Rynek pracy i służby zatrudnienia – uwagi Lewiatana
30 kwietnia 2024

Rynek pracy i służby zatrudnienia – uwagi Lewiatana

W nawiązaniu do prowadzonych prac nad projektem ustawy o rynku pracy i służbach zatrudnienia (nr projektu w wykazie prac legislacyjnych UC29), Konfederacja Lewiatan zwraca uwagę na to, że przedstawione założenia ustawy pomijają pewne rozwiązania, które mogłyby się przyczynić do zwiększenia efektywności instytucji na rzecz rynku pracy.

KL/249/66/NK/2024

Pobierz
Rozwój sektora OZE w Polsce – uwagi Lewiatana
30 kwietnia 2024

Rozwój sektora OZE w Polsce – uwagi Lewiatana

Konfederacja Lewiatan jako niezależna, ogólnopolska organizacja pracodawców jest od wielu lat zaangażowana we wspieranie kluczowego procesu dla polskiej gospodarki, jakim jest jej dekarbonizacja. Warunkiem koniecznym, aby zakończyła się ona sukcesem, jest rozwój sektora odnawialnych źródeł energii, na który składają się poszczególne technologie wytwarzania energii. Dlatego przesyłamy uwagi związane z rozwojem sektora OZE w Polsce.

KL/244/64/PG/2024

Pobierz pismo
Inflacja rozpoczęła marsz w górę [+MP3]
30 kwietnia 2024

Inflacja rozpoczęła marsz w górę [+MP3]

Ceny towarów i usług konsumpcyjnych według szybkiego szacunku w kwietniu 2024 r., w porównaniu z analogicznym miesiącem ub. roku, wzrosły o 2,4% (w marcu były wyższe o 2%) - podał GUS.

Wysłuchaj komentarza eksperta:

Komentarz Mariusza Zielonki, eksperta ekonomicznego Lewiatana

Ceny towarów i usług konsumpcyjnych wzrosły, choć nieznacznie i nadal pozostają w celu inflacyjnym NBP. W ciągu roku średnio ceny wzrosły o 2,4%. W skali miesiąca płacimy o 1% więcej.

W danych kwietniowych widać skutek powrotu stawki VAT na żywność z 0 do 5%. Ceny żywności w ciągu miesiąca wzrosły o 2,1%. Impet podwyżek został wytrącony po pierwsze przez dość stabilny i mocny złoty, po drugie przez spadek cen żywności na wielu rynkach.

Swoją rolę odegrały także same firmy, które w ramach utrzymywania konkurencyjności cen nie zdecydowały się na maksymalną podwyżkę.

Kwiecień to prawdopodobnie ostatni miesiąc, kiedy obserwowaliśmy inflację w celu. W maju przekroczymy granicę 3,6%.

Konfederacja Lewiatan

 

 

 

Oskładkowanie wszystkich umów zleceń. Więcej minusów niż korzyści?
29 kwietnia 2024

Oskładkowanie wszystkich umów zleceń. Więcej minusów niż korzyści?

Rząd zapowiada, że od nowego roku wszystkie umowy zlecenia zostaną objęte składkami na ZUS. Pracodawcy z niepokojem przyjmują kolejne podwyższenie kosztów współpracy z osobami fizycznymi.

Przy wprowadzaniu nowych kosztów brakuje dyskusji nad zmniejszeniem obecnych obciążeń pracodawców i pracowników.

Rząd chce realizować jeden z punktów Krajowego Programu Reform dotyczącego Ograniczenia segmentacji rynku pracy. Celem reformy ma być ograniczenie segmentacji rynku pracy i zwiększenie bezpieczeństwa społecznego osób wykonujących pracę zarobkową. W tym celu wszystkie umowy cywilnoprawne mają zostać objęte składkami na ubezpieczenie społeczne, z wyjątkiem umów zlecenia zawieranych z uczniami szkół średnich i studentami do 26 roku życia.

