Sezonowy wzrost bezrobocia [+MP3]
23 lutego 2024

Sezonowy wzrost bezrobocia [+MP3]

Stopa bezrobocia w styczniu br. wyniosła 5,4%, wobec 5,1% miesiąc wcześniej – podał GUS.

Wysłuchaj komentarza eksperta:

 Komentarz Mariusza Zielonki, eksperta ekonomicznego Lewiatana

Bezrobocie drugi raz z rzędu w Polsce wzrosło. W styczniu stopa bezrobocia rejestrowanego wyniosła 5,4%. Oznacza to, że liczba bezrobotnych przekroczyła granicę 800 tys.

Taki wynik ostatni raz widzieliśmy w marcu ubiegłego roku. Rynek pracy jest silnie sezonowy i widzimy tego oczywisty efekt. Kluczowe jednak będą kolejne trzy miesiące. Może się okazać, że wzrost bezrobocia to wynik reakcji rynku pracy na spowolnienie z minionego roku, choć patrząc po zmianach w zatrudnieniu wydaje się, że takiej reakcji ostatecznie nie będzie.

Początek roku to także pewna niewiadoma na rynku pracy, ponieważ możemy być również świadkami oddziaływania wzrostu wynagrodzenia minimalnego. To zdaje się mieć większy wpływ w czasach dekoniunktury. Najniższe wynagrodzenie w styczniu wzrosło o ponad 20%, tj. zapewne znacznie wyżej niż produktywność pracowników oraz blisko dwukrotnie więcej niż wzrost przeciętnego wynagrodzenia w firmach.

Konfederacja Lewiatan

 

Podnosimy się z konsumpcyjnego dołka [+MP3]
22 lutego 2024

Podnosimy się z konsumpcyjnego dołka [+MP3]

Sprzedaż detaliczna w cenach stałych w styczniu br. była wyższa niż przed rokiem o 3% (wobec wzrostu o 0,1% w styczniu 2023 r.) – podał GUS.

Wysłuchaj komentarza eksperta:

Komentarz Mariusza Zielonki, eksperta ekonomicznego Lewiatana

Sprzedaż detaliczna w cenach stałych zaczęła rok z wysokiego „c” i wzrosła o 3% rok do roku. Konsensus rynkowy wynosił 1,4%.  Nadal na topie jest motoryzacja ze wzrostami sprzedaży przekraczającymi 20%. Ogólny wynik podbijają również paliwa, gdzie sprzedaż wzrosła o ponad 13%. Na drugiej stronie szali mamy tekstylia, odzież, meble oraz AGD i RTV, gdzie sprzedaż nie jest już tak mocna.

Dane o sprzedaży detalicznej wyraźnie korelują, kolejny miesiąc z rzędu, z tym co dzieje się w przemyśle. Tam odnajdziemy wzrosty w tych samych kategoriach.

Dane o sprzedaży detalicznej w styczniu mogą być zapowiedzią dłuższego odbicia w konsumpcji. Jednocześnie jest to również pokłosie poprawiających się nastrojów w społeczeństwie. Nie bez znaczenia jest też wyraźny realny wzrost wynagrodzeń Polek i Polaków.

Wydaje się, że głównymi motorami napędowymi polskiej gospodarki będą teraz inwestycje oraz konsumpcja.

Konfederacja Lewiatan

 

Gorzej oceniamy przyszłość. Dalej boimy się inflacji
21 lutego 2024

Gorzej oceniamy przyszłość. Dalej boimy się inflacji

W lutym br. obecne nastroje konsumenckie pozostały bez zmian przy jednoczesnym pogorszeniu przyszłych nastrojów – podał GUS.

Komentarz Mariusza Zielonki, eksperta ekonomicznego Lewiatana

Nastroje w społeczeństwie w lutym są dokładnie takie same jak w styczniu. Bieżący wskaźnik ufności konsumenckiej zatrzymał się na -12,6 pkt. Wartości ujemne oznaczają przewagę pesymistów nad optymistami. Z kolei w przyszłość zaczęliśmy patrzeć odrobinę gorzej niż jeszcze przed miesiącem.

