Ulgi proinnowacyjne wymagają większej promocji
18 maja 2022

Ulgi proinnowacyjne wymagają większej promocji

Wprowadzone w styczniu 2022 r. nowe ulgi proinnowacyjne – na robotyzację, prototypy oraz na innowacyjnych pracowników – spowodowały, że system finansowania innowacji stał się znacznie bardziej atrakcyjny.

Potrzebna jest jednak większa promocja dostępnych rozwiązań. Szersze wykorzystanie ulg leży w interesie zarówno przedsiębiorców, jak i rządzących – podkreślali uczestnicy Kongresu Rady Podatkowej Konfederacji Lewiatan.

Do tej pory przedsiębiorcy mogli korzystać z ulgi na badania i rozwój, ulgi IP Box oraz ulgi dla twórców.

– Zgodnie z założeniami Ministerstwa Finansów nowe preferencje podatkowe powinny przełożyć się na blisko 1 mld zł dodatkowych środków dla firm rozwijających działalność B+R. Zwiększenie do 200 proc. limitu rozliczenia kosztów osobowych w ramach ulgi badawczo-rozwojowej ma przynieść dodatkowe 0,3 mld zł korzyści dla podatników w rozliczeniach w tym roku – mówi Przemysław Pruszyński, dyrektor departamentu podatkowego Konfederacji Lewiatan.

Zmiany w zakresie ulg proinnowacyjnych są odpowiedzią na większość dotychczasowych problemów wskazywanych przez przedsiębiorców, m.in. we wnioskach o indywidualne interpretacje podatkowe. Jak tłumaczy Agnieszka Hrynkiewicz-Sudnik, przewodnicząca Zespołu ds. Ulg Innowacyjnych w Radzie Podatkowej Konfederacji Lewiatan oraz dyrektor Obszaru podatków i finansowania innowacji w Ayming Polska, prawie każda zmiana w systemie podatkowym budzi pewne wątpliwości, więc możemy spodziewać się kolejnych interpretacji indywidualnych w zakresie nowych ulg proinnowacyjnych.

Nowe ulgi zachęcą do innowacji

– Nie ulega jednak wątpliwości, że uatrakcyjnienie ulgi B+R i wprowadzenie nowych ulg proinnowacyjnych to istotny zastrzyk finansowy na rozwijanie innowacji. Dla podatników jest to dodatkowo silny argument za tym, aby podejmować ryzyko związane z ulepszaniem lub opracowywaniem nowych produktów, usług czy procesów – dodaje ekspertka.

Pojawienie się nowych ulg to nie wszystko. Ważne jest również to, aby wzajemnie się uzupełniały i pozwalały generować maksymalne oszczędności. Stąd firmy, które dotychczas nie mogły w pełni skonsumować ulgi B+R z uwagi na zbyt niski dochód, otrzymują możliwość pomniejszenia zaliczek na podatek dochodowy od wynagrodzeń innowacyjnych pracowników (nowa ulga na innowacyjnych pracowników). Kolejnym ułatwieniem jest symultaniczne korzystanie z ulgi B+R i IP Box w stosunku do tego samego dochodu.

Przedsiębiorcy mało wiedzą o ulgach

Dużą bolączką systemu finansowania innowacji w Polsce jest fakt, że wielu podatników nie słyszało o dostępnych mechanizmach. Z badania przeprowadzonego dla Ayming Polska w 2021 r. wynika, że wśród firm prowadzących działalność B+R aż 48 proc. w ogóle nie było świadomych istnienia ulgi B+R. Oprócz nieznajomości preferencji podatkowych, innym problemem jest podejście samych przedsiębiorców, którzy albo nie chcą z nich korzystać, albo mylą je z dotacjami.

– Duża część firm, jeśli myśli o dofinansowaniu projektów innowacyjnych, bierze pod uwagę konkursy dotacyjne. Wymagają one wysokiego stopnia innowacyjności oraz spełnienia wielu warunków szczegółowych. Dodatkowo szansa na sukces jest często znikoma. Tymczasem obowiązujące ulgi innowacyjne są dużo bardziej demokratyczne i dostępniejsze. Premiują nawet projekty, które wciąż trwają albo które zakończyły się porażką – zauważa Agnieszka Hrynkiewicz-Sudnik.

Zdaniem Jakuba Jankowskiego, zastępcy dyrektora departamentu podatków dochodowych w Ministerstwie Finansów, zrozumienie przez przedsiębiorców, czym jest działalność badawczo-rozwojowa, to kluczowa kwestia, aby skorzystać z ulg podatkowych. Premiują one projekty, które są innowacyjne na skalę przedsiębiorstwa, a nie kraju. To właśnie odróżnia je od konkursów dotacyjnych.

Potrzebna większa promocja dostępnych rozwiązań

Poszerzenie wachlarza dostępnych ulg proinnowacyjnych spowodowało, że przedsiębiorstwa, niezależnie od etapu, na jakim się znajdują, zawsze mogą sięgnąć przynajmniej po jeden z dostępnych mechanizmów podatkowych.

