Budżet 2023 szyty bez miary
02 września 2022

Budżet 2023 szyty bez miary

Projekt ustawy budżetowej trafił pod obrady Rady Dialogu Społecznego i został jednogłośnie skrytykowany przez partnerów społecznych za zbyt optymistyczne założenia i brak kluczowych informacji.

– Budżet zbudowany jest na wielu niepewnych zmiennych. Założenia Ministerstwa Finansów na 2023 r., mimo że sugerują pewien okres stagflacji i tak są bardzo optymistyczne. Rzeczywistość może przynieść wiele niespodzianek. Przede wszystkim dynamika zmian cen w gospodarce oraz projekcie inflacyjne NBP sugerują raczej inflację na poziomie przekraczającym 12%, a nie zakładane 9,8%.  Co w efekcie da nam większe niż zakłada się w ustawie budżetowej dochody z VAT. Kolejnym wątpliwym założeniem jest wzrost PKB w przyszłym roku na poziomie 1,7% r/r, szczególnie, że przewiduje się, że bazowa stopa procentowa może sięgnąć 7%. W wyraźny sposób odciśnie to piętno na spadku nowych inwestycji, a co za tym idzie wzrost PKB może być bliższy 1,2%. Jedynym ratunkiem przed takim scenariuszem  będą środki z Krajowego Planu Odbudowy, które miejmy nadzieję zostaną uruchomione w przyszłym roku – mówi Mariusz Zielonka, ekspert ekonomiczny Konfederacji Lewiatan.

Temat prognozy inflacji wywołał również dyskusję o zmianie wskaźników waloryzacji z jednej strony płacy minimalnej (pierwotnie zakładano uwzględnienie inflacji na poziomie 7,8%), a z drugiej strony podwyższenia wynagrodzeń w sferze budżetowej. Ministerstwo Finansów dopuściło możliwość negocjacji obu wskaźników istotnych z punktu widzenia pracodawców i samego budżetu.

Obronność zastąpiła zdrowie. Tak można by w skrócie opisać główne wydatki na 2023 r. W budżecie wpisano wydatki na obronę narodową w kwocie 98 mld zł. Ponadto, jak ze słów premiera wynika, rząd planuje dodatkowo obok powyższej kwoty wydać na obronność dodatkowe 30-40 mld zł. Wszystko wskazuje na to, że będą to środki pochodzące z Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych BGK. Należy zadać pytanie czy te dodatkowe środki są zaliczane do deficytu, czy jednak rząd stara się omijać możliwość przekraczania ostrożnościowych progów długu do PKB.

W budżecie nie uwzględniono ewentualnego przedłużenia tarczy antyinflacyjnej. Biorąc pod uwagę optymistyczną prognozę inflacji, bez tarczy jej urzeczywistnienie jeszcze bardziej się oddala. Zatem prawdopodobieństwo przedłużenia działań „tarczowych” w przyszłym roku jest bardzo wysokie (co wprost obniżać będzie dochody z VAT).

Istotnym elementem dyskusji o budżecie jest również tzw. ustawa okołobudżetowa. Tam też najbardziej widać, jak bardzo rząd obawia się załamania wiarygodności polskiej gospodarki, a przez to wzrostu rentowności obligacji. W ustawie okołobudżetowej pojawia się broń atomowa w rękach ministra finansów, który to może zablokować budżet w każdej części a środki przeznaczyć na obsługę właśnie zadłużenia.

– Wszystko wskazuje na to, że budżet na 2023 r. będzie realizowany w podobnych warunkach jak ten w tym roku. Oznacza to wiele nieprzewidzianych, dodatkowych wydatków wynikających z dynamicznych procesów rynkowych. Widać to choćby w braku potencjalnych wydatków związanych z rekompensatami za wysokie ceny nośników energii. A takie działania rząd już w tej chwili zapowiada – dodaje Mariusz Zielonka.