Obecne możliwości oszczędzania pieniędzy oceniamy słabo, ale to co pokazuje przyszłość napawa optymizmem. Te miękkie dane korelują również z realnym wzrostem wynagrodzeń. Można zatem oczekiwać, że jednak pierwsze miesiące 2024 r. dają promyk nadziei, że konsumpcja odbije w tym roku i podniesie nasze PKB do tych zakładanych 2,3-2,5%.

Niemniej jednak to inflacja nadal psuje najbardziej nastroje. Mimo ostatnich wyraźnych spadków wskaźnika inflacji Polacy oceniają, że ceny rosną w bardzo szybkim tempie (ponad 50% odpowiedzi to odczucia dotyczące wzrostu cen). Z kolei ponad 30% uważa, że ceny będą rosły w najbliższych miesiącach w podobnym tempie co w ciągu ostatniego roku.

Konfederacja Lewiatan

Przemysł tylko na małym plusie. Rozczarowujący początek roku [+MP3]
20 lutego 2024

Przemysł tylko na małym plusie. Rozczarowujący początek roku [+MP3]

W styczniu br. produkcja sprzedana przemysłu była wyższa o 1,6% w porównaniu ze styczniem ub. roku, natomiast w porównaniu z grudniem ub. roku wzrosła o 2,3% – podał GUS.

Wysłuchaj komentarza eksperta:

Komentarz Mariusza Zielonki, eksperta ekonomicznego Lewiatana

W ciągu roku odnotowujemy wzrost tylko o 1,6%. Szybki rzut oka w szczegółowe dane ujawnia jednak nadal dość słabą kondycję naszej głównej lokomotywy gospodarczej. Ten roczny wzrost zawdzięczamy w zasadzie tylko i wyłącznie wyraźnemu ożywieniu na szeroko rozumianym rynku motoryzacyjno-transportowym. Choć rekordowy, w styczniu, wzrost dotyczy usług naprawy, konserwacji i instalacji sprzętu. Tu wzrost w ciągu roku przekracza ponad 30%. Ta kategoria jednak nie ma znaczącego udziału w całości sprzedaży. Największy udział ma produkcja żywności (blisko 17%) i ta w skali roku odnotowuje ponad 10% wzrost.

Tylko dzięki produkcji żywności i pojazdów, przetwórstwo przemysłowe ogółem zalicza jakikolwiek wzrost 1,6%. Próżno szukać branż, które notowałyby dwucyfrowy wzrost. Bardzo jednak łatwo jest znaleźć, te które są pod kreską. Największy minus dotknął produkcję urządzeń elektrycznych, bo ponad 26%.

Przemysł nie wspiera również zmienna dynamika cen producenckich. W styczniu przedsiębiorstwa płaciły średnio o 9% mniej niż przed rokiem.  Firmy nadal schodzą ze stanów magazynowych z poprzedniego roku, gdzie zapewne dokonywały zakupów po wyższych cenach i nie mają skłonności do gromadzenia zapasów. To sprowadza do wniosku, że jesteśmy jeszcze dalecy od przełożenia niższych kosztów produkcji na niższe ceny dla konsumentów.

Konfederacja Lewiatan

 

 

 

Płace rosną znacznie szybciej niż inflacja [+MP3]
20 lutego 2024

Płace rosną znacznie szybciej niż inflacja [+MP3]

W styczniu br. przeciętne zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw w porównaniu ze styczniem 2023 r. było niższe o 0,2%. Wynagrodzenie zaś wzrosło nominalnie o 12,8% i wyniosło 7768,35 zł brutto – podał GUS.

Wysłuchaj komentarza eksperta:

Komentarz Mariusza Zielonki, eksperta ekonomicznego Lewiatana

Wzrost wynagrodzeń zdecydowanie przewyższył styczniową inflację. 12,8% wzrost płac oznacza, że mamy przed sobą okres ożywienia konsumpcji. Rzeczywistość może być jednak bardziej ponura. Po pierwsze, część tak silnego wzrostu płac może wynikać z podwyżki wynagrodzenia minimalnego, a nie z większej wydajności pracowników, czy nawet z samej presji płacowej. Jeśli nawet Polacy zdecydują się więcej wydawać, to nie ma co liczyć, że będzie to wyraźny wzrost wydatków. Taki, który byłby w stanie podratować nasz przemysł.

