List otwarty w sprawie ochrony aptek w trzecim roku pandemii COVID-19
28 lipca 2022

List otwarty w sprawie ochrony aptek w trzecim roku pandemii COVID-19

W czasie ponad dwóch lat pandemii apteki nigdy się nie zamknęły, a farmaceuci byli najczęściej jedynymi przedstawicielami zawodu medycznego, z którymi pacjenci mieli możliwość porozmawiać osobiście, a nie przez telefon. Z tego powodu w ciągu ostatnich dwóch lat średni czas wizyty polskiego pacjenta w aptece wydłużył się trzykrotnie – napisali w liście otwartym przedsiębiorcy z BCC, Konfederacji Lewiatan, Związku Pracodawców Aptecznych PharmaNET, ZPP i Pracodawców RP.

Równo rok temu, w lipcu 2021 roku, farmaceutka z apteki w Działdowie podała swojej pacjentce pierwszą dawkę szczepionki przeciw COVID-19, rozpoczynając nową erę w historii polskiego aptekarstwa. Polskie apteki stały się placówkami, w których poza zaopatrzeniem pacjentów w leki, świadczy się także usługi opieki farmaceutycznej. Tego typu usługi są standardem w krajach Europy Zachodniej czy Ameryki, gdzie ich katalog jest bardzo szeroki, dzięki czemu placówki te już dawno stały się trwałym elementem systemu opieki zdrowotnej.

W Polsce nowy model apteki został entuzjastycznie przyjęty przez pacjentów, którzy tłumnie odwiedzili apteczne punkty szczepień. Dziś działa ich w Polsce ponad 1900. Do tej pory podano w nich 2 mln dawek szczepionek przeciw COVID-19 i grypie. Wcześniej, od początku pandemii, Polacy uczynili natomiast z aptek podstawowe i pierwsze miejsce konsultacji zdrowotnej – czytamy w liście.

Sytuację tę dostrzegli decydenci. Rozpoczęło się wdrażanie do aptek kolejnych szczepień i usług, rozpoczęły się prace nad przekształceniem powstałych spontanicznie aptecznych punktów szczepień w docelowe pokoje opieki farmaceutycznej, gdzie pacjent, w poszanowaniu intymności, będzie mógł porozmawiać z farmaceutą o swoim zdrowiu i otrzymać wsparcie z rozbudowującego się katalogu usług dostępnych w aptece. W proces otwierania aptek na nowe usługi zaangażował się także Prezydent RP Andrzej Duda, który podczas osobistego spotkania z farmaceutami i przedsiębiorcami aptecznymi zasięgał opinii nt. pakietu ustaw, który umożliwił rozpoczęcie szczepień w aptekach.

Zmiana modelu polskiej apteki możliwa była dzięki dwóm wydarzeniom – epidemii, która wymusiła szybkie działanie i skruszyła wieloletnie mury niemożności oraz ustabilizowaniu sytuacji prawnej, po okresie kształtowania się wykładni wprowadzonej pięć lat temu ustawy tzw. „Apteka dla Aptekarza”. Niebagatelne znaczenie miała także gotowość przedsiębiorców aptecznych i farmaceutów do tego, żeby dostosować się do nowych okoliczności.

Ustawa ta, przyjęta w duchu kompromisu w lecie 2017 roku, wprowadziła zasadę, że nową aptekę w Polsce otworzyć może jedynie farmaceuta lub spółka farmaceutów, gwarantując jednocześnie wszelkie prawa właścicieli aptek powstałych przed wejściem regulacji w życie.

Takie kompromisowe rozwiązanie, wypracowane w trakcie prac parlamentarnych, od początku było kontestowane przez niewielką grupę farmaceutów – właścicieli aptek, którzy domagali się monopolizacji rynku dla członków korporacji i wyrzucenia z niego przedsiębiorców niebędących farmaceutami. Po nieuwzględnieniu ich postulatów w ustawie rozpoczęli trwającą do dziś kampanię, mającą zrealizować przyświecający im cel. Już kilka tygodniu po wprowadzeniu regulacji rozpoczęli działania mające zmienić rozumienie ustawy i poszczególnych jej zapisów. Działaniom tym towarzyszy, trwająca nieprzerwanie, kampania medialnego i internetowego hejtu. Stworzono listy proskrypcyjne z tysiącami aptek, które – choć działały na rynku od kilkudziesięciu lat – ich zdaniem działały bezprawnie. Zaczęła się akcja masowego pisania donosów, w których domagano się niezwłocznego zamknięcia tych aptek. Wszystko to w czasie trwania pandemii i bez uwzględnienia potrzeb i oczekiwań tych, którzy w systemie ochrony zdrowia są najważniejsi, czyli pacjentów.