Konfederacja Lewiatan

Pracodawcy apelują o ostrożny wzrost płac i przygotowanie pakietu antyinflacyjnego
18 lipca 2022

Pracodawcy apelują o ostrożny wzrost płac i przygotowanie pakietu antyinflacyjnego

Pracodawcy, członkowie Rady Dialogu Społecznego, opowiadają się za ostrożnym wzrostem wynagrodzeń w 2023 roku. Oczekują też, że rząd pilnie przedstawi pakiet działań antyinflacyjnych.

Negocjacje w sprawie wzrostu płac w przyszłym roku pokazały rozbieżności pomiędzy związkowcami a pracodawcami. Partnerzy nie uzgodnili stanowiska w ustawowym terminie.

– Rozpoczęta  w Radzie Dialogu Społecznego dyskusja nad wzrostem wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej i minimalnej płacy wskazuje, że występują w tym zakresie duże różnice, przede wszystkim w kontekście zagrożenia inflacją i nakręcania spirali cenowo – płacowej, która uderzy nie tylko w gospodarkę, ale i w realne dochody gospodarstw domowych – mówi prof. Jacek Męcina, doradca zarządu Konfederacji Lewiatan i przewodniczący  Zespołu Budżetu, Wynagrodzeń i Świadczeń Socjalnych RDS.

Partnerzy społeczni podkreślają ułomność analiz rządowych, zwłaszcza w kontekście zakładanej inflacji, ale i brak w projekcie założeń budżetowych wpływu KPO na gospodarkę i PKB oraz nie uwzględnienie wydatków związanych z pomocą dla obywateli Ukrainy.

Rząd zapowiadając uwzględnienie niektórych uwag w projekcie budżetu na 2023 rok, zaproponował wskaźniki wzrostu płac. Minimalne wynagrodzenie ma wzrosnąć od 1 stycznia 2023 r. do 3 383 zł, a od 1 lipca do 3 450 zł i odpowiednio minimalna stawka godzinowa do 22,10 zł i 22,50 zł. Wzrost wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej ma nastąpić o planowany wskaźnik inflacji – 7,8% .

Związkowcy proponują wzrost wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej w 2022 o 5% i w 2023 roku o kolejne 15%, i znacznie wyższy od mechanizmu ustawowego i propozycji rządu wzrost wynagrodzenia minimalnego tj. od 1 stycznia 3 450 zł i od 1 lipca 3 600 zł. Jednocześnie przedstawiciele związków zawodowych, wobec braku reakcji na ich propozycję ze strony rządu  zapowiadają powrót do postulatu wzrost wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej w 2023 roku o 20%.

Pracodawcy po wstępnej dyskusji popierają  wzrost wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej o planowany wskaźnik inflacji – 7,8%, a także podwyższenie płacy minimalnej w oparciu o obowiązujące wskaźniki. Wynagrodzenie minimalne wyniosłoby od 1 stycznia 2023 roku  3 383 zł i od 1 lipca 3 450 zł i odpowiednio minimalna stawka godzinowa 22,10 zł i 22,50 zł. Jednocześnie pracodawcy, w obliczu rzeczywistego zagrożenia  rosnącą spiralą cenowo – płacową i niekontrolowaną inflacją oczekują od rządu pilnego przedstawienia nadzwyczajnych działań antyinflacyjnych.

Konfederacja Lewiatan

 

Nie wyższy niż ustawowy wzrost płac i emerytur nie powinien znacząco przyspieszyć inflacji
29 czerwca 2022

Nie wyższy niż ustawowy wzrost płac i emerytur nie powinien znacząco przyspieszyć inflacji

W 2023 roku płaca minimalna powinna wzrosnąć o ustawowy wskaźnik, co znacząco nie wpłynie na podwyższenie inflacji – uważa Konfederacja Lewiatan.

