ocenia 38 proc. badanych. Rzadziej respondenci wskazują nisko oprocentowane kredyty lub pożyczki na zakup lub remont mieszkania (26 proc.), wyjazdy do zakładowych ośrodków wczasowych (17 proc.) oraz firmowe bilety na komunikację miejską (15 proc.).

48. edycję raportu Monitor Rynku Pracy przygotował Instytut Badawczy Randstad we współpracy z Instytutem Badań Pollster.

Szybki zjazd przemysłu – PMI w lipcu: 42,1 pkt.
01 sierpnia 2022

Szybki zjazd przemysłu – PMI w lipcu: 42,1 pkt.

fot. Bakhrom Tursunov / Unsplash

Słabe nastroje w przemyśle - już trzeci miesiąc z rzędu PMI jest poniżej granicy 50 pkt. Idziemy prostą drogą do poziomów obserwowanych podczas kryzysu finansowego z 2008 r.

– Na słaby odczyt indeksu, a co za tym idzie nastroje menadżerów, wpłynęły przede wszystkim braki w nowych zamówieniach. Zmniejszenie popytu z kolei wpływa na wyraźne osłabienie produkcji – mówi Mariusz Zielonka, ekspert ekonomiczny Konfederacji Lewiatan. – Wszystko to skłania pracodawców do co raz większej wstrzemięźliwości co do dalszych planów zatrudnieniowych – zaznacza ekspert.

W danych wyraźnie widać również „schodzenie” z zapasów. Stany magazynowe obniżono drugi miesiąc z rzędu, w dodatku w najszybszym tempie od kwietnia 2020 r. To wyraźny sygnał, że czynnik, który jeszcze kilka miesięcy temu znacząco wpływał na wysokość odczytu PKB straci na znaczeniu. 

Konfederacja Lewiatan

Inflacja hamuje [+MP3]
29 lipca 2022

Inflacja hamuje [+MP3]

W lipcu ceny towarów i usług konsumpcyjnych wzrosły o 15,5% w porównaniu z analogicznym miesiącem ubiegłego roku (w czerwcu też wzrost wyniósł 15,5%) – podał GUS w szybkim szacunku.

Wysłuchaj komentarza eksperta

Komentarz Mariusza Zielonki, eksperta ekonomicznego Konfederacji Lewiatan

Inflacja w lipcu, w ujęciu rocznym, zatrzymała się na 15,5%. Mimo że to dokładnie taki sam odczyt jak miesiąc wcześniej, to nadal mówimy o dużym ponad 15% wzroście cen. W ujęciu miesięcznym ceny produktów i usług były wyższe o 0,4%.

Brak zmiany rocznej dynamiki wzrostu cen może być sygnałem, na który czeka RPP, i o którym mówił prezes NBP Adam Glapiński. Nasz scenariusz z maksymalnymi stopami procentowymi na poziomie 6,5% jest coraz bliższy realizacji.

Wyhamowanie dynamiki rocznej i miesięcznej wzrostu cen zawdzięczamy tańszym w ostatnim miesiącu paliwom na stacjach benzynowych. W ujęciu rocznym nadal płacimy za benzynę o ponad 1/3 więcej niż rok temu. Na rynku surowców również obserwujemy w lipcu dawno niewidzianą stabilność cen, choć nadal baryłka ropy brent kosztuje ponad 100 USD i nic nie wskazuje na to, że w sierpniu może zejść poniżej tego poziomu. Bezsprzecznie jednak paliwa są tym czynnikiem, który obniża nam ogólny poziom cen.

Konfederacja Lewiatan

Pacjenci ucierpią na ograniczeniach w dostawach prądu
29 lipca 2022

Pacjenci ucierpią na ograniczeniach w dostawach prądu

Jeśli nie zmienimy obowiązujących przepisów to potencjalne ograniczenia w dostawach prądu dotknąć mogą znaczącą część placówek ochrony zdrowia.

W tej sytuacji nie będzie możliwe zapewnienie pacjentom odpowiedniej opieki  – ostrzega Konfederacja Lewiatan.

W rozporządzeniu Rady Ministrów dotyczącym m.in. szczegółowych zasad i trybu wprowadzania ograniczeń  w dostarczaniu energii elektrycznej, nie przewidziano rozwiązań, które zapewniłyby niezakłócone funkcjonowanie placówek ochrony zdrowia.