– Celem Ministerstwa Finansów było domknięcie łańcucha zachęt fiskalnych, które będą do wykorzystania na różnych etapach działań B+R. Ulga na badania i rozwój dotyczy początkowego stadium prac i jest dedykowana projektom dotyczącym opracowania produktu czy usługi. Później mamy etap wdrożenia i w tym momencie przedsiębiorca może skorzystać z nowej ulgi na prototyp. Na końcu dochodzi do komercjalizacji i wówczas dostępna jest ulga IP Box – wskazał dyr. Jakub Jankowski.

Jako że znajdujemy się na wczesnym etapie wdrożenia nowych ulg, potrzebna jest większa promocja dostępnych rozwiązań. Zdaniem Agnieszki Hrynkiewicz-Sudnik, szersze wykorzystanie ulg proinnowacyjnych leży w interesie zarówno przedsiębiorców, jak i rządzących.

– Z naszych doświadczeń wynika, że firmy reinwestują środki uzyskane w ramach ulgi B+R w kolejne projekty innowacyjne. To oznacza, że ta preferencja spełnia swoją rolę i jest narzędziem realnie wspierającym innowacyjność polskiej gospodarki – podkreśla ekspertka.

Z taką diagnozą zgadza się resort finansów. – Niezbędne są szersze wspólne działania, aby uświadomić podatników, że z takich rozwiązań warto korzystać – mówi Jakub Jankowski.

 Konfederacja Lewiatan

 

                

Branża usług rozwojowych na bakier z innowacyjnością
25 kwietnia 2022

Branża usług rozwojowych na bakier z innowacyjnością

Aż 64% przedsiębiorstw szkoleniowych i doradczych nie podejmuje żadnych działań w zakresie innowacyjności – wynika z badania Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości.

To zaskakujący wynik biorąc pod uwagę fakt, że badanie było realizowane podczas pandemii, kiedy większość firm dobrze sobie radziła, błyskawicznie wprowadzając zmiany do oferty – uważa Konfederacja Lewiatan.

Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości zaprezentowała najnowsze badanie Branżowego Bilansu Kapitału Ludzkiego dla branży usługi rozwojowe. Przebadano 1750 podmiotów. W branży dominują firmy mikro, czyli takie, które zatrudniają nie więcej niż 9 osób. W badaniu nie uczestniczyli samozatrudnieni.

Wyniki pokazują, że aż 64% przedsiębiorstw szkoleniowych i doradczych nie podejmuje żadnych działań w zakresie innowacyjności, czyli nie wdrożyło w okresie ostatnich 12 miesięcy żadnych innowacji i jednocześnie nie planuje ich wprowadzać w ciągu kolejnych 3 lat.

 – To zaskakujące dane biorąc pod uwagę fakt, że badanie było realizowane podczas pandemii. Ten czas był ogromnym wyzwaniem dla całego rynku usług rozwojowych, z którym większość firm naprawdę dobrze sobie poradziła, błyskawicznie wprowadzając zmiany do swojej oferty – zarówno jeśli chodzi o kontent, jak i sposób świadczenia usług – komentuje Małgorzata Lelińska, dyrektorka departamentu funduszy unijnych i edukacji cyfrowej w Konfederacji Lewiatan.

Jednocześnie 36% pracodawców deklaruje wprowadzenie w firmie innowacji, a 43% stworzenie nowych produktów lub usług, a 26% planuje inwestycje w nowe technologie oraz nowoczesne oprogramowanie.
Okazuje się natomiast, że ponad połowa pracodawców z tej branży nie wprowadziła i nie planuje wprowadzić usług wspierających edukację cyfrową pracowników: w modelu „just in time”  (60%), z wykorzystaniem wirtualnej i mieszanej rzeczywistości (69%) oraz symulacji online lub videolearning (64%). Te dane także nie są optymistyczne, biorąc pod uwagę wysokie zapotrzebowanie na wykorzystanie nowoczesnych technologii w projektowaniu, realizowaniu i ewaluowaniu usługi rozwojowej, a znaczenie tych kompetencji z czasem będzie rosło.

Zdaniem Marcina Kowalskiego, przewodniczącego Rady ds. EdTech Konfederacji Lewiatan, sektor usług rozwojowych będzie rozwijał się dwutorowo. Firmy będą wdrażać proste i gotowe narzędzia cyfrowe (najczęściej dostępne w chmurze) wspomagające proces prowadzenia treningów. Badania PARP wskazują, że co najmniej połowa podmiotów nie realizuje obecnie i nie planuje realizować usług w formie e-learningu (50%), blended learningu (54%) i gier edukacyjnych (60%). Drugą grupę (tzw. awangarda rynkowa) będą stanowiły podmioty, które mocno postawią na zaawansowane narzędzia technologiczne np. będą inwestować w narzędzia wirtualnej rzeczywistości, rozszerzonej rzeczywistości czy sztucznej inteligencji. W tej drugiej grupie są zdecydowanie firmy wchodzące w skład Rady ds. EdTech Lewiatana, które oferują wiele ciekawych i innowacyjnych rozwiązań cyfrowych dla edukacji.

Silny wpływ na zwiększenie poziomu cyfryzacji sektora usług rozwojowych będą miały także fundusze unijne w ramach perspektywy 2021-2027. Znaczna część środków Europejskiego Funduszu Społecznego będzie skierowana na rozwój kompetencji cyfrowych oraz digitalizację. Dla sektora usług rozwojowych będzie to duża szansa.

 Konfederacja Lewiatan