Według mechanizmu ustawowego wynagrodzenie minimalne powinno wzrosnąć w przyszłym roku do 3 383 zł od 1 stycznia i do 3 450 zł od 1 lipca. Wzrost wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej powinien być równy zakładanej inflacji tj. 7,8%. Na  wskaźniku ustawowym należy też oprzeć waloryzację rent i emerytur.

– Podtrzymujemy nasze stanowisko w sprawie utrzymania minimalnego wzrostu płacy minimalnej. Taka podwyżka przy założeniu, że najniższe wynagrodzenie dotyczy około 2,5 mln pracujących nie powinna wpłynąć na znaczący wzrost inflacji. Akceptujemy też propozycje wzrostu wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej na poziomie zakładanej inflacji, czyli 7,8% i proponowany ustawowy wskaźnik waloryzacji rent i emerytur w 2023 r. Jednocześnie rząd powinien przedstawić katalog działań, które przewiduje podjąć w sytuacji utrzymywania się wysokiej i rosnącej inflacji. Priorytetem musi szybkie uruchomienie KPO, który będzie miał korzystny wpływ na PKB, wzrost inwestycji oraz ograniczenie inflacji. Tak uważają pracodawcy, związki zawodowe, ale i rząd – mówi prof. Jacek Męcina, doradca zarządu Konfederacji Lewiatan, przewodniczący Zespołu Problemowego RDS ds. budżetu, wynagrodzeń i świadczeń socjalnych.

Partnerzy społeczni w Radzie Dialogu Społecznego zwracają uwagę na kluczowe zagrożenie jakim jest dla gospodarki inflacja, brak uwzględnienia wpływu KPO na budżet oraz konsekwencje wydatków związanych z uchodźcami.

Pracodawcy podkreślają pogarszającą się kondycję gospodarki i zagrożenie recesją. Wskazują m.in., że rząd powinien czuć się zobligowany, aby obecną polityką makroekonomiczną zapobiegać kryzysowi i inflacji ograniczając niektóre wydatki. Odpowiedzią na obecną sytuację gospodarczą powinno być pobudzenie inwestycji, zwiększanie zatrudnienia, aktywizacja zawodowa i wydłużanie aktywności pracowników oraz pobudzenie firm do większej produkcji dóbr i usług. Polityka rządu nie powinna polegać na zwiększaniu deficytu. Ponadto pracodawcy wskazują na pogarszającą się  sytuację polskich przedsiębiorstw.

Z kolei związkowcy, obok zagrożeń związanych z inflacją,  zwracają uwagę na potrzebę wzrostu dostępności do świadczeń opieki zdrowotnej, szczególnie w okresie po pandemicznym. Pytają też o dane dotyczące wydatków rodzinnych i PFRON i eksponują postulaty dotyczące znaczącego wzrostu płacy minimalnej, także w kontekście wzrostów od 1 stycznia i 1 lipca 2023 roku, wzrostu wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej na poziomie  20%.

Rozpoczęta  w RDS dyskusja nad wzrostem wynagrodzeń i waloryzacji emerytur i rent wskazuje, że występują różnice w podejściu do tych mechanizmów, przede wszystkim w kontekście zagrożenia inflacją i spiralą cenowo – płacową, która uderzy nie tylko w gospodarkę, ale przede wszystkim w realne dochody gospodarstw domowych.

Według propozycji rządu  minimalne wynagrodzenie ma wzrosnąć od 1 stycznia 2023 r. do 3 383 zł, a od 1 lipca do 3 450 zł i odpowiednio minimalna stawka godzinowa do 22,10 zł i 22,50 zł, a wzrost wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej o planowany wskaźnik inflacji – 7,8% .

Na dziś stan negocjacji pokazuje rozbieżności pomiędzy związkowcami a pracodawcami. Związkowcy proponują wzrost wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej o 20%, i znacznie wyższy od mechanizmu ustawowego i propozycji rządu wzrost wynagrodzenia minimalnego i wskaźnika waloryzacji rent i emerytur.

