Spotkanie z Komisarzem UE do spraw rynku wewnętrznego
05 grudnia 2023

Spotkanie z Komisarzem UE do spraw rynku wewnętrznego

fot. EC - AV

Delegacja członków Konfederacji Lewiatan spotkała się z Komisarzem Unii Europejskiej do spraw rynku wewnętrznego. Spotkanie było okazją do dyskusji na temat polityki przemysłowej UE, zapewnienia konkurencyjności MŚP i dalszej integracji jednolitego rynku.

Członkowie Konfederacji Lewiatan spotkali się z Komisarzem UE ds. rynku wewnętrznego, aby porozmawiać o ważnych dla polskich przedsiębiorstw tematach. Uczestnicy spotkania reprezentujący różne sektory mieli możliwość przedstawienia problemów, z którymi obecnie borykają się europejskie MŚP – m.in. rosnące koszty prowadzenia działalności, nadmierne obciążenie regulacjami, spadająca konkurencyjność produkcji, a także fragmentacja jednolitego rynku.

Tematy poruszane na spotkaniu z Komisarzem Thierrym Bretonem

Tematem rozmów była także budowa strategicznej autonomii UE, m.in. poprzez wsparcie produkcji API i leków podstawowych w UE, a także wzmocnienie systemów ochrony zdrowia (np. poprzez zwiększenie roli aptek w UE).

Przedstawiciele branży materiałów budowlanych poruszyli również wyzwania dla unijnej strategii celnej, natomiast sektor kosmetyczny zaprezentował kwestie ważne dla przemysłu w Polsce (m.in. nadregulacja, spadająca konkurencyjność warunków produkcji, fragmentacja rynku wspólnotowego w zakresie regulacji środowiskowych).

W spotkaniu wzięły udział między innymi Kinga Grafa i Luana Żak z Przedstawicielstwa Lewiatana w Brukseli

Na agendzie spotkania nie zabrakło tematyki cyfrowej, w tym rozmów o projekcie Ustawy o Sieciach Cyfrowych (DNA), a także przyszłości sektora łączności elektronicznej i jego infrastruktury.

Spotkanie odbyło się 4 grudnia w Brukseli.

Apteka dla aptekarza zaszkodzi rynkowi aptecznemu
28 września 2023

Apteka dla aptekarza zaszkodzi rynkowi aptecznemu

Dziś wchodzi w życie ustawa, która szerokim echem odbiła się w środowisku aptecznym. Teraz nie będzie można przejąć kontroli nad więcej niż czterema aptekami. Nowe prawo doprowadzi do stopniowego rozdrobnienia rynku. Nowe przepisy budzą wątpliwości konstytucyjne.

W toku prac legislacyjnych wprowadzono do niej przepisy nowelizujące Prawo farmaceutyczne w sposób, który rewolucjonizuje kształt polskiego rynku aptecznego. Przepisy te idą znacznie dalej niż „Apteka dla Aptekarza” z 2017 r., która wprowadziła między innymi zasadę, że tylko aptekarze lub ich spółki mogą otwierać nowe apteki. Obecna nowelizacja zakazuje przejmowania kontroli nad podmiotami prowadzącymi apteki, przez kogokolwiek poza farmaceutami oraz ich spółkami, pod warunkiem, że nie prowadzą lub nie kontrolują czterech lub więcej placówek. Różnica polega na tym, że o ile wcześniej ograniczono przede wszystkim otwieranie nowych aptek, to obecnie zakazuje się również przejmowania kontroli nad aptekami już istniejącymi, wprowadzając jednocześnie kary sięgające nawet 5 milionów i sankcję cofnięcia zezwolenia.

Co to znaczy przejęcie kontroli nad apteką?

Przyjrzyjmy się samemu pojęciu przejęcia kontroli. To pochodzące z prawa konkurencji pojęcie jest szerokie i nieostre. Takim przejęciem będzie nie tylko zakup większości udziałów w spółce, ale również jakakolwiek forma uzyskania uprawnień umożliwiających wywieranie decydującego wpływu na przedsiębiorcę. Inspekcji Farmaceutycznej zdarzało się już uznawać, że o przejęciu kontroli świadczą określone postanowienia umów franczyzowych oraz umów im towarzyszących.