Co prawda, rozporządzenie zawiera przepisy zapewniające niektórym podmiotom ochronę przed ograniczeniami, jednakże dotyczą one jedynie  szpitali i obiektów ratownictwa medycznego.

– Zdrowie dla człowieka ma wartość nadrzędną, dlatego nawet w sytuacji wyższej konieczności należy szukać rozwiązań, które dadzą pacjentowi gwarancję uzyskania niezbędnej pomocy medycznej. Jestem przekonana, że przepisy w obecnym kształcie nie spełnią oczekiwań społecznych względem funkcjonowania systemu ochrony zdrowia. Dlatego apelujemy do rządzących o wyłączenie z ograniczeń dostaw prądu podmiotów realizujących w Polsce świadczenia zdrowotne   – mówi Anna Rulkiewicz, wiceprezydent Konfederacji Lewiatan.   

– Potencjalne ograniczenia w dostawach prądu dotknąć mogą w szczególności podstawową opiekę zdrowotną oraz ambulatoryjną, które zapewniają opiekę największym grupom pacjentów.  Trudno wyobrazić sobie, w przypadku pogorszenia sytuacji epidemicznej, aby możliwe było zapewnienie im odpowiedniej opieki. Dlatego ochroną przed ograniczeniami w dostawach i poborze prądu powinni być objęci wszyscy odbiorcy udzielający świadczeń zdrowotnych – podkreśla Kacper Olejniczak, ekspert Konfederacji Lewiatan.

Zapewnienie niezakłóconego funkcjonowania szpitali i ratownictwa medycznego nie będzie wystarczające, jeżeli jednostki te musiałyby przejąć także opiekę nad pacjentami w lżejszym stanie, którym normalnie wystarczyłaby pomoc ambulatoryjna.

Konfederacja Lewiatan

List otwarty w sprawie ochrony aptek w trzecim roku pandemii COVID-19
28 lipca 2022

List otwarty w sprawie ochrony aptek w trzecim roku pandemii COVID-19

W czasie ponad dwóch lat pandemii apteki nigdy się nie zamknęły, a farmaceuci byli najczęściej jedynymi przedstawicielami zawodu medycznego, z którymi pacjenci mieli możliwość porozmawiać osobiście, a nie przez telefon. Z tego powodu w ciągu ostatnich dwóch lat średni czas wizyty polskiego pacjenta w aptece wydłużył się trzykrotnie – napisali w liście otwartym przedsiębiorcy z BCC, Konfederacji Lewiatan, Związku Pracodawców Aptecznych PharmaNET, ZPP i Pracodawców RP.

Równo rok temu, w lipcu 2021 roku, farmaceutka z apteki w Działdowie podała swojej pacjentce pierwszą dawkę szczepionki przeciw COVID-19, rozpoczynając nową erę w historii polskiego aptekarstwa. Polskie apteki stały się placówkami, w których poza zaopatrzeniem pacjentów w leki, świadczy się także usługi opieki farmaceutycznej. Tego typu usługi są standardem w krajach Europy Zachodniej czy Ameryki, gdzie ich katalog jest bardzo szeroki, dzięki czemu placówki te już dawno stały się trwałym elementem systemu opieki zdrowotnej.

W Polsce nowy model apteki został entuzjastycznie przyjęty przez pacjentów, którzy tłumnie odwiedzili apteczne punkty szczepień. Dziś działa ich w Polsce ponad 1900. Do tej pory podano w nich 2 mln dawek szczepionek przeciw COVID-19 i grypie. Wcześniej, od początku pandemii, Polacy uczynili natomiast z aptek podstawowe i pierwsze miejsce konsultacji zdrowotnej – czytamy w liście.

Sytuację tę dostrzegli decydenci. Rozpoczęło się wdrażanie do aptek kolejnych szczepień i usług, rozpoczęły się prace nad przekształceniem powstałych spontanicznie aptecznych punktów szczepień w docelowe pokoje opieki farmaceutycznej, gdzie pacjent, w poszanowaniu intymności, będzie mógł porozmawiać z farmaceutą o swoim zdrowiu i otrzymać wsparcie z rozbudowującego się katalogu usług dostępnych w aptece. W proces otwierania aptek na nowe usługi zaangażował się także Prezydent RP Andrzej Duda, który podczas osobistego spotkania z farmaceutami i przedsiębiorcami aptecznymi zasięgał opinii nt. pakietu ustaw, który umożliwił rozpoczęcie szczepień w aptekach.