Pracodawcy po wstępnej dyskusji popierają  wzrost wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej o planowany wskaźnik inflacji – 7,8% oraz ustawowy wskaźnik waloryzacji emerytur i rent, natomiast nie wypracowano jeszcze wspólnego stanowiska pracodawców dotyczącego wzrostu płacy minimalnej.

RDS do 14 lipca br. ma czas na wypracowanie porozumienia w sprawie  wskaźników wzrostu wynagrodzeń  w państwowej sferze budżetowej i minimalnego wynagrodzenia.

Konfederacja Lewiatan

Płace powinny rosnąć umiarkowanie
24 czerwca 2022

Płace powinny rosnąć umiarkowanie

Płace powinny rosnąć ostrożnie, tak aby inflacja nie zagroziła gospodarce, ale z drugiej strony ich wzrost powinien ograniczyć negatywny wpływ inflacji na realne dochody Polaków – uważa Konfederacja Lewiatan.

W Radzie Dialogu Społecznego ruszyły negocjacje w sprawie płacy minimalnej i wskaźnika wzrostu wynagrodzeń w sferze budżetowej.

– Dyskutując o wzroście wynagrodzeń w 2023 roku musimy pogodzić dwa trudne do pogodzenia cele – dbać o kondycję gospodarki, przede wszystkim chroniąc ją przed wciąż rosnącą inflacją i wypracować taki mechanizm wzrostu płac, który zapewni ochronę realnych wartości wynagrodzeń, ale  ograniczając spiralę cenowo – płacową podkreśla prof. Jacek Męcina, doradca zarządu Konfederacji Lewiatan, przewodniczący Zespołu Problemowego RDS ds. budżetu, wynagrodzeń i świadczeń socjalnych.

Rozmowy nad wskaźnikami wzrostu wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej i wzrostu minimalnego wynagrodzenia w 2023 roku poprzedziła dyskusja z Ministerstwem Finansów nad założeniami budżetu państwa na przyszły rok. Rząd zakłada m.in. realny wzrost PKB – 3,2%, nominalny wzrost przeciętnego wynagrodzenia  brutto w gospodarce narodowej – 9,6%, inflację – 7,8%.

Podczas dyskusji nad założeniami budżetu państwa na 2023 rok, partnerzy społeczni wskazali, że przyjęte wartości nie uwzględniają wpływu KPO na wzrost gospodarczy, brakuje też analizy wpływu wydatków związanych z pomocą uchodźcom z Ukrainy. Partnerzy wskazali też, że założenia dotyczące inflacji w 2023 roku na poziomie 7,8% mogą być zbyt optymistyczne. Rząd odnosząc się do uwag partnerów społecznych wyjaśnił, że wpływ KPO na wzrost gospodarczy może być znaczący i według szacunków resortu finansów inwestycje z KPO mogą oznaczać zwiększenie wzrostu gospodarczego nawet o jedną trzecią.

– Rozpoczęta  dyskusja nad wzrostem wynagrodzeń i waloryzacją emerytur i rent wskazuje, że występują w tej kwestii duże różnice, przede wszystkim w kontekście zagrożenia inflacją dla gospodarki i spiralą cenowo – płacową, która uderzy nie tylko w gospodarkę, ale przede wszystkim w realne dochody gospodarstw domowych – dodaje prof. Jacek Męcina.

Związkowcy proponują wzrost wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej o 20% i znacznie wyższy od ustawowego wzrost wynagrodzenia minimalnego i wskaźnika waloryzacji rent i emerytur. Według propozycji rządowej  minimalne wynagrodzenie ma wzrosnąć od 1 stycznia 2023 r. do 3 383 zł, a od 1 lipca do 3 450 zł i odpowiednio minimalnej stawki godzinowej do 22,10 zł i 22,50 zł.