W danych bardziej szczegółowych widać, że np. rynek IT dochodzi powoli do maksimum możliwości podwyżek. Średnie wynagrodzenie w tej branży to ponad 12 tys. zł brutto. Przy czym dynamika wzrostu od kilku miesięcy jest poniżej średniej. Poza tym większość branż notuje ponad 10% wzrosty płac.

Z kolei w miesięcznych dynamikach wzrostów lub raczej powinno się napisać spadków, widać skalę wypłat nagród rocznych lub dodatkowych 13-stych pensji. Tylko w samym górnictwie lub leśnictwie spadki miesięczne z tego tytułu przekraczają 40%.

Nie ma przesłanek do tego, żeby wynagrodzenia przestały tak dynamicznie rosnąć.  Przy zastoju w konsumpcji, handlu zagranicznym przedsiębiorcy będą ponownie poddawani presji płacowej.

W drugiej zmiennej rynku pracy – zatrudnieniu widać nadal marazm. Zatrudnienie w skali roku spada o 0,2%, co przy miesiącach zimowych nie jest wielkim zaskoczeniem. Rynkowi pracy nie będzie pomagać spowolnienie, ale nadal jest to najsilniejsza część naszej gospodarki.

Konfederacja Lewiatan

 

 

 

Inflacja mocno w dół. W lutym będzie jeszcze niższa [+MP3]
15 lutego 2024

Inflacja mocno w dół. W lutym będzie jeszcze niższa [+MP3]

Według wstępnych danych w styczniu br. ceny towarów i usług konsumpcyjnych wzrosły o 3,9% w porównaniu z analogicznym miesiącem ub. roku. W stosunku do poprzedniego miesiąca były wyższe o 0,4% – podał GUS.

Wysłuchaj komentarza eksperta:

Komentarz Mariusza Zielonki, eksperta ekonomicznego Lewiatana

Coraz bliżej osiągnięcia celu inflacyjnego. Inflacja wyniosła w styczniu 3,9%, wobec 6,2% w grudniu ubiegłego roku. Wszystko w zasadzie dzieje się zgodnie z planem. Luty sprowadzi inflację do celu inflacyjnego, ale będzie to tylko chwilowe zjawisko, które wynika głównie z bardzo wysokiego punktu odniesienia do lutego 2022 r.

Pewnym zaskoczeniem jest nadal wysoki wzrost cen żywności, szczególnie w relacji miesięcznej o 0,9%. Ciągle pozytywny wpływ na inflację mają paliwa oraz koszty energii. Dane te będą jednak podlegały rewizji w marcu. GUS będzie zmieniał ważność poszczególnych kategorii w koszyku inflacyjnym. Może się wtedy okazać, że wzrośnie znaczenie właśnie wydatków na energię oraz paliwa, co może spowodować, że inflacja faktycznie za styczeń będzie nawet niższa niż dane wstępne.

Na to jak będzie wyglądała inflacja w najbliższych miesiącach będzie miał wpływ plan wychodzenia z tarcz antyinflacyjnych. Tę zagadkę będzie rząd musiał rozwiązać już częściowo w marcu. Nie widzimy ekonomicznego uzasadnienia dla kontynuowania działań osłonowych.

Dzisiejszy odczyt inflacji nie zmienia optyki Rady Polityki Pieniężnej jeśli chodzi o stopy procentowe. Te zostaną przez cały obecny rok na niezmienionym poziomie.

Konfederacja Lewiatan

 

Rada Polityki Pieniężnej nie zmieniła stóp
07 lutego 2024

Rada Polityki Pieniężnej nie zmieniła stóp

Zgodnie z oczekiwaniami Rada Polityki Pieniężnej pozostawiła stopy procentowe na niezmienionym poziomie.