Zmiana modelu polskiej apteki możliwa była dzięki dwóm wydarzeniom – epidemii, która wymusiła szybkie działanie i skruszyła wieloletnie mury niemożności oraz ustabilizowaniu sytuacji prawnej, po okresie kształtowania się wykładni wprowadzonej pięć lat temu ustawy tzw. „Apteka dla Aptekarza”. Niebagatelne znaczenie miała także gotowość przedsiębiorców aptecznych i farmaceutów do tego, żeby dostosować się do nowych okoliczności.

Ustawa ta, przyjęta w duchu kompromisu w lecie 2017 roku, wprowadziła zasadę, że nową aptekę w Polsce otworzyć może jedynie farmaceuta lub spółka farmaceutów, gwarantując jednocześnie wszelkie prawa właścicieli aptek powstałych przed wejściem regulacji w życie.

Takie kompromisowe rozwiązanie, wypracowane w trakcie prac parlamentarnych, od początku było kontestowane przez niewielką grupę farmaceutów – właścicieli aptek, którzy domagali się monopolizacji rynku dla członków korporacji i wyrzucenia z niego przedsiębiorców niebędących farmaceutami. Po nieuwzględnieniu ich postulatów w ustawie rozpoczęli trwającą do dziś kampanię, mającą zrealizować przyświecający im cel. Już kilka tygodniu po wprowadzeniu regulacji rozpoczęli działania mające zmienić rozumienie ustawy i poszczególnych jej zapisów. Działaniom tym towarzyszy, trwająca nieprzerwanie, kampania medialnego i internetowego hejtu. Stworzono listy proskrypcyjne z tysiącami aptek, które – choć działały na rynku od kilkudziesięciu lat – ich zdaniem działały bezprawnie. Zaczęła się akcja masowego pisania donosów, w których domagano się niezwłocznego zamknięcia tych aptek. Wszystko to w czasie trwania pandemii i bez uwzględnienia potrzeb i oczekiwań tych, którzy w systemie ochrony zdrowia są najważniejsi, czyli pacjentów.

Widząc to posłowie, zaalarmowani przez swoich wyborców, powołali zespół parlamentarny, aby przyjrzeć się sprawie i zahamować próby zamykania aptek, które były tak potrzebne mieszkańcom.

W obronie właścicieli aptek stanął Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców argumentując, że próby siłowego wymuszenia innego rozumienia zapisów ustawy od rzeczywiście w niej istniejących są sprzeczne z prawem, w szczególności z Konstytucją Biznesu. Słuszność jego podejścia zaczęły w ostatnim czasie potwierdzać postanowienia Naczelnego Sądu Administracyjnego. Wydawało się, że kończy to kilkuletni okres niestabilności. Przedsiębiorcy apteczni i farmaceuci mogli skierować swoją energię na wprowadzanie usług w aptekach.

W tych okolicznościach korporacyjny establishment podjął kolejną próbę osiągnięcia celu w postaci przejęcia kontroli nad rynkiem aptecznym. Przedstawił zapisy, mające po raz kolejny „doregulować” tzw. „Aptekę dla Aptekarza”, sprowadzające się do tego samego – likwidacji tysięcy aptek w Polsce, a co za tym idzie, pozbawienie pacjentów dostępu do nich i utraty pracy przez farmaceutów.

Działania te, dążące w bezpardonowy sposób do wprowadzenia korzystnych dla siebie regulacji prawnych z absolutnym pominięciem interesu pacjentów, obserwujemy z najwyższym niepokojem. Nie czas zamykać apteki, otwierać kolejny front aptekarskiej wojny, gdy zbliża się kolejna fala pandemii, a farmaceuci będą potrzebni, by świadczyć usługi opieki farmaceutycznej. Regulacje w branży farmaceutycznej powinny mieć na celu przede wszystkim interes i dobro pacjentów, a nie służyć walce o rynek. Ostatnie dwa lata pokazały, że polscy farmaceuci i właściciele aptek stanęli na wysokości zadania. Celem działania państwa polskiego powinno być utrzymanie tego stanu rzeczy – napisali przedsiębiorcy apteczni w liście otwartym.