Konfederacja Lewiatan zaproponowała wzrost wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej o planowany wskaźnik inflacji – 7,8% oraz ustawowy wzrost minimalnego wynagrodzenia i ustawową waloryzację emerytur.

– Rada Dialogu Społecznego do 14 lipca br. ma czas na wypracowanie porozumienia w sprawie  wskaźników wzrostu wynagrodzeń  w państwowej sferze budżetowej i płacy minimalnej. Brak porozumienia oznaczać będzie, że ostateczną decyzję podejmie rząd – mówi prof. Jacek Męcina.

Konfederacja Lewiatan

 

RDS. W 2023 roku płaca minimalna będzie waloryzowana dwukrotnie
10 maja 2022

RDS. W 2023 roku płaca minimalna będzie waloryzowana dwukrotnie

Rozmowy w Radzie Dialogu Społecznego dotyczące wysokości płacy minimalnej w 2023 roku będą trudne. Galopująca inflacja i rosnące oczekiwania społeczne związane ze spadkiem wartości wynagrodzeń mogą jeszcze bardziej napędzać spiralę cenowo- płacową.

Jeśli stać nas na dodatkowe 13 i 14 świadczenie emerytalne, tym bardziej priorytetem powinna być ochrona realnej wartości płac w  sferze budżetowej – uważa Konfederacja Lewiatan.

W tym roku musimy szczególnie odpowiedzialnie podejść do znalezienia równowagi pomiędzy ochroną realnej wartości płac i przeciwdziałaniem inflacji – uważa prof. Jacek Męcina, doradca zarządu Konfederacji Lewiatan, przewodniczący zespołu Budżetu Wynagrodzeń i Świadczeń Socjalnych RDS.

Trwający obecnie w Radzie Dialogu Społecznego proces opiniowania wieloletniego planu finansowego jest też przyczynkiem do wypracowania wspólnie przez partnerów społecznych najważniejszych wskaźników wzrostu wynagrodzeń oraz rent i emerytur.

Pierwszym, najbardziej kontrowersyjnym w tym roku wskaźnikiem będzie ustalenie wzrostu minimalnego wynagrodzenia i minimalnej stawki godzinowej. Zgodnie z art. 3 ustawy o minimalnym wynagrodzeniu, przy prognozowanej inflacji, przekraczającej 5%, wzrost płacy minimalnej na 2023 r. zaplanowany będzie w dwóch terminach: od 1 stycznia 2023 i od 1 lipca 2023. Ustawowy wskaźnik wzrosnąć musi minimalnie o prognozowaną na 2023 r. inflację, tj. zgodnie z przedstawionym przez rząd dokumentem minimum o 7,8%. Dodatkowo, jeśli relacja minimalnego wynagrodzenia do przeciętnej płacy wyniesie poniżej 50%, wzrost płacy minimalnej skorygowany zostanie o wskaźnik 2/3 planowanego wzrostu PKB.

– Wydaje się, że jak co roku czekają nas rozbieżności w stanowiskach organizacji pracodawców i związków zawodowych i pozostaje pytanie jaki wskaźnik wzrostu minimalnego wynagrodzenia zaproponuje 15 czerwca  rząd. Pracodawcy zgadzają się, że ochrona realnej wysokości płacy minimalnej oznaczać powinna przyjęcie wskaźnika na minimalnym poziomie ustawowym, zwłaszcza, że na skutek reform podatkowych zmniejszyły się obciążenia najniższych wynagrodzeń i płaca minimalna netto otrzymywana przez pracowników będzie wyższa. Czy taki punkt widzenia przyjmie także strona rządowa, której zależeć powinno na ograniczeniu spirali płacowo-cenowej i utrzymaniu kursu na ochronę realnej wartości płac. Czy też rząd przyjmie retorykę związków zawodowych, które w dyskusjach o wzroście wynagrodzeń koncentrują się wyłącznie na inflacji i rosnących kosztach utrzymania – mówi prof. Jacek Męcina.