Komentarz Mariusza Zielonki, eksperta ekonomicznego Lewiatana

Taka decyzja nie jest oczywiście zaskoczeniem.  Stopy mogą pozostać na dotychczasowym poziomie jeszcze przez kilka najbliższych miesięcy. Sytuacja może się jednak zmienić. Wszystko zależy od decyzji rządu, co do przedłużenia bądź nie tarcz antyinflacyjnych. Obecnie nie ma ekonomicznego uzasadnienia dla ich utrzymywania. Dodatkowo, elementem przemawiającym za rezygnacją z działań antyinflacyjnych jest budżet, bo potrzebuje wpływów, a ulgi „energetyczne”, czy podatkowe dość wyraźnie uszczuplają jego stronę przychodową.

Nie mamy jeszcze komentarza po posiedzeniu RPP. Możemy jednak  prawdopodobnie oczekiwać niewielkiej zmiany narracji. To za sprawą dość zaskakującego wstępnego odczytu PKB w 2023 roku. Bazując na projekcjach NBP widać, że nawet  dla jego analityków wzrost PKB na poziomie 0,2% musiał być pewnym zaskoczeniem.

Konfederacja Lewiatan

 

 

 

Przemysł nie może odzyskać utraconej siły
01 lutego 2024

Przemysł nie może odzyskać utraconej siły

W styczniu br. PMI dla polskiego przemysłu obniżył się do 47,1 pkt i już dwudziesty pierwszy miesiąc z rzędu utrzymał się poniżej poziomu 50 pkt - podał S&P Global.

Komentarz Mariusza Zielonki, eksperta ekonomicznego Lewiatana

Indeks PMI spadł, a spadek ten jest najsilniejszy od października ubiegłego roku. Utrzymujący się trend jest drugim najdłuższym okresem dekoniunktury.

Nadal największą bolączką przemysłu jest brak nowych zamówień. Ta kategoria w indeksie PMI spada już blisko od dwóch lat. Wraz ze słabnącym napływem nowych zamówień spada produkcja.

Pewnym ratunkiem dla ogólnej sytuacji okazało się zmniejszone tempo spadku zatrudnienia oraz zapasów.

Wniosek na nowy rok jest taki, że oczekiwane odbicie w konsumpcji nie poprawi sytuacji w przemyśle. Możemy się zatem spodziewać, że pierwszy kwartał przemysł skończy na minusie. 

Konfederacja Lewiatan

 

 

 

Rosnące koszty zatrudnienia największą bolączką pracodawców
24 stycznia 2024

Rosnące koszty zatrudnienia największą bolączką pracodawców

W 2024 roku będziemy mieli do czynienia z rosnącymi kosztami zatrudnienia i trudnościami z pozyskiwaniem kandydatów do pracy – wynika z ankiety przeprowadzonej przez Polskie Forum HR oraz Konfederację Lewiatan.

Gorący okres czeka nas nie tylko w polskiej polityce, ale również na rynku pracy. Nie jasne są jeszcze plany nowego ministerstwa w zakresie pomysłów na usprawnienie rynku pracy. Wiemy na pewno, że do 2026 roku dojdą nowe obowiązki związane z wdrożeniem dyrektywy o jawności wynagrodzeń czy też ustawy o ochronie sygnalistów, której nowy projekt niedawno poznaliśmy. Co jeszcze? – czas pokaże, lista wyzwań z którymi borykają się pracodawcy nie topnieje. Znaczny wzrost kosztów zatrudnienia, wynikający nie tylko z presji płacowej dyktowanej przez pracowników i kandydatów, ale też z dużego wzrostu minimalnego wynagrodzenia to obecnie największe wyzwanie pracodawców. Kolejne to niesłabnące trudności w pozyskiwaniu kandydatów do pracy.

– Wkraczamy w 2024 rok pełni nadziei, że w końcu nastąpi ożywienie na rynku, ruszą inwestycje, biznes będzie się rozwijał i tworzył nowe miejsca pracy. Ostatni rok to okres ekonomicznego letargu, podyktowanego wysoką inflacją, niestabilną sytuacją geopolityczną i utratą dynamiki światowej gospodarki. Pracodawcy zachowywali się bardzo ostrożnie i zachowawczo podchodzili do wszelkich decyzji związanych z nowymi inwestycjami i tworzeniem nowych miejsc pracy. W tym roku liczymy, że poziom inflacji się unormuje i sytuacja na rynku stanie się choć trochę bardziej stabilna. Czekamy również na rozstrzygnięcie sprawy KPO i uruchomienie środków, które z znacznym sposób mogą pobudzić polską gospodarkę – mówi Anna Wicha, Prezes Polskiego Forum HR.