Konfederacja Lewiatan

Pobierz list otwarty
FED może pomóc złotemu
27 lipca 2022

FED może pomóc złotemu

Inwestorzy i ekonomiści oczekują dzisiaj na decyzję amerykańskiego banku centralnego o podwyżce stóp procentowych.

Komentarz Mariusza Zielonki, eksperta ekonomicznego Konfederacji Lewiatan

Dziś dla rynków finansowych, a może przede wszystkim dla złotego najważniejszy jest jeden akronim: FED. Późnym wieczorem Rezerwa Federalna USA zdecyduje o kolejnej podwyżce  stóp procentowych. Rynek prognozuje podwyżkę o 75 pkt bazowych, co oznacza, że główna stopa procentowa (federal funds rate) osiągnie 2,5%. Po ostatnich odczytach inflacji w Stanach pojawiają się głosy, że lipcowa podwyżka może wynieść nawet 1 pkt proc. Wydaje się jednak, że do takiego ruchu zabraknie jastrzębi w FED.

Dodatkowo w USA wzrost PKB jest stabilny i wciąż powyżej odczytów sprzed pandemii. Finanse Amerykanów są w dobrej kondycji. Zadłużenie gospodarstw domowych w stosunku do produktu krajowego brutto jest najniższe od 20 lat. Kondycja przedsiębiorstw jest też dobra. W tej sytuacji ostry ruch FED jest w tej chwili niepotrzebny.  Podwyżka o 75 pkt bazowych spowoduje deprecjację amerykańskiej waluty, choć dużo zależy od komunikatu przewodniczącego Jerome Powella niż od samej decyzji FED.  Prawdopodobnie EUR odbije się od psychologicznej granicy parytetu z USD. Tym samym zyskać na tym może złoty. Patrząc jednak na to, że ponad 75% rynku już wyceniło oczekiwaną podwyżkę stóp procentowych w wysokości 75 pkt bazowych to ruchy na rynku forex mogą mieć tylko znaczenie dla inwestorów, a dla obywatela będą raczej niezauważalne.

Konfederacja Lewiatan

Przed nami mocne hamowanie gospodarki
27 lipca 2022

Przed nami mocne hamowanie gospodarki

Gospodarka, w tym przedsiębiorstwa wchodzą w fazę mocnego hamowania. Widoczne już momenty spowolnienia gospodarczego to dopiero preludium do zdecydowanie większego tąpnięcia – wynika z szybkiego monitoringu NBP, który analizuje sytuację w firmach.

Komentarz Mariusza Zielonki, eksperta ekonomicznego Konfederacji Lewiatan

Przez najbliższe dwa i pół roku warunki prowadzenia działalności będą słabe, a apogeum tej złej sytuacji przyjdzie w 2025 r., kiedy to osłabienie koniunktury może osiągnąć poziom jak w najgorszym czasie pandemii z 2020 r. Skupiając się jednak na tym co może się wydarzyć w najbliższym czasie – historia nauczyła nas, że długookresowe prognozy, czy scenariusze szybko się dezaktualizują.

Będziemy doświadczać zmniejszonego popytu. Firmy będą mniej sprzedawać i mniej produkować. W takim układzie zaczynamy sobie zadawać pytanie o koszt magazynowania takiej ilości zapasów. Zapasy zrobione w towarach nadal stanowią ponad 16% wolumenu sprzedaży. Oczywiście nadal będziemy „schodzić” ze stanów magazynowych, ale pytanie czy przedsiębiorcy nadal nie będą chcieli stosować bardziej pragmatycznej metody zarządzania zapasami i nadal kupować „na zaś”. Patrząc na zmienność cen na rynku i ogólny potencjał do ich dalszego wzrostu nie można wykluczyć właśnie tego scenariusza.