Wielu pracodawców z niepokojem przyjmuje zapowiadane zmiany ze względu na kolejne podwyższenie kosztów współpracy z osobami fizycznymi. Obecnie pierwsza umowa zlecenia, o ile osiągane jest minimalne wynagrodzenie, jest przedmiotem obowiązkowego ubezpieczenia emerytalno-rentowego. Nowe składki dotyczyłyby dodatkowych, kolejnych umów. Nie jest jasne czy zmiana będzie dotyczyć umów o dzieło.

– Zaproponowane rozwiązanie może przynieść więcej negatywnych skutków niż korzyści.  Zmniejszy i tak zbyt małą podaż pracy.  Pogorszy sytuację osób najbardziej aktywnych, którzy korzystają z możliwości wykonywania dodatkowych, często drobnych zleceń. Pogorszy również sytuację osób dorabiających w ramach sprawowania opieki nad dziećmi (np. okres urlopu rodzicielskiego czy wychowawczego). Ponadto może  doprowadzić do wzrostu umów nierejestrowanych – ostrzega Robert Lisicki, dyrektor departamentu pracy Konfederacji Lewiatan.

W ocenie pracodawców to nie jest dobry moment na rozwiązania generujące dodatkowe koszty dla firm, przy i tak szybko rosnących kosztach działalności przedsiębiorców.  Co piąty pracownik (19%) decydował się w 2023 r. na dodatkową pracę, by więcej zarobić w związku z sytuacją gospodarczą (wyniki 49. edycji Monitora Rynku Pracy realizowanego przez Instytut Badawczy Randstad).

Konieczna jest dyskusja nad skutkami wprowadzenia tego rozwiązania dla rynku pracy, terminu jego ewentualnego wdrożenia. Przy projektowaniu nowych kosztów, brakuje dyskusji nad zmniejszeniem obciążeń pracodawców i pracowników.

Konfederacja Lewiatan

 

Mrożenie cen energii. Czy warto zadłużać państwo na kolejne miliardy poza budżetem?
29 kwietnia 2024

Mrożenie cen energii. Czy warto zadłużać państwo na kolejne miliardy poza budżetem?

Regulacje przedłużające mechanizm mrożenia cen energii elektrycznej do końca roku bardzo negatywnie wpłyną na zadłużenie państwa i kondycję finansową firm energetycznych – uważa Konfederacja Lewiatan.

Z przebiegu konsultacji międzyresortowych projektu ustawy wynikają wątpliwości co do finansowania systemu rekompensat. Dalsze stosowanie cen maksymalnych energii elektrycznej będzie niezgodne z prawem UE. Pracodawcy są zaniepokojeni brakiem konsultacji w tej sprawie.

W ubiegły piątek Ministerstwo Klimatu i Środowiska na stronie Rządowego Centrum Legislacji przedstawiło kolejną wersję projektu ustawy o bonie energetycznym oraz o zmianie niektórych innych ustaw, który przedłuża mechanizm mrożenia cen energii do końca roku. Dzisiaj tematem ma się zająć Komitet Stały Rady Ministrów, a jutro rząd.

Czy warto zadłużać państwo?

Przedstawiciele resortu klimatu i środowiska komunikują, że zadłużenie pozabudżetowe państwa sięga 300 mld zł. Podkreśla się, że taka skala zadłużenia została wygenerowana poprzez interwencje związane z mrożeniem cen energii, które w ciągu ostatnich 2 lat sięgnęły 200 mld zł. Projekt ustawy o bonie energetycznym zwiększa to zadłużenie o ponad 8 mld zł.

Konfederacja Lewiatan zwraca uwagę na skalę średniego wzrostu rachunków gospodarstwa domowego za energię elektryczną, którego płatność zostanie odroczona w czasie: pokryta z rekompensat i wyższej ceny prądu w 2025 roku. Według wyliczeń ekspertów dla średniego zużycia energii elektrycznej w gospodarstwie domowym – 2 500 kWh rocznie – uniknięty wzrost rachunku wyniesie 50 zł netto miesięcznie (ok. 61 zł brutto) w drugiej połowie 2024 roku.