– Po wejściu w życie nowych przepisów od wykładni tego nieostrego pojęcia będzie więc zależało być albo nie być znacznej części spółek aptecznych. Pozornie ustawa ma oddziaływać wyłącznie na przyszłość. Łatwo jednak zauważyć, że nowelizacja nie pozostanie bez wpływu na sytuację aptek działających obecnie. Jednym ze skutków nowych przepisów będzie znaczne ograniczenie kręgu podmiotów, które spółkę apteczną mogą nabyć. Z grona potencjalnych nabywców wykluczeni zostają farmaceuci prowadzący (również niebezpośrednio) cztery lub więcej aptek. Potencjalnymi nabywcami pozostaną tylko farmaceuci prowadzący mniejsze przedsiębiorstwa albo ci, którzy nie posiadają jeszcze żadnej apteki. W praktyce tylko część z nich będzie miała chęci lub możliwości nabywania aptek. Popyt na nie może się zasadniczo zmniejszyć, a w konsekwencji spaść mogą ceny, za które będzie można takie przedsiębiorstwa sprzedać – mówi Marcin Piskorski, prezes zarządu Związku Pracodawców Aptecznych PharmaNET.

Nowe prawo dotknie każdą aptekę

W ten sposób nowe prawo dotyka każde prowadzone obecnie przedsiębiorstwo apteczne. Weźmy za przykład lokalnego przedsiębiorcę-farmaceutę, który zamierza sprzedać prowadzoną przez siebie sieć kilkunastu aptek. Teraz będzie zmuszony podzielić przedsiębiorstwo na mniejsze części, złożone z maksymalnie czterech aptek i znaleźć kilku nabywców.

Nie trzeba jednak chcieć sprzedawać swoich aptek, aby odczuć obowiązywanie nowego prawa. Zdaniem Inspekcji Farmaceutycznej w niektórych sytuacjach zawarcie umowy franczyzy, pożyczki czy innych umów o współpracy gospodarczej może prowadzić do przejęcia kontroli. To czy tak się stanie zależy od szczegółów tych umów oraz ogółu okoliczności związanych z daną współpracą. Ani przepisy, ani orzecznictwo nie zawierają jednak ostrych kryteriów rozdzielających dozwolone formy współpracy, od niedozwolonego przejęcia kontroli, które będzie skutkować cofnięciem zezwolenia i nawet pięcioma milionami złotych kary. Co więcej, wprawdzie samo zawarcie umów przed wejściem w życie nowelizacji nie może być oceniane przez pryzmat nowych przepisów, ale już zmiana umów lub praktyki ich wykonywania, które nastąpią w przyszłości, jak najbardziej tak.

Na marginesie można dodać, że ustawa wprowadza wyjątek od zakazu: dozwolone jest przejęcie kontroli w wyniku nabycia spadku, np. nabycia w ten sposób udziałów czy akcji spółki aptecznej. Wyjątku tego nie można jednak rozszerzać – działa on tylko w przypadku śmierci dotychczasowego właściciela. Natomiast przekazanie przedsiębiorstwa dzieciom za życia będzie traktowane jak zwykłe przejecie kontroli, a więc zakazane. Pamiętać też trzeba, że już „Apteka dla Aptekarza” ograniczyła możliwości dziedziczenia aptek i te dawne ograniczenia pozostają w mocy.

