Dokumenty i procedury  – to główne bariery dla firm zatrudniających Ukraińców
23 stycznia 2023

Dokumenty i procedury – to główne bariery dla firm zatrudniających Ukraińców

fot. Hannah Wei / unsplash

Andrii Romanchuk, adwokat, partner w EUCON Legal Group, jako największe wyzwanie ocenia długi czas na otrzymanie karty pobytu przez obywatela Ukrainy. Potwierdza też, że do zatrudnienia obcokrajowca niezbędne jest wypełnienie wielu wniosków urzędowych. - Zauważyliśmy, że czasami organy administracji proszą ponownie o przesłanie tych samych dokumentów, mamy wrażenie, że nie sprawdzają, co już zostało im wysłane lub mają bałagan w dokumentach. To znacznie utrudnia proces legalizacji pobytu i pracy pracownika – zaznacza.

Pracodawcy chcący zaangażować do pracy obywateli Ukrainy napotykają na wiele przeszkód w procesie zatrudnienia. Konieczność wypełnienia wielu dokumentów, towarzyszenie kandydatom podczas formalności w urzędach, brak jednolitości w dokumentach osób, które przyjechały z Ukrainy, wreszcie – nieznajomość języka polskiego i brak pewności co do trwania okresu współpracy  – to główne bariery.

– Jako firma chcąca zatrudnić obcokrajowców musieliśmy wypełnić wiele dokumentów, które trzeba było przedstawić w różnych urzędach. Zatrudniając, nie byliśmy do końca świadomi, co jest wymagane przez prawo i urzędy – mówi Sławomir Skrobek, menedżer zarządzający w firmie G&G Studio Sp. z o.o.

Wychodząc naprzeciw takim problemom Konfederacja Lewiatan przygotowała praktyczny poradnik „Zatrudnienie obywateli Ukrainy przebywających w Polsce od 24 lutego 2022 roku w związku z konfliktem zbrojnym na terytorium Ukrainy”Poradnik jest jednym z efektów pilotażowego programu „Model aktywizacji zawodowej obywateli Ukrainy”, którego celem była aktywizacja i przygotowanie do pracy w Polsce stu obywateli Ukrainy. Kandydaci są zatrudniani przez polskie firmy na umowę o pracę.

Brak wiedzy pracodawców na temat procedur i zasad zatrudniania cudzoziemców

Pracodawcy, szczególnie z sektora MŚP, mają niewielką wiedzę i doświadczenie w  zakresie procedur i zasad zatrudniania cudzoziemców, w tym obywateli Ukrainy. Najtrudniejsze jest dla nich poradzenie sobie z niezbędnymi formalnościami. Jan Szczucki, prezes zarządu Przedsiębiorstwa Produkcyjno-Usługowo-Handlowego EMAG-SERWIS Sp. z o.o. podkreśla, że nieznane formalności odstraszają i mogą być powodem, że niewiele polskich firm decyduje się na zatrudnienie Ukraińców. Pomocne było więc przygotowanie kandydatów i kandydatek w ramach projektu.

– Kandydatki przyszły do nas ze wszystkimi wymaganymi dokumentami, nie wkładaliśmy dodatkowego wysiłku w zapoznawanie się z koniecznymi formalnościami i ich załatwianie w urzędach. Wyspecjalizowana jednostka pomogła we wszystkich kwestiach, w których kompetencji nie musi mieć pracodawca – mówi Jan Szczucki.

Trudność w pozyskaniu pracownika z Ukrainy, długa rekrutacja i problem w urzędzie pracy

Dla Patryka Bubły, prezesa Spółdzielni Socjalnej Zielona, z-cy dyrektora ds. administracyjno–technicznych w Śląskim Ogrodzie Botanicznym w Mikołowie, barierą okazał się urząd pracy. Po publikacji ogłoszenia o naborze do pracy dla osób z Ukrainy mających status osoby, która przekroczyła granicę Polski w związku z wojną, pojawił się problem – do urzędu wpłynęła oficjalna skarga dotycząca nierównego traktowania, że zakład dedykuje miejsca pracy dla Ukraińców. A i tak z urzędu pracy po ogłoszeniu o pracę nie zgłosił się nikt gotowy do podjęcia zatrudnienia.