– Uzasadnione jest pytanie, czy poza odbiorcami wrażliwymi – dla których przewidziano bon energetyczny – istnieje rzeczywista potrzeba zadłużania państwa i spłacenia tych kwot wraz z odsetkami w przyszłości?  Nie ulega wątpliwości, że spłata tego zadłużenia odbywać się będzie z podatków płaconych przez konsumentów i przedsiębiorców w kolejnych latach – mówi Wojciech Graczyk, prezes Związku Pracodawców Prywatnych Energetyki.

Straty sprzedawców energii

Konfederacja Lewiatan wielokrotnie wskazywała na fakt, że zaproponowane zapisy ustawy są niekorzystne dla firm energetycznych w zakresie braku rekompensaty rzeczywistego kosztu zakupu energii elektrycznej dla umów zawartych w 2023 roku na sprzedaż w bieżącym roku – ze względu na brak zmiany daty zawarcia umowy w ustawie (14.10.2022).

Ponadto wskazujemy na realne ryzyko braku środków na rekompensaty dla sprzedawców energii ze względu na brak pokrycia w zaplanowanych wydatkach budżetu państwa, na który wskazuje Ministerstwo Finansów w swojej opinii do projektu.

Na ile jest to realny scenariusz pokazuje brak rekompensat dla sprzedawców energii elektrycznej za obniżki rachunków gospodarstw domowych w 2023 roku, które zostały wprowadzone w sposób niekonstytucyjny we wrześniu 2023 roku. Na skutek tych przepisów sprzedawcy musieli wypłacić odbiorcom niemal 1,4 mld zł, za które do dnia dzisiejszego nie otrzymali rekompensaty. Taka sytuacja prawna i ekonomiczna najprawdopodobniej przełoży się na pozwy przeciwko Skarbowi Państwa przez składane sprzedawców energii elektrycznej.

Konfederacja Lewiatan apeluje o ponowną analizę założeń projektu ustawy w porozumieniu z innymi zainteresowanymi resortami oraz możliwość zabrania głosu w tej sprawie przez przedstawicieli branży energetycznej, którzy bez wątpienia są adresatami części z obowiązków przewidzianych w projekcie.

Konfederacja Lewiatan

 

Obowiązek przedkładania oświadczeń producentów towarów wywożonych poza granicę Polski – pismo Lewiatana
29 kwietnia 2024

Obowiązek przedkładania oświadczeń producentów towarów wywożonych poza granicę Polski – pismo Lewiatana

Pracodawcy będący członkami Konfederacji Lewiatan zaalarmowali nas w sprawie praktyki urzędów służby celno-skarbowej dotyczącej obowiązku przedkładania oświadczeń producentów towarów wywożonych poza granicę Polski. Przedstawiamy pismo w tej sprawie.

KL/241/RL/2024

Pobierz
Plan Odbudowy Ukrainy – oferta dla biznesu
26 kwietnia 2024

Plan Odbudowy Ukrainy – oferta dla biznesu

W kwietniu 2024 r. Komisja Europejska zatwierdziła Plan Odbudowy Ukrainy przygotowany przez rząd tego kraju.

Stał on się podstawą uruchomienia pierwszych płatności KE w ramach „Ukraine Facility”, tj. 50 mld euro na rzecz wsparcia funkcjonowania i odbudowy tego kraju w latach 2024-2027.

Istotne dla naszych przedsiębiorstw, z punktu widzenia ich potencjalnego zaangażowania w projekty finansowane z tych środków, są jego części przeznaczone na inwestycje w Ukrainie i pomoc techniczną.

Plan Odbudowy Ukrainy/ Ukraine Recovery Plan

Środkami tymi dysponować będę wybrane europejskie instytucje finansowe, a w przypadku Polski będzie to Bank Gospodarstwa Krajowego i na jego stronach już wkrótce można będzie znaleźć informacje na temat możliwości i warunków udziału w planowanych przedsięwzięciach w Ukrainie.

