Wysokie ceny gazu i prądu. Rząd zapomniał o przedsiębiorcach [+MP3]
11 stycznia 2022

Wysokie ceny gazu i prądu. Rząd zapomniał o przedsiębiorcach [+MP3]

Przedsiębiorcy od początku stycznia alarmują, że z uwagi na podwyżki cen gazu i energii elektrycznej nie mają wyjścia i będą musieli podnieść ceny swoich produktów i usług. O tym, że nastąpi skokowy wzrost cen surowców było wiadomo od roku. Był zatem czas, aby odpowiednio się do tego przygotować. Rząd jednak nic nie zrobił, aby przeciwdziałać kolejnej presji inflacyjnej. Zapomniał też, nie po raz pierwszy, o przedsiębiorcach – uważa Konfederacja Lewiatan.

– Dla wielu firm wyższe ceny gazu i energii oznaczają wzrost kosztów idący w miliony złotych, a może się okazać, że cena finalnego produktu przedsiębiorstwa przestanie być konkurencyjna wobec cen towarów importowanych i produkcja jakiegoś dobra w Polsce przestanie być opłacalna. Zaledwie w ciągu ostatniego pół roku ceny niebieskiego paliwa dostarczanego przez monopolistę PGNiG wzrosły dla przedsiębiorców o ponad 370%. W tym samym czasie na międzynarodowych giełdach ceny gazu ziemnego wzrosły o 118%, a w szczytowym okresie, tj. pod koniec września wzrost sięgnął 243%. O tym, że nastąpi skokowy wzrost ceny surowców było wiadomo od roku. Był zatem czas na odpowiednie przygotowanie zarówno działań rządu, jak i samego PGNiG. Nic jednak nie zrobiono w tym czasie, aby skutecznie przeciwdziałać kolejnej presji inflacyjnej – mówi Mariusz Zielonka, ekspert ekonomiczny Konfederacji Lewiatan.

Dlaczego gaz jest tak drogi?

Wzrost na światowych giełdach nie koresponduje z rzeczywistym wzrostem cen dla przedsiębiorców, skąd zatem taka różnica? Przyczyn jest kilka. Pierwszą i bardzo prawdopodobną jest to, że PGNiG kosztem przedsiębiorców rekompensuje sobie stratę generowaną wśród klientów indywidualnych. Dla nich bowiem ceny dostarczanego paliwa są regulowane przez Urząd Regulacji Energetyki, a tego roczny wzrost wynikający z decyzji URE to „tylko” 54%. Drugą przyczyną tak wysokich cen gazu w Polsce jest monopolistyczny charakter głównego, państwowego dystrybutora gazu, tj. PGNiG. Przepisy zezwalające na pojawienie się jakiejkolwiek konkurencji w Polsce na rynku gazu oraz narzucone wymagania są tak skonstruowane, że w praktyce firmy na starcie nie będą w stanie konkurować cenami o klienta. Trzecią przyczyną jest polityka rządu i PGNiG, która doprowadziła do zmiany ustalania stawek za dostawy gazu do Polski. Rządzący uznali, że skomplikowana metoda średniej ceny gazu z kilku ostatnich miesięcy jest dla Polski niekorzystna i zaskarżyli do Trybunału Arbitrażowego zapisy kontraktu cenowego z Gazpromem. W ocenie rządzących więcej korzyści przynieść miał Polsce zakup po cenach bieżących na otwartym rynku. Okazało się, że ten kij miał dwa końce, to co było wtedy niekorzystne, obecnie byłoby ratunkiem.

Nastroje będą się pogarszać

– Wszystkie te zaniechania lub celowe działania doprowadzą obecnie do sytuacji, w której konsumenci bezpośrednio zapłacą wyższe rachunki za prąd czy gaz oraz pośrednio poniosą koszty podwyżki „sprezentowanej” przez rząd. To oznacza, że nastroje w Polsce będą się ciągle pogarszać, a obawy o sytuację finansową rodzin i firm będą wzrastać, a wszystko to wspierane będzie przez wysoką inflację oraz coraz wyższe zobowiązania kredytowe Polek, Polaków i przedsiębiorców – dodaje Mariusz Zielonka.

Konfederacja Lewiatan

 

Pobierz MP3
Ogromne podwyżki cen prądu i gazu. Inflacja poszybuje w górę
17 grudnia 2021

Ogromne podwyżki cen prądu i gazu. Inflacja poszybuje w górę

Urząd Regulacji Energetyki poinformował, że ceny prądu dla odbiorców indywidualnych wzrosną od stycznia 2022 r. o 24%, a ceny gazu pójdą w górę o 54%.

Komentarz Mariusza Zielonki, eksperta ekonomicznego Konfederacji Lewiatan

Wszystko wskazuje na to, że rząd wiedział o skali podwyżki i postanowił wyprzedzić tarczą antyinflacyjną szok jaki obywatele przeżyliby wraz z początkiem nowego roku. W tej sytuacji wydaje się, że tarcza antyinflacyjna będzie musiała być przedłużona, przy czym i tak dzisiejsza decyzja URE i nowe stawki za gaz i energię w pewnym momencie uszczuplą nasze portfele.

W tej sytuacji rządowa projekcja inflacji z ustawy budżetowej na poziomie 3,3% wydaje się niezwykle niesmacznym żartem. Skala podwyżki zaprezentowana przez URE otwiera nam drogę do przekroczenia nawet najbardziej pesymistycznych prognoz ekonomistów, według których inflacja w przyszłym roku może osiągnąć nawet poziom przekraczający 7%. Nasze prognozy, do dziś,  przewidywały pewne wygaszenie wzrostu cen w połowie przyszłego roku. Decyzja URE powoduje jednak konieczność ich rewizji. Nadal podtrzymujemy, że szczyt inflacji przypadnie na koniec tego roku, a pewne osłabienie nastąpi z początkiem roku. Inflacja będzie jednak rozciągnięta w czasie, a brak przedłużenia tarczy antyinflacyjnej będzie skutkował skokowym wzrostem w połowie roku i osiągnięciem szczytu inflacyjnego w lipcu 2022.

Konfederacja Lewiatan