Wydaje się, że łatwiejsze będą dyskusje na temat wzrostu wynagrodzeń w sferze budżetowej. Pracodawcy, podobnie jak związki zawodowe, od kilku lat podnoszą problem spadających realnie płac w sektorze publicznym, co oznacza nie tylko problemy z rosnącymi kosztami utrzymania dla dużych grup społecznych ale także postępujący spadek jakości usług publicznych w ochronie zdrowia, w edukacji, w administracji.

W opinii pracodawców, jeśli stać nas na dodatkowe 13 i 14 świadczenie emerytalne, tym bardziej priorytetem powinna być ochrona realnej wartości płac w państwowej sferze budżetowej.

           Konfederacja Lewiatan

Partnerzy społeczni w RDS mówią jednym głosem o pomocy dla Ukrainy
28 lutego 2022

Partnerzy społeczni w RDS mówią jednym głosem o pomocy dla Ukrainy

Uproszczenie procedury zatrudnienia pracowników ukraińskich, uruchomienie grantów (już są dostępne) dla urzędów pracy i agencji zatrudnienia na wsparcie Ukraińców - zapowiedziała Marlena Maląg, szefowa resortu rodziny i polityki społecznej na nadzwyczajnym posiedzeniu prezydium Rady Dialogu Społecznego w sprawie sytuacji na Ukrainie i koordynacji pomocy dla ludności ukraińskiej.

Partnerzy społeczni w tym Konfederacja Lewiatan, mówili jednym głosem  w sprawie pomocy dla Ukrainy, podkreślając znacznie skoordynowania wszystkich działań.

Marlena Maląg poinformowała o działaniach już podjętych w ramach pomocy dla obywateli Ukrainy oraz koordynacji różnych przedsięwzięć. Rząd chciałby priorytetowo  potraktować dostęp do rynku pracy dla obywateli Ukrainy, aby nie uzależniali się od pomocy społecznej, ale integrowali ze społeczeństwem dzięki aktywności na rynku pracy. Dodała też, że planuje się w specjalnej ustawie m.in. uproszczenie procedury zatrudnienia pracowników ukraińskich poprzez odejście od formalizacji zatrudnienia na rzecz wyłączenia przepisów biurokratycznych i tylko notyfikacji zatrudnienia w urzędzie pracy. Szefowa resortu rodziny i polityki społecznej poinformowała też o projekcie grantowym dla urzędów pracy i agencji zatrudnienia na wsparcie obywateli Ukrainy przyjeżdzających do Polski , które ministerstwo już  uruchomiło.  Z kolei Ministerstwo  Funduszy i Polityki Regionalnej planuje uzyskanie zgody KE na wykorzystanie oszczędności EFS ze starej perspektywy na finansowanie projektów pomocy dla obywateli Ukrainy.

Uczestniczący w posiedzeniu prezydium RDS, Maciej Witucki, prezydent Konfederacji Lewiatan, podkreślił, że pracodawcy liczą na dobrą współpracę z rządem, także w zakresie informacji i regulacji prawnych, które rozwiążą problemy w statusie osób przyjeżdzających do Polski.

– Efektywna pomoc dla blisko 300 tys. Ukraińców, w  większości kobiet i dzieci, dziś ulokowanych przede wszystkim w dwóch województwach: lubelskim i podkarpackim, wymaga podejścia projektowego i zaangażowania  w te działania samorządów największych miast oraz pracodawców i agencji zatrudnienia z całego kraju. Podejście projektowe oznacza, że w trybie konkursowym powinny być uruchamiane skoordynowane i wielosektorowe projekty obejmujące takie usługi, jak zakwaterowanie, wyżywienie, opieka zdrowotna i psychologiczna, usługi edukacyjne i inne formy opieki dla dzieci, a przede wszystkim dzięki współpracy z pracodawcami i agencjami zatrudnienia oferowanie pracy stałej i dorywczej. Takie formy partnerstwa publiczno – prywatnego powinny zawierać kompleksowe wsparcie dzięki skoordynowanej współpracy samorządów gminy, instytucji powiatowych jak Centra Pomocy Rodzinie, urzędy pracy oraz pracodawców i agencji zatrudnienia, które mają najwięcej możliwości szybkiej aktywizacji zawodowej obywateli Ukrainy – powiedział prof. Jacek Męcina, doradca zarządu Konfederacji Lewiatan, też uczestniczący w nadzwyczajnym posiedzeniu prezydium RDS.