Widząc to posłowie, zaalarmowani przez swoich wyborców, powołali zespół parlamentarny, aby przyjrzeć się sprawie i zahamować próby zamykania aptek, które były tak potrzebne mieszkańcom.

W obronie właścicieli aptek stanął Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców argumentując, że próby siłowego wymuszenia innego rozumienia zapisów ustawy od rzeczywiście w niej istniejących są sprzeczne z prawem, w szczególności z Konstytucją Biznesu. Słuszność jego podejścia zaczęły w ostatnim czasie potwierdzać postanowienia Naczelnego Sądu Administracyjnego. Wydawało się, że kończy to kilkuletni okres niestabilności. Przedsiębiorcy apteczni i farmaceuci mogli skierować swoją energię na wprowadzanie usług w aptekach.

W tych okolicznościach korporacyjny establishment podjął kolejną próbę osiągnięcia celu w postaci przejęcia kontroli nad rynkiem aptecznym. Przedstawił zapisy, mające po raz kolejny „doregulować” tzw. „Aptekę dla Aptekarza”, sprowadzające się do tego samego – likwidacji tysięcy aptek w Polsce, a co za tym idzie, pozbawienie pacjentów dostępu do nich i utraty pracy przez farmaceutów.

Działania te, dążące w bezpardonowy sposób do wprowadzenia korzystnych dla siebie regulacji prawnych z absolutnym pominięciem interesu pacjentów, obserwujemy z najwyższym niepokojem. Nie czas zamykać apteki, otwierać kolejny front aptekarskiej wojny, gdy zbliża się kolejna fala pandemii, a farmaceuci będą potrzebni, by świadczyć usługi opieki farmaceutycznej. Regulacje w branży farmaceutycznej powinny mieć na celu przede wszystkim interes i dobro pacjentów, a nie służyć walce o rynek. Ostatnie dwa lata pokazały, że polscy farmaceuci i właściciele aptek stanęli na wysokości zadania. Celem działania państwa polskiego powinno być utrzymanie tego stanu rzeczy – napisali przedsiębiorcy apteczni w liście otwartym.

Konfederacja Lewiatan

Pobierz list otwarty
Zakaz reklamy aptek stoi na drodze rozwoju usług i opieki farmaceutycznej
20 maja 2022

Zakaz reklamy aptek stoi na drodze rozwoju usług i opieki farmaceutycznej

fot. Dima Mukhin / Unsplash

Od 10 lat przepisy prawa farmaceutycznego skutecznie blokują możliwość informowania pacjentów o usługach farmaceutycznych i opiece farmaceutycznej.

Obowiązujące od 2012 r. w Polsce przepisy za zakazaną reklamę uznają wszelkie informacje przekazywane pacjentowi przez aptekę, wykraczające poza wskazane w regulacji dwa wąskie wyjątki, dotyczące informacji o lokalizacji i godzinach pracy apteki. W efekcie przepisy te nie stanowią tylko zakazu reklamy, lecz w praktyce są zakazem jakiejkolwiek komunikacji dotyczącej apteki i działań przez nią prowadzonych.

W konsekwencji zakazane jest komunikowanie czy informowanie o akcjach promujących zdrowie, akcjach profilaktycznych związanych z pomiarem ciśnienia czy poziomu cukru oraz opiece farmaceutycznej czy usługach farmaceutycznych świadczonych w aptece (np. przegląd leków przed wyjazdem na wakacje). Stąd też opieka czy usługi farmaceutyczne, chociaż formalnie dopuszczone, są oferowane
w ograniczonym zakresie, gdyż apteki w obawie przed sankcjami, powstrzymują się od informowania o nich albo po prostu ich nie wprowadzają.

Problem staje się szczególnie widoczny, odkąd opiekę i usługi uregulowano częściowo ustawą z dnia 10 grudnia 2020 r. o zawodzie farmaceuty. Chodzi o model i zakres opieki farmaceutycznej oraz świadczenie szeregu usług farmaceutycznych w aptekach, umożliwiający m.in. szczepienia na COVID-19 czy grypę.

O ile wspomniane powyżej zapisy ustawy trzeba ocenić pozytywnie, to należy podkreślić, że nie wystarczą one, aby polscy pacjenci mogli w praktyce korzystać na szerszą skalę z nowych usług dostępnych w aptekach. Potencjał farmaceutów pracujących w aptekach został w pewnym stopniu dostrzeżony przez ustawodawcę, poprzez przyznanie na ich rzecz większych uprawnień. Nadal nie mają oni jednak możliwości informowania pacjentów o dostępnej w aptece palecie usług z uwagi na bardzo szeroko zakreślony zakaz reklamy deprecjonujący rozwój przyznanych farmaceutom uprawnień. Pacjenci nie są przyzwyczajeni do dostępności w aptekach nowo wprowadzonych usług, często traktując ją jedynie jako miejsce, w którym nabywa się leki i koło się zamyka.