Rozdrobnienie rynku

– Nowe prawo doprowadzi do stopniowego rozdrobnienia rynku. Rozdrobnienie ma jednak określone konsekwencje. Pojedyncza apteka ma zupełnie inną pozycję negocjacyjną wobec dużych partnerów handlowych, w porównaniu do podmiotów prowadzących wiele aptek. Podstawowymi partnerami handlowymi aptek są właśnie podmioty większe – hurtownie farmaceutycznie. Przepisy dotyczące prowadzenia tych ostatnich są mniej restrykcyjne, nie zawierają ograniczeń liczbowych czy zasady wyłączności farmaceutów. W konsekwencji może okazać się, że nowe prawo wprawdzie zatrzyma integrację podmiotów aptecznych, ale jednocześnie umożliwi łatwiejsze uzależnianie ich od dostawców, kontrolujących bardzo duże udziały w rynku. Od lat funkcjonują prowadzone przez hurtownie programy partnerskie dla aptek. Co więcej, w świetle obecnych uregulowań Prawa farmaceutycznego, przejęcie takiego podmiotu hurtowego, wraz ze wszystkimi narzędziami wpływu na rynek detaliczny jakie posiada, nie jest w jakikolwiek sposób ograniczone. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby kontrolę nad znaczną częścią dystrybucji leków przejął w ten sposób podmiot zagraniczny – ostrzega Kacper Olejniczak, ekspert ds. branży Life Sciences  Lewiatana.

Wątpliwości konstytucyjne

Od samego powstania nowe przepisy budzą wątpliwości konstytucyjne. Kancelaria Prezydenta RP informując o podpisaniu ustawy zapowiedziała, że Prezydent zwróci się do Trybunału Konstytucyjnego z wnioskiem o zbadanie zgodności z Konstytucją przepisów zmieniających Prawo farmaceutyczne. Należy też zadać pytanie o zgodność nowej regulacji z prawem europejskim. Chodzi zarówno o samą jej treść, która może być niezgodna z zasadą swobodnego przepływu kapitału między państwami członkowskimi czy ochroną prawa własności, jak i o tryb jej uchwalenia. Czas więc pokaże, czy „Apteka dla Aptekarza 2.0” zostanie z nami na dłużej.

Konfederacja Lewiatan

 

Ważna reforma rynku energii elektrycznej w UE
11 maja 2023

Ważna reforma rynku energii elektrycznej w UE

Propozycje dotyczące reformy rynku energii elektrycznej przedstawione przez Komisję Europejską można uznać za wyważone i dostosowane do oczekiwań inwestorów.

Istnieją jednak kwestie, które powinny zostać poddane szerszej dyskusji w nadchodzących miesiącach. Dotyczą one zwłaszcza limitów przychodów wytwórców energii – uważa Konfederacja Lewiatan.

Reforma rynku energii elektrycznej w Unii Europejskiej zaproponowana przez Komisję Europejską, potocznie nazywana Electricity Market Design – EMD stanowi dostosowanie zasad funkcjonowania wewnętrznego rynku energii elektrycznej do niestabilnego otoczenia gospodarczego. Reforma bezpośrednio adresuje zagrożenia, z którymi w ciągu ostatniego roku zmagały się państwa członkowskie UE, w tym zwłaszcza skokowe wzrosty cen paliw i energii, rzutujące bezpośrednio na sytuację finansową odbiorców końcowych. Przedstawione przez Komisję Europejską rozwiązania mają na celu długoterminową stabilizację cen energii dla odbiorców. Przyjęcia aktów prawnych należy spodziewać się na przełomie 2023 i 2024 roku.

Warto zwrócić uwagę na następujące kwestie poruszane w ramach EMD wymagające szerszej dyskusji i potencjalnie zmian w toku procesu legislacyjnego:

Ograniczenie przychodu wytwórców energii

– Dyskusja nad kształtem EMD nie może pomijać tematu wprowadzonego w 2022 roku unijnego rozporządzenia 2022/1854 w sprawie interwencji w sytuacji nadzwyczajnej w celu rozwiązania problemu wysokich cen energii. Formalnie rozporządzenie przestanie obowiązywać z końcem czerwca 2023 roku, ale nie oznacza to automatycznego wycofania limitów cen w państwach członkowskich wprowadzonych na mocy krajowych aktów prawnych. Uwolnienie rynku i zniesienie obowiązujących wytwórców OZE limitów przychodów ma kluczowe znaczenie dla dalszego rozwoju projektów OZE. Komisja Europejska powinna podjąć działania zmierzające do wycofania krajowych mechanizmów limitujących przychody wytwórców energii. Konsekwentnie EMD nie przedłuża obowiązujących mechanizmów interwencyjnych, ale otwiera dyskusję nad wprowadzeniem ogólnounijnego mechanizmu reagowania na sytuacje kryzysowe – mówi Artur Leśniak, główny specjalista ds. regulacji w Veolia Energia Polska, ekspert Konfederacji Lewiatan.