Równocześnie opublikowany został już oryginalny Plan Odbudowy Ukrainy/ Ukraine Recovery Plan, przygotowany przez władze tego kraju. Można tam znaleźć listy wybranych projektów w kilkunastu preferowanych obszarach inwestowania w odbudowę Ukrainy. Link do Planu tutaj.

W załączeniu poniżej skrót prezentacji Planu w pdf (ten materiał uzyskany został dzięki uprzejmości kierownictwa Polsko-Ukraińskiej Izby Gospodarczej – dziękujemy!).

Skrót prezentacji Planu Odbudowy Ukrainy – ENG

Nadal mało kobiet we władzach firm
26 kwietnia 2024

Nadal mało kobiet we władzach firm

Kobiety nadal zajmują tylko 17% miejsc w radach nadzorczych i zarządach firm w Polsce. Funkcje prezesek sprawuje 5% kobiet, a przewodniczących rady nadzorczej 12% - wynika z raportu przygotowanego przez Deloitte.

Według światowego badania 23% kobiet zasiada w radach nadzorczych i zarządach firm. Autorzy raportu “Women in the boardroom. Budowanie kultury równości i włączającego przywództwa w radach nadzorczych i zarządach”, podają, że przy istniejącym tempie zmian równa reprezentacja (parytet) będzie musiała poczekać aż do 2073 r. w przypadku przewodniczących i do 2111 r. w przypadku prezesek przedsiębiorstw.

Nierówność płci w gospodarce

– Coraz więcej kobiet wchodzi na rynek pracy w Polsce, zajmuje stanowiska kierownicze, zakłada własną firmę, jednak wciąż napotyka liczne bariery na swojej ścieżce kariery. Nierówność płci w gospodarce wynika z wielu czynników, m.in. długotrwałych barier strukturalnych i przemian społeczno-ekonomicznych. Przyczyn niskiej reprezentacji kobiet na wyższych stanowiskach kierowniczych dopatrywać się należy zarówno w indywidualnym podejściu, jak i w czynnikach zewnętrznych. Część barier ma naturę psychologiczną i dotyczy pewności siebie i wiary we własne możliwości. Z drugiej strony musimy walczyć ze stereotypami, które „wypychają” kobiety z życia ekonomicznego i sprowadzają ich rolę do „opiekunki domowego ogniska” – mówi Nadia Kurtieva, ekspertka Konfederacji Lewiatan.

Parytety mogą pomóc

Stosowanie kwot i parytetów samo w sobie nie gwarantuje jeszcze równego dostępu kobiet i mężczyzn do pełnienia funkcji decyzyjnych ze względu na inne bariery, które mogą napotykać kobiety w karierze zawodowej, jak chociażby konieczność pogodzenia pracy z obowiązkami rodzicielskimi. Mimo to, warto zauważyć, że ustawowe gwarancje równości oddziałują na opinię społeczną i sygnalizują problem niedostatecznej reprezentacji kobiet na stanowiskach kierowniczych. Instytucjonalne mechanizmy zwiększenia udziału kobiet w zarządach przyczyniają się do zmiany postrzegania kategorii płci w biznesie i w perspektywie mają doprowadzić do sytuacji, w której wymóg zrównoważenia organów decyzyjnych pod względem płci będzie przestrzegany automatycznie bez konieczności stosowania kwot lub parytetów.

Unia Europejska interweniuje

Udział kobiet w organach zarządczych pozostaje od wielu lat na właściwie niezmiennym poziomie. Obserwujemy tylko nieznaczny wzrost. Z tego względu pojawia się coraz więcej głosów, że bez ustawowych kwot zmiana będzie trwała za długo. Unia Europejska także wprowadza odpowiednie przepisy. Od lipca 2026 r. będzie obowiązywać dyrektywa UE w sprawie poprawy równowagi płci wśród dyrektorów spółek giełdowych oraz powiązanych środków, która wymusi na spółkach giełdowych, aby 40% stanowisk dyrektorów niewykonawczych lub 33% wszystkich stanowisk kierowniczych zajmowały osoby należące do niedostatecznie reprezentowanej płci.