Przedsiębiorstwom doskwierają wysokie koszty działalności. Nadal na szczyty wspinają się koszty energii i surowców i w najbliższym czasie nie należy spodziewać się zmiany tego trendu. Co ciekawe mimo dwucyfrowych wzrostów wynagrodzeń w przedsiębiorstwach koszty pracy sukcesywnie zmniejszają swój udział w kosztach działalności. To oczywiście nie wynik tego, że dla firm wynagrodzenia i podwyżki stają się coraz mniej kosztowne. Po prostu pozostałe kategorie kosztów rosną w tak zastraszającym tempie, że udział kosztów pracy – nawet dwucyfrowy – jest nadal jednym z niższych. Co ciekawe, odsetek przedsiębiorstw odczuwających presję płacową jest jednak obecnie na najwyższym historycznie poziomie i wynosi 80,2%, z czego ponad połowa przedsiębiorstw deklaruje, że odczuwa silniejszą presję niż w minionym kwartale. To może oznaczać, że dynamika wynagrodzeń w tym i przyszłym roku może nadal być dwucyfrowa. W naszej ocenie jednak jest ona wyższa niż dynamika wydajności pracowników, co jest również zgodne z odczuciami ankietowych przez NBP pracodawców. Innymi słowy mamy do czynienia z klasyczną presją płacowo – cenową.

Rynek pracy pozostanie nadal najsilniejszym z elementów gospodarki, choć zmniejsza się liczba wolnych wakatów, czy poddawane są rewizji prognozy dotyczące zatrudnienia. To nadal ich tempo nie wskazuje na to, żebyśmy obserwowali na rynku pracy w tym roku wzrosty bezrobocia. To zdaje się też potwierdzać naszą prognozę dla stopy bezrobocia na koniec 2022 r., która może spaść nawet do  4,5%.

Konfederacja Lewiatan

Stabilne 6 miesięcy w branży leasingowej
27 lipca 2022

Stabilne 6 miesięcy w branży leasingowej

W ciągu pierwszych sześciu miesięcy 2022 r. firmy leasingowe udzieliły łącznego finansowania o wartości 42 mld zł. Jest to wynik niższy o 2,8 proc. niż przed rokiem.

Całkowita wartość aktywnego portfela branży leasingowej na koniec czerwca 2022 r., była na poziomie 172,7 mld zł, co oznacza 7,1 proc. wzrost r/r. Przedsiębiorcy, finansując swoje inwestycje w aktywa ruchome, częściej korzystają z leasingu niż z kredytu.

Związek Polskiego Leasingu, reprezentujący polski sektor leasingowy, członek Konfederacji Lewiatan podał, że w I połowie 2022 r. firmy leasingowe udzieliły łącznego finansowania na poziomie 42 mld zł. Jest to wynik niższy o 2,8 proc. niż przed rokiem. Wśród pozytywnych informacji, warto podkreślić dodatni wynik całego aktywnego portfela branży leasingowej na koniec czerwca 2022. (+7,1 % r/r). W przypadku portfela ograniczonego do finansowania aktywów ruchomych, dynamika wzrostu wyniosła+7,5 % r/r.

Leasing w większym stopniu niż kredyt jest wykorzystywany przez firmy do finansowania inwestycji w aktywa ruchome. Dowodzi tego najnowszy raport Związku Polskiego Leasingu. Portfel aktywnych umów leasingowych w obszarze finansowana ruchomości na koniec czerwca 2022r., był wyższy od salda kredytów udzielonych firmom przez banki (167,6 mld zł to portfel branży leasingowej w obszarze finansowania ruchomości, a 166 mld zł wyniosła wartość aktywnych kredytów).

Foto. Paweł Pach, przewodniczący Rady ZPL.

Jak zauważa Paweł Pach, przewodniczący Rady Związku Polskiego Leasingu: „Leasing jest produktem komplementarnym dla kredytu, jeśli chodzi o finansowanie inwestycji polskich firm w dobra ruchome. W ostatnich miesiącach portfel aktywnych umów leasingowych przewyższał portfel umów kredytowych udzielanych firmom przez banki. Dla branży leasingowej to pozytywna informacja płynąca z rynku w tych trudnych czasach. Na wyniki branży leasingowej w pierwszej połowie roku oddziaływały problemy podażowe w zakresie nowych pojazdów osobowych oraz problemy popytowe. Przedsiębiorcy obserwują rosnące ceny aktywów i przybierają postawę wyczekującą. Dlatego jako branża, przyjmujemy ostrożny scenariusz rozwoju na kolejne miesiące roku. Wyniki sektora leasingowego będą zależne od dostępności aktywów, które leasingodawcy finansują”.