Tylko zintensyfikowanie odpowiednich działań mających na celu przyspieszenie postępowania Komisji Europejskiej, dotyczącego złożonej w roku 2013 przez Konfederację Lewiatan skargi w zakresie zakazu reklamy (znak EU PILOT 7216/14/MARK) może doprowadzić do oczekiwanych rezultatów.

Rozwiązanie jest proste. Wystarczy wyłączyć spod zakazu reklamy m.in. aktywności realizujące funkcję apteki jako placówki ochrony zdrowia, w tym informowanie o świadczonych usługach związanych z jego ochroną. Zasadnym jest też wprowadzenie obowiązku, aby każda apteka oraz punkt apteczny była zobowiązana do informowania pacjentów o zakresie świadczonych przez siebie usług zdrowotnych. Proponowany obowiązek istnieje już w przypadku podmiotów wykonujących działalność leczniczą, które podają do wiadomości publicznej informacje o zakresie i rodzajach udzielanych świadczeń.

Reasumując, sytuacja rynkowa jest o wiele lepsza niż 10 lat temu, bo usługi i opieka farmaceutyczna chociaż powoli, wdrażane są w aptekach. Nadal jednak nad interpretowanie zakazu reklamy przez Inspekcję Farmaceutyczną powoduje, że przedsiębiorcy apteczni w Polsce muszą działać w warunkach znacznej niepewności prawa. Nawet, gdy rozważają podjęcie legalnego działania informacyjnego obawiają się, że ostanie ono zakwestionowane. Sytuacji nie polepsza nawet to, że w ostatnim czasie sądy ukróciły najdalej idące działania organów, uchylając szczególnie bezprawne decyzje. Pomimo takich wyroków Inspekcja kontynuuje rozszerzające wykładanie zakazu reklamy, nie zważając na konstytucyjne zasady regulacji działalności gospodarczej wymagające, aby zakazy tego typu interpretować ściśle.


Marcin Piskorski

Artykuł dla majowego wydania Brussels Headlines, newslettera europejskiego Konfederacji Lewiatan

Apel o ułatwienia w zatrudnianiu Ukraińców w polskich aptekach
10 marca 2022

Apel o ułatwienia w zatrudnianiu Ukraińców w polskich aptekach

O wdrożenie odpowiednich rozwiązań prawnych umożliwiających podjęcie pracy przez ukraiński personel farmaceutyczny w polskich aptekach apelują Business Centre Club, Konfederacja Lewiatan, Pracodawcy RP, Związek Przedsiębiorców i Pracodawców oraz Związek Pracodawców Aptecznych PharmaNET.

Stojąc w obliczu tragedii humanitarnej, która dotyka Ukrainę i mając na względzie setki tysięcy uchodźców, którzy trafiają na teren Rzeczypospolitej Polskiej, w tym przedstawicieli branży farmaceutycznej, tj. magistrów farmacji i techników farmaceutycznych, zwracamy się, jako organizacje pracodawców z apelem o pilne wdrożenie rozwiązań mających ułatwić zatrudnienie obywateli tego państwa w sektorze aptecznym, w ramach tzw. systemu uproszczonego.

Pragniemy przypomnieć, że obowiązująca od zeszłego roku procedura nie obejmuje swym zakresem magistrów farmacji czy techników farmaceutycznych. Dziś, w dobie wojny a także wobec trwającej cały czas pandemii oraz mając na uwadze niewielki stopień wyszczepialności społeczeństwa ukraińskiego, rola placówek aptecznych i pracującego w nich profesjonalnego zespołu fachowców jest nie do przecenienia. Chcielibyśmy jednocześnie zaznaczyć, że w Polsce można się zaszczepić już w prawie 1800 aptekach, w których do tej pory podano 1,7 mln dawek szczepionek na COVID-19.

Business Centre Club, Konfederacja Lewiatan, Pracodawcy RP, Związek Przedsiębiorców i Pracodawców oraz Związek Pracodawców Aptecznych PharmaNET zwracają się z prośbą o wdrożenie odpowiednich rozwiązań prawnych umożliwiających podjęcie pracy przez ukraiński personel farmaceutyczny w polskich aptekach.

W ocenie pracodawców w tym celu należy wprowadzić stosowne przepisy do projektu ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy i ich rodzinom w związku z konfliktem zbrojnym na terytorium tego państwa. Projekt zawiera już podobne przepisy dotyczące lekarzy, lekarzy dentystów, pielęgniarek i położnych. Farmaceuci i technicy farmaceutyczni zostali w projekcie pominięci, co uderza nie tylko w znaczną grupę uchodźców, ale pośrednio również w dostępność usług świadczonych obecnie w aptekach dla pacjentów

Konfederacja Lewiatan

 

 

 

Apel w sprawie zatrudniania Ukraińców w aptekach