Plany zatrudnieniowe na 2024 rok

W 2024 roku 35 proc. firm, biorących udział w ankiecie zrealizowanej przez Polskie Forum HR oraz Konfederację Lewiatan, planuje zwiększyć zatrudnienie w swojej organizacji. Wpisuje się to w prognozy poprawy sytuacji ekonomicznej w Polsce. Eksperci przewidują wzrost PKB w 2024 roku do poziomu 2,3 proc., co daje nadzieję na poprawę ogólnej sytuacji gospodarczej. W ubiegłym roku wiele decyzji o nowych inwestycjach została zawieszona, wydłużały się procesy decyzyjne, co z kolei przekładało się na zamrożenie naboru nowych pracowników. Większość rekrutacji w 2023 roku była efektem rotacji pracowników, a nie tworzenia nowych miejsc pracy.

– Spadek zatrudnienia w 2024 planuje 27 proc. respondentów, więc w rezultacie prognozowany  wzrost zatrudnienia netto wynosi 8 proc. Nie jest to wynik spektakularny, ale daje nadzieję na ożywienie rynku rekrutacyjnego, który w ubiegłym roku odczuł znaczny spadek realizowanych projektów. W 2024 roku rozwój sztucznej inteligencji, elektromobliności i zielonej energii będzie miał znaczący wpływ na profil poszukiwanych kandydatów. Możemy spodziewać się, że po trudnym 2023 roku ruszą globalne projekty IT i wzrośnie zapotrzebowanie na pracowników o tym profilu – mówi Michał Młynarczyk, członek Zarządu Polskiego Forum HR.

Zapytaliśmy naszych respondentów w jakim stopniu w ich organizacjach wykorzystywane są elastyczne formy zatrudnienia. Mowa tu zarówno o umowach cywilnych, kontraktach b2b, pracy tymczasowej, czy innych formach zewnętrznego zatrudnienia. W przypadku 44 proc. firm odsetek ten nie przekracza 5 proc. Udział elastycznego zatrudnienia w przedziale od 6 do 30 proc. deklaruje 35 proc. ankietowanych, a powyżej 30 proc. co piąty respondent.

 

 Rosnące koszty zatrudnienia największym wyzwaniem dla działów HR w 2024 roku

Rosnące koszty zatrudnienia pozostają największą bolączką pracodawców. Aż 67 proc. respondentów wskazało ten element jako główne wyzwanie w 2024 roku. Przypomnijmy, że w 2023 roku przeciętny wzrost wynagrodzeń wyniósł w grudniu nominalnie 9,6 proc (dane GUS).

Duży wpływ na rosnące koszty zatrudnienia w 2024 roku będzie miał wzrost płacy minimalnej. Pierwsza zmiana w tym zakresie weszła w życiu już w styczniu, podnosząc minimalne wynagrodzenie do poziomu 4 242 zł, druga czeka nas w lipcu, kiedy to minimalne wynagrodzenie wyniesie 4 300 zł. Daje to wzrost na poziomie ponad 19 proc. Nie dziwi zatem fakt, iż w przypadku 75 proc. firm będzie to miało wpływ na siatkę wynagrodzeń w organizacji, w tym w przypadku 26 proc. będzie to wpływ znaczny.

– Wzrost minimalnego wynagrodzenia to nie tylko podniesienie najniższych płac w firmie, ale też znaczne ich spłaszczenie i presja ze strony pozostałych pracowników, którzy również oczekują wzrostu płac. Obserwując wzrost wynagrodzenia minimalnego w dłuższej perspektywie, widzimy że w ciągu ostatnich 5 lat wzrosło ono o blisko 100 proc. (minimalne wynagrodzenie w 2019 roku wynosiło 2 225 zł). Koszty pracownicze rosną zatem bardzo szybko, nie zawsze współmiernie do wzrostu efektywności. Może to przełożyć się na przyspieszenie decyzji o automatyzacji procesów w organizacjach – komentuje Robert Lisicki, dyrektor departamentu pracy Konfederacji Lewiatan.