 Struktura rynku leasingu, odbiorcy usług leasingowych

Firmy zrzeszone w ZPL koncentrują się na obsłudze transakcji leasingowych, których wartość wyniosła 36,3 mld zł. Rzadziej zawierane są umowy pożyczki (5,4 mld zł w 2022r.).

Odbiorcami usług leasingowych pozostają głównie mikro i małe firmy, czyli klienci o obrotach do 20 ml zł, którzy mają obecnie 70,7 % udział w strukturze klientów firm leasingowych. Największą (50,6%) grupą klientów są mikro firmy (klienci o obrotach do 5 mln zł). Klienci o obrotach od 5 do 20 mln zł stanowią 20,1 proc., 28,3 proc. wynosi udział firm o obrotach powyżej 20 mln zł, podczas gdy transakcje zawierane z klientami indywidualnymi stanowią 0,7 proc. W ostatnim czasie wzrosła wartość umów zawieranych przez leasingodawców z firmami o najwyższych obrotach.

W pierwszej połowie tego roku, przy pomocy leasingu i pożyczki inwestycyjnej, przedsiębiorcy najczęściej finansowali pojazdy lekkie (mające 42,6 %, w strukturze rynku leasingu) oraz maszyny i inne urządzenia (odpowiadające za 29,4%). W ciągu ostatniego roku zmieniła się struktura rynku. Zyskało finansowanie maszyn i innych urządzeń, kosztem pojazdów lekkich (dla przypomnienia pojazdy lekkie w I połowie 2021 miały 43,6% udział). Inne aktywa takie jak: sprzęt IT, samoloty, statki, tabor kolejowy i pozostałe pojazdy mają 4,3 proc. udział w rynku, podczas gdy nieruchomości – 0,6%.

Trendy w grupach

Pojazdy lekkie (samochody osobowe i dostawcze do 3,5 tony)

Pierwsza połowa 2022 roku upłynęła pod znakiem ograniczonej podaży na rynku nowych samochodów. Była ona spowodowana utrzymującą się niską dostępnością ważnych komponentów (w tym półprzewodników). Dodatkowo wybuch wojny w Ukrainie przerwał dostawy wiązek elektronicznych do europejskich producentów aut.

Kolejnym elementem wpływającym negatywnie na liczbę rejestrowanych pojazdów są czynniki popytowe, w tym niepewna sytuacja ekonomiczna. Wielu przedsiębiorców wstrzymuje inwestycje, a ich decyzje są podyktowane rosnącymi cenami pojazdów i stóp procentowanych oraz brakiem gwarancji terminu dostawy, a nawet ceny pojazdu.

W tych niesprzyjających warunkach branża leasingowa sfinansowała pojazdy lekkie (tj. pojazdy osobowe i dostawcze do 3,5 t.) o łącznej wartości 17,7 mld zł, co oznacza wynik o 11,4 % niższy niż przed rokiem. W drugiej połowie 2022 dalej będziemy zmagać się z niską dostępnością samochodów, jednak problemy te będą stopniowo ograniczane.

Maszyny i inne urządzenia

W ciągu pierwszych 6 miesięcy 2022r. segment maszyn i innych urządzeń charakteryzował się dynamicznym rozwojem, a zainteresowanie klientów pozwoliło na sfinansowanie aktywów o łącznej wartości 12,2 mld zł przy +10,1% dynamice r/r.

Najwyższe wzrosty branża leasingowa osiągnęła w finansowaniu sprzętu medycznego (+24,5% r/r), maszyn do produkcji tworzyw sztucznych i obróbki metali (+7,7% r/r) oraz maszyn poligraficznych (+3,7% r/r). Ujemne dynamiki były obserwowane w segmentach maszyn rolniczych (-0,7% r/r) oraz sprzętu budowlanego (-4,3%).

Pojazdy ciężarowe

Po rekordowym dla leasingodawców 2021r., wyniki osiągnięte przez branżę w segmencie finansowania pojazdów ciężarowych w pierwszej połowie 2022r. można określić jako stabilne. Skumulowane dane ZPL za H1 2022r. pokazują, że branża leasingowa podpisała nowe kontrakty o łącznej wartości 9,6 mld zł, przy dynamice segmentu pojazdów ciężarowych na poziomie +2,4% r/r. Najwyższe wzrosty branża leasingowa osiągnęła w finansowaniu pojazdów ciężarowych pow. 3,5t. (+13,1% r/r) oraz autobusów (+137,6 % r/r) W strefie spadków pozostawało finasowanie ciągników siodłowych (-3,4% r/r) oraz naczep i przyczep (-4,8% r/r).