Różnorodność przynosi korzyści

– Próg 30% lub 1/3 danego gremium decyzyjnego został uznany za tzw. „masę krytyczną”, czyli minimalny udział, przy którym głosy mniejszości zaczynają mieć wpływ na decyzje podejmowane przez większość. Różnice, wynikające z odmiennych potrzeb i wartości kobiet i mężczyzn są niezbędne dla różnorodności, która niesie ze sobą korzyści zarówno w biznesie, jak i w życiu społecznym. Ważne jest, aby kobiece i męskie perspektywy były uwzględniane w równym stopniu podczas procesu decyzyjnego. Wprowadzenie minimalnego progu udziału niedoreprezentowanej płci w składzie zarządu lub rady nadzorczej jest szybką ścieżką zwiększenia partycypacji kobiet i stanowi alternatywę stopniowej ewolucyjnej zmiany reprezentacji, która ze względu na bariery strukturalne będzie odbywała się w niezwykle powolnym tempie. Stworzenie odgórnych mechanizmów i ram prawnych przyspieszających poprawę równowagi płci w procesie decyzyjnym jest zatem kluczowe w zagwarantowaniu równości szans – dodaje Nadia Kurtieva.

Raport przeczytasz tutaj

Konfederacja Lewiatan

 

 

 

 

 

Zakaz reklamy aptek – przywracamy normalność
25 kwietnia 2024

Zakaz reklamy aptek – przywracamy normalność

Ministerstwo Zdrowia rozpoczęło prekonsultacje na temat nowelizacji zakazu reklamy aptek. Do końca miesiąca strona społeczna może zgłaszać swoje propozycje i stanowiska. Jest to związane z postępowaniem w TSUE i skargą Komisji Europejskiej przeciwko Polsce, dotyczącymi przepisów ograniczających działalność reklamową aptek, a rozpoczętymi na wniosek Konfederacji Lewiatan.

13 marca 2024 r. do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wpłynęła skarga Komisji Europejskiej przeciwko Polsce, dotycząca przepisów ograniczających już od kilkunastu lat działalność reklamową podmiotów prowadzących apteki w Polsce, zawartych w art. 94a ust. 1 ustawy – Prawo farmaceutyczne. Komisja Europejska podjęła działania w związku ze skargą Konfederacji Lewiatan.

Komisja Europejska wskazała, że polskie prawo narusza dyrektywę o handlu elektronicznym oraz art. 49 i 56 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej w zakresie, w jakim zakazuje wszelkich form komunikacji handlowej, w tym drogą elektroniczną. W związku z tym ostatecznie przyjęte rozwiązanie legislacyjne w zakresie reklamy aptek powinno być zgodne z prawem unijnym i praktykami przyjętymi w poszczególnych państwach wspólnoty, gdzie reklama aptek jest co do zasady dopuszczalna, a jej zakres jest uregulowany.

– Polska jest ewenementem na mapie Europy. W innych państwach UE standardem wspieranym przez państwo są usługi i programy realizowane w aptekach, a komunikacja pomiędzy pacjentem a farmaceutą i apteką są pożądaną wartością społeczną – komentuje Kacper Olejniczak, dyrektor departamentu ochrony zdrowia i sektora life sciences Konfederacji Lewiatan.

– Obowiązujący już od kilkunastu lat zakaz nie sprzyja przede wszystkim pacjentom, którzy pozbawieni są informacji o ofercie i usługach dostępnych w aptekach. Usługi farmaceutyczne, chociaż formalnie dopuszczone, są oferowane jedynie w ograniczonym zakresie. Apteki w obawie przed sankcjami powstrzymują się od informowania o ich dostępności albo po prostu ich nie wprowadzają obawiając się,  że pacjenci i tak się o nich nie dowiedzą. Zakaz uniemożliwia także udział aptek w programach społecznych, na przykład w rządowym programie Karta Dużej Rodziny, w ramach którego rodziny wielodzietne otrzymują zniżki na zakup szeregu towarów i usług – argumentuje Marcin Piskorski, prezes Związku Pracodawców Aptecznych PharmaNET.