– Chętnych do pracy znaleźliśmy spośród już wcześniej zatrudnianych na umowę zlecenia w jednostkach Śląskiego Ogrodu Botanicznego, w którego strukturach działa spółdzielnia, oraz dzięki udziałowi w projekcie Lewiatana – mówi Patryk Bubła. Kolejną barierą jest długotrwała rekrutacja. – W procedurze przez urząd pracy trwa co najmniej miesiąc, a w ramach projektu udało nam się zatrudnić pracownicę w ciągu 2 tygodni – dodaje.

Brak pewności co do okresu współpracy z cudzoziemcami

Dużą barierą dla pracodawców jest pokonanie obawy, czy pracownicy nie porzucą pracy w krótkim czasie. Firmy zazwyczaj potrzebują ich na dłużej, dużo czasu zajmuje też wdrożenie i doprowadzenie do usamodzielnienia pracownika. Sławomir Skrobek podkreśla, że w branży poligraficznej, w jakiej działa firma G&G Studio Sp. z o.o., przyuczenie do pracy to długi proces, trwający średnio 6-12 miesięcy.– Nie był nam znany okres pobytu kandydatów w Polsce, obawialiśmy się więc, że poświęcimy czas na wyszkolenie pracownika, a on z różnych powodów wróci do swojego kraju lub pojedzie do innego kraju. Było to dla nas dość ryzykowne – dodaje.

– Kandydaci zaproponowani nam w ramach projektu zadeklarowali dłuższy pobyt w Polsce. Widać, że starają się, żeby móc przedłużyć okres pracy w naszej firmie. Liczymy więc na stałą współpracę – mówi nam adwokat Andrii Romanchuk, partner w EUCON Legal Group, którego częścią jest Biuro Księgowe E-REPORT Sp. z o.o.

Problem z nieznajomością języka polskiego i tłumaczeniem dokumentów

Jednym z podstawowych problemów przy zatrudnianiu cudzoziemców jest brak znajomości języka polskiego, zwłaszcza przy bezpośredniej obsłudze klientów. Firma Jobs First, która na zlecenie Lewiatana koordynowała program, miała przygotowanych do pracy Ukraińców uczących się języka polskiego na specjalnie zorganizowanych kursach. – Skontaktowano nas z panią z Ukrainy, która całkiem dobrze komunikowała się po polsku. Kolejna osoba mówiła nieco gorzej, obecnie po intensywnym kursie językowym nie mamy problemów w komunikacji – podkreśla Sławomir Skrobek z G&G Studio.

Bernadetta Pasiut, z-ca kierownika Sekcji Utrzymania Czystości w jednym ze szpitali zauważa, że zatrudniając obcokrajowców, większość zakładów pracy musi pokonać barierę językową. Problemem jest też tłumaczenie dokumentów. – Jako szpital potrzebujemy przetłumaczonych dokumentów, czyli świadectw pracy do potwierdzenia wysługi lat kandydata. Obcokrajowiec musi znaleźć tłumacza przysięgłego i mu zapłacić – mówi. Kandydatka przygotowana przez firmę Jobs First miała zapewnione tłumaczenie wszystkich dokumentów niezbędnych dla pracodawcy. Pomoc w znalezieniu tłumacza przysięgłego była bardzo istotna.

Biuro Księgowe E-REPORT Sp. z o.o. zatrudniło trzy osoby z Ukrainy do księgowości, czwartą jako wsparcie dla prawników. – Na tych stanowiskach konieczna jest znajomość języka polskiego. Osoby te były już w trakcie kursów językowych, dzięki udziałowi w projekcie Lewiatana i Jobs First – mówi adwokat Andrii Romanchuk.

Braki w dokumentach i wyjaśnienia w urzędach angażowały pracodawców

Pracodawcy zwracali także uwagę na konieczność towarzyszenia przyszłym pracownikom podczas załatwiania formalności w urzędach, bo nie daliby sobie z rady bez stałego zaangażowania i pomocy osób z polskiej firmy.

Patryk Bubła, barierę widzi też w braku jednolitości w dokumentach osób, które przyjechały z Ukrainy. – Część osób nie ma paszportu, niektóre mają nieważne. Nasze urzędy wydają dokumenty związane z nadaniem nr PESEL, ale nie we wszystkich przypadkach są one jednolite. Nie zawsze jasno było wyszczególnione, czy osoba posiada status UKR, który jest niezbędny do podjęcia zatrudnienia – mówi. Powodowało to potrzebę kontaktu z urzędami w celu weryfikacji i potwierdzenia, czy osoba posiada status UKR. Działania te są zazwyczaj po stronie pracodawcy, co utrudnia i dodatkowo obciąża firmy.