Wyniki branży leasingowej w tym obszarze rynku są zgodne z poziomem rejestracji (dane CEPiK). W pierwszej połowie 2022r. najczęściej finansowane przez branżę kategorie przedmiotów tj. ciągniki siodłowe oraz naczepy, stopniowo, pomimo wzrostu cen transakcyjnych r/r o blisko 20%, notowały spadki wartości. W przypadku nowych pojazdów jeszcze nie widać dzisiejszych nastrojów, wywołanych zmianami w otoczeniu makroekonomicznym. Pojazdy zamówione w ubiegłym roku są odbierane przez klientów. Niemniej w segmencie pojazdów używanych widać już efekt zawieszania decyzji i wyczekiwania na dalszy rozwój sytuacji.

Na pozytywny, 2,4 proc. wynik tego segmentu rynku leasingu miały wpływ transakcje w obszarze finansowania samochodów ciężarowych powyżej 3,5 tony oraz autobusów. Rynek rejestrowanych nowych podwozi urósł o przeszło 10% r/r, co przełożyło się na 13,1proc. wzrost w zakresie leasingu pojazdów ciężarowych. Bardzo dobre wyniki finansowania autobusów są zasługą umów na finansowanie autobusów miejskich. W segmencie autobusów turystycznych, klienci od czasu pandemii i ograniczonego ruchu turystycznego, przyjęli postawę wyczekującą. Transakcje zawierane przez nich na nowe autobusy należą do rzadkości, a jeśli się pojawiają, są realizowane najczęściej na potrzeby przewozów pracowników.

Na rynek leasingu w dalszym ciągu będą wpływały problemy z dostępnością niektórych podzespołów. Obecna sytuacja makroekonomiczna będzie miała większe oddziaływanie na zamówienia nowych pojazdów na przyszły rok. Wg. dostawców obecne zamówienia będą realizowane bez większych różnic w stosunku do pierwszego półrocza.  Natomiast segment pojazdów używanych będzie dalej hamował w wyczekiwaniu na dalszy rozwój sytuacji.

Otoczenie makroekonomiczne

„Najbliższy rok będzie trudny dla leasingu, jeżeli chodzi o otoczenie makroekonomiczne. Stopy procentowe, które stanowią o koszcie leasingu, pozostaną wysokie, a zainteresowanie aktywnością inwestycyjną firm w warunkach pełnych stanów magazynowych firm i silnego hamowania strony popytowej gospodarki – niskie. Szukając dobrych wiadomości należy zwrócić uwagę na coraz więcej sygnałów pozwalających na prognozowanie spadku inflacji – spadek cen surowców, spadek realnych płac oraz zaostrzanie polityki pieniężnej przez główne banki centralne – Fed i, co najważniejsze dla Polski, w końcu również EBC, i to w skali większej niż oczekiwano. Dzięki temu cykl podwyżek stóp NBP będzie powoli dobiegał końca, a w przyszłym roku prawdopodobne jest luzowanie polityki monetarnej. W takim scenariuszu na wyraźną poprawę wyników branży leasingowej trzeba będzie poczekać do 2024” – powiedział Wojciech Matysiak z Departamentu Analiz Ekonomicznych PKO Banku Polskiego.

Co firmy leasingowe mówią o kolejnych miesiącach roku?

Ankietowane firmy oczekują wzrostu zatrudnienia w III kwartale 2022 roku, podobnie jak miało to miejsce w poprzednim kwartale. Prognozują również pogorszenie jakości portfela, jednak w mniejszej skali niż w II kwartale bieżącego roku.

Jednocześnie firmy spodziewają się przyspieszenia aktywności sprzedażowej w drugiej połowie 2022 roku, chociaż nie będzie ono tak wyraźne jak obserwowane w II kwartale 2022. Oczekiwane zwiększenie nowej produkcji będzie bazowało na zwiększeniu średniej wartości transakcji, gdyż oczekiwana ilość wpływających wniosków nadal będzie się zmniejszała. Badane firmy spodziewają się wyższego poziomu finansowania dla głównych badanych grup środków trwałych. Wyraźne wzrosty finansowania oczekiwane są dla pojazdów lekkich oraz dla sektora maszyn, urządzeń oraz IT. Neutralne perspektywy rysują się dla finansowania nieruchomości. Natomiast negatywne perspektywy dla dalszego rozwoju, utrzymują się dla finansowania transportu ciężkiego.