Zakaz reklamy w obecnym kształcie wyewoluował w zakaz informowania, czego skutkiem jest karanie właścicieli aptek m. in. za umieszczanie na witrynie apteki informacji o prowadzonych wewnątrz szczepieniach czy fakcie, że personel apteki mówi po ukraiński. Ściganie aptekarzy to zaś dziś główne zajęcie urzędników Inspekcji Farmaceutycznej.

Konfederacja Lewiatan i PharmaNET biorą udział w rozmowach toczących się w ramach dialogu społecznego zainicjowanego przez Ministerstwo Zdrowia. Przedstawią także swoje stanowisko w prekonsultacjach.

– Mając na uwadze dobro polskich pacjentów oraz służącego im kluczowego sektora polskiej gospodarki, proponujemy zmianę obecnie obowiązujących przepisów na wzór rozwiązań obowiązujących w innych państwach unijnych, gdzie regulacje dotyczące reklamy aptek kierowanej do publicznej wiadomości zamiast całkowitego zakazu, zawierają jedynie pewne ograniczenia, jak np. brak możliwości kierowania do publicznej wiadomości reklamy dotyczącej leków refundowanych czy oferowanie jakichkolwiek korzyści w zamian za nabycie produktu leczniczego – informuje Marcin Piskorski. – Jeśli chcemy rozwiązać te kwestie w Polsce, musimy podążać drogą rozwiązań wypracowanych w UE. Wtedy unikniemy procesu przed TSUE, a sprawę uda rozwiązać się polubownie – dodaje.

Konfederacja Lewiatan

 

 

Indeks Lewiatana. Presja na wzrost płac podobna jak przed rokiem
25 kwietnia 2024

Indeks Lewiatana. Presja na wzrost płac podobna jak przed rokiem

53% przedsiębiorców uważa, że presja ze strony pracowników na wzrost wynagrodzeń jest podobna jak rok temu. 39% podkreśla, że jest zdecydowanie większa - wynika z kwietniowego badania, które na zlecenie Konfederacji Lewiatan przeprowadził CBM Indicator.

Podobną jak przed rokiem presję na wzrost płac sygnalizują przedsiębiorstwa małe (55%), duże (54%) i średnie 47%). Większy nacisk na podwyżki wynagrodzeń odczuwają szczególnie firmy średnie (40%) i małe (39%). W przypadku firm dużych odsetek odpowiedzi wynosi 34%.

Polska prezydencja w UE

60% przedsiębiorców spodziewa się, że nadchodząca polska prezydencja w UE nie będzie miała wpływu na sytuację biznesu w Polsce. 40% przewiduje, że korzystnie wpłynie na działalność gospodarczą. Im większa firma tym mocniejsze przekonanie o korzyściach z naszej prezydencji. W przypadku przedsiębiorstw dużych wynosi ono 56%, średnich 44%, a małych tylko 37%.

Obietnice wyborcze rządu

48% przedsiębiorców było przekonanych, że po pierwszych 100 dniach funkcjonowania rządu zostanie zrealizowana tylko niewielka część obietnic wyborczych, które nowa koalicja złożyła przedsiębiorcom. 24% uważało, że rząd w ogóle nie zrealizuje obietnic. W to, że rząd zrealizuje większość zapowiedzi wierzyło 26% firm.

 Cykliczne badanie nastrojów przedsiębiorców „Indeks Biznesu”  przeprowadził w kwietniu br., na reprezentatywnej próbie przedsiębiorców, CBM Indicator na zlecenie Konfederacji Lewiatan.

Konfederacja Lewiatan