Wynagrodzenia w 2024 rok będą zatem rosły, najczęściej podwyżki wynosić będą od 6 do 10 proc. Zaledwie 17 proc. respondentów przewiduje średni wzrost wynagrodzeń na poziomie powyżej 10 proc.

 Kompetencje najbardziej poszukiwane

Rosnące koszty zatrudnienia pracowników to nie jedyne wyzwanie z którym borykać się będą działy HR. Trudności z pozyskaniem kandydatów do pracy to problem wskazany przez 55 proc. respondentów ankiety. Pracodawcy najczęściej poszukiwać będą kompetencji sprzedażowych / marketingowych oraz menedżerskich.

– W 2024 roku, o ile sprawdzą się prognozy ekonomistów i ruszą inwestycje, rosnąć będą problemy związane z pozyskiwaniem kandydatów do pracy. W ubiegłym roku, mimo, że wiadomości ze świata biznesu nie napawały optymizmem, stopa bezrobocia utrzymała się na rekordowo niskim poziomie. Pracodawcy mimo trudności nie zwalniali pracowników, wiedząc jak trudno będzie ich ponownie pozyskać, gdy sytuacja się poprawi. W tym roku popyt na pracowników najprawdopodobniej wzrośnie i wszyscy szukają odpowiedzi na pytanie, skąd przy tak nasyconym rynku pozyskamy kandydatów do pracy. Nie pomaga w tym brak systemowych rozwiązań wspierających przekwalifikowanie pracowników. Automatyzacja nabiera rozpędu – rozwój sztucznej inteligencji, postępująca robotyzacja wymagają dostosowania kompetencji pracowników. Dodatkowo coraz trudniej pozyskiwać kandydatów z innych rynków, rośnie zatem potrzeba stworzenia przemyślanej polityki migracyjnej, która będzie wspierała pracodawców – dodaje Wojciech Ratajczyk, Wiceprezes Polskiego Forum HR.

O ankiecie

Ankieta zrealizowana została w grudniu 2023 roku. Wzięło w niej udział 66 respondentów.

Podział odpowiedzi z uwagi na wielkość firmy: 0 – 10 pracowników – 6%; 11 – 50 pracowników – 8%; 51 – 250 pracowników – 30%; powyżej 250 pracowników – 56%.

Podział na sektory: przemysł 14%; handel detaliczny i hurtowy 9%; telekomunikacja i IT 3%; finanse i ubezpieczenia 5%; agencje zatrudnienia / usługi HR 41%; inne usługi dla biznesu 20%; pozostałe 8%.

Konfederacja Lewiatan

 

Stopy procentowe jeszcze poczekają na zmianę
09 stycznia 2024

Stopy procentowe jeszcze poczekają na zmianę

Rada Polityki Pieniężnej pozostawiła stopy procentowe na niezmienionych poziomach.

Komentarz Mariusza Zielonki, eksperta ekonomicznego Lewiatana

Pierwsze posiedzenie RPP w tym roku przebiegło bez większych niespodzianek. Rada zdecydowała się pozostawić stopy na niezmienionym poziomie.

Wszystko wskazuje na to, że temat stóp procentowych zniknie na najbliższe kilka miesięcy z głównego afisza. Przede wszystkim nadal mamy dużą niepewność, co do tego w jaki sposób rząd upora się z wyjściem z tarcz antyinflacyjnych. Niewiadomą jest również,  jak rozwijała się nasza gospodarka w IV kw. Do tego nie widać oznak jakiegoś większego ożywienia.

Biorąc pod uwagę to, co NBP prognozuje przy obecnym poziomie stóp, jeśli chodzi o inflację i wzrost PKB w 2024 r., nie ma obecnie większej przestrzeni do ich dalszych obniżek.

Wszystko jednak zweryfikują dane spływające w I kwartale, szczególnie te dotyczące konsumpcji oraz kondycji polskiego przemysłu.

Konfederacja Lewiatan