Jak wygląda prognoza ZPL na koniec 2022r.?

Prognozowana dynamika branży leasingowej na poziomie -4,5%, na koniec 2022r., odzwierciedla obawy firm leasingowych o dostępność środków trwałych i negatywny wpływ trudnego otoczenia ekonomicznego na aktywność inwestycyjną polskich firm.

Każdorazowo przywołując dane lub analizy Związku Polskiego Leasingu, prosimy o podanie źródła cytowanych danych.

Dodatkowe informacje dla mediów:

  • Anna Polak, Związek Polskiego Leasingu,
    e-mail: anna.polak@leasing.org.pl, tel.: (22) 542 41 39 lub 505 83 18 18

Związek Polskiego Leasingu (ZPL) to organizacja reprezentująca 90 proc. rynku leasingu w Polsce, która skupia 32 podmioty. Związek zrzesza głównie firmy leasingowe, ale także firmy i organizacje związane z rynkiem wynajmu (Polski Związek Wynajmu i Leasingu Pojazdów). ZPL uczestniczy w pracach grup i zespołów roboczych przygotowujących i opiniujących projekty regulacji prawnych dotyczących branży leasingowej. Przedstawiciele ZPL utrzymują bieżące kontakty z przedstawicielami administracji publicznej i parlamentarzystami. ZPL monitoruje, opiniuje, przygotowuje lub zleca przygotowanie ekspertyz w zakresie regulacji dotyczących leasingu. Organizacja prowadzi także działania wizerunkowe i edukacyjne na rzecz propagowania leasingu jako narzędzia wspierającego rozwój przedsiębiorczości. Na gruncie europejskim Związek jest aktywnym członkiem Leaseurope, organizacji w skład, której wchodzi 45 związków z 32 krajów Europy. Polska organizacja leasingowa ma swojego reprezentanta w Radzie Dyrektorów Leaseurope, uczestniczy w pracach powołanych przez Leaseurope Grupy Sterującej ds. Motoryzacji, Grupy ds. Prawnych, a także współpracuje z innymi komitetami i grupami roboczymi w Leaseurope. Więcej na temat ZPL na http://leasing.org.pl/ oraz na profilu organizacji na LinkedIn https://pl.linkedin.com/company/zwiazek-polskiego-leasingu-zpl

Konfederacja Lewiatan

Przemysł powinien wziąć udział w konsultacjach dotyczących dostaw gazu
26 lipca 2022

Przemysł powinien wziąć udział w konsultacjach dotyczących dostaw gazu

Ministrowie krajów UE odpowiedzialni za sprawy energii osiągnęli porozumienie dotyczące zmniejszenia zapotrzebowania na gaz przed nadchodzącą zimą.

Regulacje dotyczące dostaw gazu dla niektórych branż produkcyjnych powinny być konsultowane z przemysłem – uważa Konfederacja Lewiatan.

– Skutki ograniczeń dostaw paliw i energii, w tym gazu dla poszczególnych sektorów przemysłu mogą być zróżnicowane. Często nie oznaczają jedynie zmniejszenia produkcji i przychodów, ale mogą stanowić nieodwracalne zagrożenie dla instalacji i procesów technologicznych. Dlatego kryteria i priorytety w zakresie regulacji dostaw gazu dla krytycznych branż produkcyjnych, powinny być konsultowane z przedstawicielami przemysłu z uwzględnieniem zarówno przesłanek społecznych jak i technologicznych – mówi Jan Ruszkowski, ekspert Konfederacji Lewiatan.

Porozumienie osiągnięte przez ministrów UE odpowiedzialnych za energię przewiduje dobrowolne redukcje zużycia gazu o 15%. Pierwotna propozycja Komisji Europejskiej została złagodzona. Nie ma obowiązkowych redukcji dla wszystkich krajów, bo jest wiele wyłączeń i derogacji.

 Konfederacja Lewiatan