Uzupełnienie rynku o instrumenty długoterminowe

Komisja Europejska w ramach EMD zaproponowała wzmocnienie rynku przez zwiększenie udziału długoterminowych instrumentów: dwukierunkowych kontraktów różnicowych oraz umów typu PPA (z ang. Power Purchase Agreements). Dwukierunkowość kontraktów różnicowych odnosi się do zapewnienia zarówno pokrycia ujemnego salda jak i zwrotu osiągniętej przez wytwórcę nadwyżki ponad ustaloną cenę energii. Dwukierunkowe kontrakty różnicowe mają stać się podstawowym mechanizmem wsparcia odnawialnych źródeł energii z wykorzystaniem środków publicznych, podczas gdy wykorzystanie umów typu PPA ma być promowane i wspierane przez państwa członkowskie. Umowy typu PPA mają zapewnić wytwórcom OZE pewny strumień przychodów niezbędny do sfinansowania inwestycji OZE, podczas gdy odbiorcom zapewniają stabilność i niższą ekspozycję na ryzyko wynikające z kontraktów krótkoterminowych. Warto zwrócić uwagę, że EMD proponuje przyznanie pierwszeństwa w dostępie do systemów wsparcia dla tych projektów, które przedstawią podpisaną umowę typu PPA lub zobowiązanie do jej zawarcia. Systemy wsparcia – ogólnie – powinny umożliwiać udział inwestycji, które rezerwują część energii lub mocy do wykorzystania poza system wsparcia, ale taki mechanizm nie powinien być sprowadzany wyłącznie do pierwszeństwa dla projektów z umowami typu PPA.

Dostęp do sieci elektroenergetycznej oraz rozwój usług elastyczności i magazynów energii

– Unia Europejska czyni postępy w dziedzinie OZE, ale dostęp do sieci elektroenergetycznej nadal pozostaje barierą rozwoju OZE w części państw. Istniejące instalacje OZE ze względu na chimeryczną naturę pracy wymagają rozwoju usług elastyczności oraz magazynów energii elektrycznej, które w nadchodzących latach będą odgrywać kluczową rolę w zapewnieniu bezpieczeństwa i stabilności dostaw energii elektrycznej. EMD adresuje problem dostępu do sieci energetycznej i zobowiązuje operatorów systemów elektroenergetycznych do kwartalnego publikowania informacji o dostępnych mocach przyłączeniowych. Zasady publikowania takich informacji powinny mieć uniwersalny charakter i zostać ujednolicone na poziomie całej Unii Europejskiej – dodaje Artur Leśniak.

Obowiązki sprzedawców energii elektrycznej

Wreszcie przepisy EMD powinny w racjonalny sposób wyważać ryzyko kontraktowe pomiędzy sprzedawcami energii, a odbiorcami końcowymi. Przepisy EMD nie powinny narzucać na część sprzedawców energii obowiązku przygotowania konkretnych ofert dla odbiorców końcowych (np. ofert umowy na czas określony ze stałą ceną energii), ponieważ takie działanie może ograniczyć poziom konkurencji na rynku. Należy skoncentrować się na pokonywaniu barier umożliwiających innowacje i różnorodność, a nie na nadmiernej regulacji ofert rynkowych sprzedawców energii. Podobnie w przypadku tworzenia obowiązków zabezpieczenia dostaw energii elektrycznej – nie należy tworzyć przymusu w postaci obowiązku zabezpieczenia sprzedawanego wolumenu w drodze PPA. Należy tworzyć regulacje, zgodnie z którymi będzie to jedno z dostępnych i nieobligatoryjnych rozwiązań.

Konfederacja Lewiatan