Dzięki udziałowi w projekcie pracodawcy nie musieli zajmować się tego typu formalnościami i wyjaśnieniami. Wszystkie były dopełnione przez osoby wspierające Ukraińców w ramach projektu.

– Osobiście musiałem jeździć z poprzednim kandydatem na pracownika, a w przypadku Ukrainek poleconych przez Jobs First tych problemów już nie było – podkreśla Sławomir Skrobek.

Niedostosowanie kwalifikacji pracowników z Ukrainy do polskich warunków

Jan Szczucki, prezes zarządu EMAG-SERWIS Sp. z o.o. uważa, że barierą jest też niedostosowanie kwalifikacji pracowników z Ukrainy do polskich warunków. – Być może warto byłoby rozważyć zorganizowanie popołudniowych szkoleń zawodowych dla zatrudnionych już osób z Ukrainy. Korzyści byłyby po obu stronach – pracodawca  szybciej zyskałby osobę z potrzebnymi kwalifikacjami, a pracownik możliwość poszerzenia praktycznej wiedzy z dodatkowego źródła – powiedział.

Jak podkreślił, dzięki projektowi udało się zorganizować dodatkowe szkolenie zawodowe. – W tym obszarze otrzymaliśmy wsparcie od firmy realizującej projekt. Szkolenie to poszerzyło obszar znajomości „nowego  zawodu” przez nowozatrudnione osoby. Aktualnie wszystkie mają umowy o pracę do 31.12.2023 r. – dodał.

Projekt jest realizowany w ramach Inicjatywy Nr FWD-H-4 pt. “Model aktywizacji zawodowej obywateli Ukrainy” w ramach Funduszu Współpracy Dwustronnej “FWD” Mechanizm Finansowy Europejskiego Obszaru Gospodarczego 2014-2021 i Norweskiego Mechanizmu Finansowego 2014-2021. Inicjatywa jest finansowana przez Islandię, Liechtenstein i Norwegię w ramach Funduszy Norweskich i EOG.

Przedsiębiorstwa ICT chcą się znaleźć w wykazie firm strategicznych
28 stycznia 2022

Przedsiębiorstwa ICT chcą się znaleźć w wykazie firm strategicznych

Firmy ICT powinny się znaleźć w wykazie przedsiębiorstw prowadzących działalność o znaczeniu strategicznym dla gospodarki narodowej – apeluje w liście do resortu rozwoju i technologii Związek Pracodawców Technologii Cyfrowych Lewiatan. Uwzględnienie firm ICT w wykazie strategicznych przedsiębiorców ułatwi im zatrudnianie zagranicznych pracowników.

– Przyśpieszony proces wydawania zezwoleń na pracę dla cudzoziemców dla strategicznych przedsiębiorców z branży ICT jest kluczowy dla dalszego rozwoju sektora w Polsce ze względu na dotkliwy brak wykwalifikowanych pracowników. Wykaz byłby w pewnym sensie rozszerzeniem bardzo potrzebnego rządowego programu Poland Business Harbour stosowanego przez branżę IT przy imigracji wykwalifikowanej kadry. Poland Business Harbour jest dobrym kierunkiem w stosowaniu uproszczeń przy zatrudnianiu cudzoziemców, ale warto go rozszerzyć poza wąską grupę 6 krajów i przy przedłużaniu pozwoleń  – mówi dr Aleksandra Musielak, dyrektorka departamentu rynku cyfrowego Konfederacji Lewiatan.

Gospodarka cyfrowa w Polsce rośnie dynamicznie (w okresie od stycznia do maja 2020 roku roku wzrosła o 18,4 %), a według rządowych szacunków działalność przedsiębiorstw ICT przekładać się będzie na około 13% polskiego PKB do 2025 r.  

Specjaliści IT stanowią 3% siły roboczej w Polsce i ta liczba będzie rosła. Odsetek osób spoza UE, pracujący w sektorze ICT, jest znaczny (ok. 10%). Szacuje się, że braki pracowników w tej branży w Polsce sięgają blisko 60 tysięcy programistów, i muszą one być rekompensowane poprzez zatrudnianie wyspecjalizowanych pracowników spoza UE.

– Dynamicznie rozwijająca się innowacyjna gospodarka nie może pozwolić sobie na brak nowoczesnych, wysokokwalifikowanych i międzynarodowych kadr – dodaje Aleksandra Musielak.

Konfederacja Lewiatan