Takie podejście spotkało się z poparciem zarówno strony rządowej jak i pracodawców oraz związków zawodowych.

      Konfederacja Lewiatan

Posiedzenie plenarne RDS o rynku pracy. Wkrótce debata o Polskim Ładzie
01 lutego 2022

Posiedzenie plenarne RDS o rynku pracy. Wkrótce debata o Polskim Ładzie

Źródło: Kancelaria Prezydenta

Na wtorkowym posiedzeniu Rady Dialogu Społecznego, z udziałem prezydenta Andrzeja Dudy, a poświęconym wyzwaniom rynku pracy, organizacje pracodawców przedstawiły wspólne oświadczenie, wskazując, że skala problemów z Polskim Ładem jest zbyt duża, aby pomijać go w pracach RDS .

Jak podkreśliła Konfederacja Lewiatan, kwestie Polskiego Ładu wymagają pilnej rozmowy. Reakcją prezydenta na oświadczenie pracodawców była deklaracja jego udziału w dyskusji na ten temat, która ma się odbyć na najbliższym posiedzeniu RDS, jeszcze w lutym br.

W kolejnym punkcie obrad rozmawiano o wyzwaniach rynku pracy. Po wystąpieniu Marleny Maląg, minister rodziny i polityki społecznej, poświęconym sytuacji na rynku pracy w Polsce w dobie pandemii głos zabrał prof. Jacek Męcina, doradca zarządu Konfederacji Lewiatan. Wskazał on na kluczowe  wyzwania z perspektywy przedsiębiorców.

 Oświadczenie organizacji pracodawców na posiedzeniu RDS  

Dialog społeczny między rządem, związkami zawodowymi i pracodawcami powinien uwzględniać kwestie kluczowe dla zarządzania publicznego i interesów pracowników i pracodawców. Nikt nie spodziewa się jednomyślności, wszyscy jesteśmy świadomi różnic w poglądach, ale umiejętność podejmowania debat na ważne tematy jest kluczową wartością dialogu społecznego. Dlatego pracodawcy, przy poparciu związków zawodowych umówili się na agendę dzisiejszego posiedzenia, która oprócz kwestii rynku pracy, miała zawierać dyskusję o problemach z Polskim Ładem. Dzisiejsze agenda posiedzenia Rady Dialogu Społecznego nie uwzględnia tego tematu.

Problemy Polskiego Ładu  od kilku miesięcy omawialiśmy w ramach Rady Dialogu Społecznego. Jeszcze pod koniec roku rząd i premier M. Morawiecki przyznali, że regulacje te zawierają błędy i rozpoczęto prace nad usuwaniem problemów i wątpliwości w tych regulacjach, a ich skutki  spadają dziś na pracodawców i pracowników.

Dlatego wyrażamy swoje rozczarowanie, że na dzisiejszym posiedzeniu RDS z udziałem Prezydenta RP nie możemy dyskutować  o kwestiach kluczowych dla państwa, dla rządu, pracodawców i pracowników. Jeśli zależy nam na tym, aby dialog społeczny nie sprowadzał się do fasadowych spotkań i dyskusji, musi uwzględniać on tematy, może nie wygodne i kontrowersyjne, ale kluczowe  dla społeczeństwa i gospodarki.

Konfederacja Lewiatan